Rada Ministrów przyjęła projekt reformy Państwowej Inspekcji Pracy. Według planowanych przepisów inspektorzy mieliby prawo zamieniać pozorne umowy cywilnoprawne i B2B w umowy o pracę. Firmy mogłyby odwoływać się od ich decyzji do sądu pracy.
Rząd przyjął projekt reformy Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) przygotowany przez Ministerstwo Pracy. Informacje o tym przekazał dziennikarzom rzecznik rządu Adam Szłapka.
Pierwszy projekt trafił do kosza
Przypomnijmy, że pierwsza wersja projektu reformy PIP autorstwa resortu pracy nie została zaakceptowana przez premiera Donalda Tuska. Tłumaczył on, że przesadna władza dla urzędników wprowadzana reformą byłaby destrukcyjna dla firm i oznaczałaby utratę pracy przez wielu ludzi.
Warto wspomnieć, że nadanie PIP uprawnień do przekształcania umów jest jednym z tzw. kamieni milowych. Od jego realizacji zależy wypłata pieniędzy dla Polski z Krajowego Planu Odbudowy. Nasz kraj ma czas na wdrożenie unijnej dyrektywy do 30 czerwca.
Wersja kompromisowa
Resort pracy opracował kolejną wersję projektu. Jak opisuje Polska Agencja Prasowa, podtrzymano w niej nadanie PIP kompetencji do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę, jednak doprecyzowany został proces odwoławczy od decyzji inspektora.

Według nowych przepisów odwołanie będzie mogło być kierowane do okręgowego inspektora pracy, a następnie do powszechnego sądu pracy. Do czasu prawomocnego orzeczenia decyzja inspektora będzie wstrzymana. Projekt nie wprowadza więc rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji inspektora, jak zakładała pierwsza propozycja.
W razie stwierdzenia nieprawidłowości
Projekt przewiduje, że okręgowy inspektor pracy w razie stwierdzenia nieprawidłowości będzie miał możliwość wyboru środka reakcji: od wydania polecenia, poprzez wydanie decyzji stwierdzającej istnienie stosunku pracy lub skierowanie powództwa do sądu.
Po decyzji inspektora obie strony – pracodawca i pracownik – będą mogły zawrzeć umowę o pracę. Jeżeli taka czynność zostanie dokonana i uzyska aprobatę inspektora pracy, postępowanie zostanie zakończone bez potrzeby podejmowania dalszych czynności administracyjnych.
Strony będą mogły też ukształtować łączący je stosunek cywilnoprawny – w zakresie jego treści lub sposobu realizacji – w taki sposób, aby usunąć elementy charakterystyczne dla stosunku pracy oraz wyeliminować zarzuty niezgodności z przepisami prawa pracy. Inspektor pracy zostanie wyposażony w kompetencję do dokonania oceny prawidłowości realizacji wydanego polecenia. W przypadku oceny pozytywnej postępowanie również zostanie zakończone.
Ocena negatywna stanowić będzie podstawę do wszczęcia przez okręgowego inspektora pracy postępowania administracyjnego i – albo wydania decyzji ustalającej istnienie stosunku pracy, albo wytoczenia powództwa o ustalenie istnienia lub treści stosunku pracy.
Odwołanie od decyzji okręgowego inspektora pracy do sądu będzie można wnieść w terminie 30 dni. Projekt przewiduje, że rozpatrzenie odwołania przez sąd ma nastąpić również w ciągu 30 dni. Jak zaznaczył rzecznik rządu, sądy pracy mają być w tej kwestii „w sposób znaczący wzmocnione”.
Większa ochrona pracowników
Nowelizacja ma też wprowadzić ochronę pracowników przed niekorzystnym traktowaniem związanym z decyzją inspektora. W projekcie wskazano, że decyzja ta nie może być m.in. przyczyną wypowiedzenia stosunku pracy przez pracodawcę.
Projekt przewiduje też m.in. wymianę informacji i danych między ZUS, PIP i KAS na potrzeby kontroli i analizy ryzyka, usprawnienie kontroli PIP poprzez wprowadzenie kontroli zdalnych. Zakłada ponadto zwiększenie kar za wykroczenia przeciwko prawom pracowniczym.
Pracodawcy: te zapisy budzą wątpliwości
Reforma PIP, szczególnie możliwość przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę, w ostatnich miesiącach wzbudziła szerokie dyskusje. Przeciw tej zmianie byli przedsiębiorcy, broniły jej związki zawodowe. Na przykład według Konfederacji Lewiatan wiele postanowień projektu nadal budzi wątpliwości co do ich praktycznego funkcjonowania oraz rodzi kontrowersje natury prawnej. W związku z tym projekt ustawy wymaga dalszych prac i konsultacji.
– Proponowane zmiany dotyczące postępowań odwoławczych przed sądami mają jedynie pozorny wpływ na przewidywalność nowych przepisów i nie przyspieszą realnie rozpatrywania spraw. Wręcz przeciwnie – wiele rozwiązań pokazuje, że sami projektodawcy nie wierzą w szybkie i jednoznaczne rozstrzyganie sporów dotyczących charakteru umów. Dotyczy to np. bardzo kontrowersyjnego zabezpieczenia udzielanego przez sądy – mówi Robert Lisicki, dyrektor departamentu pracy Konfederacji Lewiatan.
Konfederacja Lewiatan zwraca uwagę, że podczas wcześniejszych konsultacji wielokrotnie domagała się wyjaśnień dotyczących skutków podatkowych przekwalifikowywania umów osób prowadzących firmy. Jednak do tej pory takie informacje nie zostały przedstawione.
– W planowanych zmianach konieczne jest wprowadzenie przepisów, które zapewnią przedsiębiorcom większą przewidywalność działań kontrolnych prowadzonych przez PIP, zwłaszcza że firmy podlegają także kontrolom innych instytucji. Postulujemy również uregulowanie maksymalnego czasu trwania kontroli PIP – podkreśla Robert Lisicki.
Teraz projektem ustawy zajmie się Sejm.
Źródła: PAP, Konfederacja Lewiatan, MRPiPS
