Brak regulacji dotyczących szczepień wpływa na firmy. Coraz więcej pracowników na kwarantannach

Redakcja PIT.pl

- Przedsiębiorcy nie są gotowi na czwartą falę pandemii koronawirusa. Podstawowym problemem jest brak regulacji, które pozwalają przedsiębiorcom np. na weryfikację, którzy pracownicy są zaszczepieni, a którzy nie. To poważna sprawa, bo efekty braku tej ustawy są już odczuwalne w zakładach pracy. Otrzymujemy sygnały o tym, że coraz więcej osób choruje, a pracownicy kierowani są na kwarantannę. Tak nie da się spokojnie planować produkcji czy ogólnie działalności operacyjnej – mówi Hanna Mojsiuk, Prezes Północnej Izby Gospodarczej. Problemów jest jednak jeszcze więcej. Przedstawiciele Izby wymieniają choćby brak regulacji dotyczących pracy zdalnej czy brak środków z Funduszu Odbudowy, które jeszcze kilka miesięcy temu były obiecywane przedsiębiorcom. Mamy głęboką nadzieję, że negocjacje rządu  z Unią Europejską zakończą się ostatecznie uwolnieniem tak potrzebnego kapitału. 

Przedsiębiorcy: jeszcze nie jest za późno na ustawę o szczepieniach

Czwarta fala pandemii koronawirusa staje się faktem, co znajduje potwierdzenie w codziennych statystykach Ministerstwa Zdrowia. Każdego dnia odnotowywanych jest ok. 5 tysięcy nowych zakażeń,  statystycznie jest wynikiem najgorszym od wiosny. Lekarze nie mają wątpliwości, że to nie koniec problemów i możliwe jest wracanie do regionalnych obostrzeń. Lockdown wydaje się być rozwiązaniem ostatecznym, którego na szeroką skalę nie należy się spodziewać. Przedsiębiorcy przyznają jednak, że ich sytuacja jest trudna , bo nie jest stabilna i przewidywalna.

- Północna Izba Gospodarcza od wielu miesięcy aktywnie namawia przedsiębiorców do szczepień i promocji szczepień. Jesteśmy rozczarowani tym, że nie udało nam się jako społeczeństwu osiągnąć odporności zbiorowej. Przedsiębiorcy nie mają obecnie skutecznych narzędzi, by móc egzekwować od swoich pracowników szczepienia. To sytuacja paranoiczna, bo przedsiębiorca nie może w żaden sposób przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się pandemii w swoich zakładach pracy. Jeżeli zapyta pracownika czy jest zaszczepiony czy podejmie decyzje np. o skierowaniu niezaszczepionego pracownika do innych obowiązków naraża się na hejt, groźby czy nawet kontrole inspekcji pracy. Z jednej strony Rząd mówi: promujcie szczepienia, a z drugiej przedsiębiorcy są zniechęcani do tego, by w ich miejscach pracy premiowani byli pracownicy zaszczepieni – mówi Hanna Mojsiuk. – Taka ustawa powinna być przygotowana już kilka miesięcy temu. Tu nie chodzi o zwalnianie niezaszczepionych czy dyskryminacje, a o układanie planu pracy tak, by zniwelować zagrożenia – mówi Hanna Mojsiuk.

Czy zagrożenia są realne? – Oczywiście. Otrzymujemy wiele sygnałów o tym, że w fabrykach i firmach produkcyjnych dochodzi do zakażeń. Przedsiębiorcy mają związane ręce. Zaszczepieni mieszają się z niezaszczepionymi, wszyscy mają kontakt z klientami, przy obecnej sytuacji to prosta droga do lockdownu. Apelujemy: jeszcze nie jest za późno na tę ustawę – mówi Hanna Mojsiuk.

Praca zdalna nadal bez odpowiednich regulacji

Spraw związanych z porządkiem pracy w czasie pandemii jest jeszcze więcej. Przedsiębiorcy zwracają uwagę na obiecywaną od miesięcy ustawę o pracy zdalnej.

- Przedsiębiorcy mają już opracowane procedury na wypadek kolejnej fali pandemii i konieczności pracy w systemie zdalnym. Nie zmienia to faktu, że oczekiwana jest ustawa, która reguluje zakres obowiązków pracownika i pracodawcy w czasie pracy zdalnej i hybrydowej. Znowu dochodzi do sytuacji, że mamy czwartą falę pandemii i kompletny brak regulacji w tym zakresie. Pragnę podkreślić, że to nie jest nasz kaprys, a realna potrzeba oczekiwana zarówno przez pracodawców jak i pracowników. Praca zdalna stała się naszą codziennością w wielu firmach, a mimo to nie ma regulacji ustalających np. kontrolę efektywności pracownika czy podział kosztów pracy w domu. To rzecz, która mogłaby być gotowa wiele miesięcy temu. Apeluję zatem do rządu o regulacje w tym ważnym temacie   – mówi Hanna Mojsiuk.

- Odbieramy także dużo sygnałów od przedsiębiorców, że w firmach brakuje środków płynnościowych. Wielkie nadzieje pokładano w Funduszu Odbudowy, tak mocno reklamowanym przez rząd ,  ale tutaj na ten moment trudno o konkretne plany. Na pewno przedsiębiorcy mają przed sobą bardzo niepewny czas przełomu roku. Wiele firm ostrożnie szykuje budżety  bo inflacja też jest dużym zagrożeniem – dodaje Hanna Mojsiuk.

informacja prasowa, Północna Izba Gospodarcza

Koronawirus w PolsceKodeks pracyChoroba, wypadek