Będą znaczące zmiany w wysokości akcyzy. Sejm skierował w piątek do komisji finansów nowy projekt, który zakłada jej podwyżkę na wszystkie napoje alkoholowe: o 15 proc. jeszcze w tym roku (w stosunku do stawek z 2025 r.) i o kolejne 10 proc. w 2027 roku (rok do roku).
Szykuje się drastyczne podniesienie podatku na wyroby alkoholowe w latach 2026-27. To wszystko w ramach pilnej aktualizacji tzw. „akcyzowej mapy drogowej”, którą planuje rząd. Sejm skierował w tej sprawie do komisji finansów stosowny projekt nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym.
Duże wzrosty akcyzy do 2027 roku
Projekt przewiduje m.in. wzrost stawek na alkohol etylowy, piwo, wino, napoje fermentowane oraz wyroby pośrednie. Miałyby one wzrosnąć o 15 proc. w 2026 roku oraz o kolejne 10 proc. rok do roku w 2027 roku.
Nowelizacja zakłada 6-miesięczne vacatio legis dla stawek na 2026 rok, co oznacza, że przepisy wejdą w życie najwcześniej pół roku od ogłoszenia ustawy.

Zbyt tani w stosunku do zarobków
W uzasadnieniu projektu podanym przez Ministerstwo Finansów czytamy, że głównym celem zmian jest ograniczenie spożycia alkoholu i walka z jego wysoką dostępnością ekonomiczną.
„Dotychczas obowiązujące stawki akcyzy były skalkulowane w oparciu o całkowicie odmienne parametry makroekonomiczne, które nie mogły, w okresie kiedy tworzono obowiązujące regulacje (2021 r.), uwzględniać wzrostu inflacji spowodowanego wybuchem wojny na Ukrainie. Doprowadziło to do sytuacji, w której napoje alkoholowe stały się relatywnie tańsze niż prognozowane założenia w stosunku do zarobków konsumentów” – poinformowało Ministerstwo Finansów.
Nowy mechanizm finansowy
Nowelizacja przewiduje wprowadzenie nowego mechanizmu finansowego. Polega on na tym, że budżet państwa zatrzyma stałe wpływy z akcyzy, a cała nadwyżka ponad określone limity trafi bezpośrednio do Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ). Pieniądze mają trafić do Funduszu, gdy roczne wpływy z akcyzy przekroczą 10,4 mld zł (w przypadku alkoholu etylowego), 3,7 mld zł (w przypadku piwa) lub 600 mln zł – (wino i inne wyroby pośrednie).
Powyższe kwoty pozwolą na utrzymanie na dotychczasowym poziomie wpływów budżetowych z tytułu akcyzy, odnotowywanych we wskazanych wyżej poziomach. Jednocześnie, jak napisano w uzasadnieniu projektu ustawy, rozwiązanie to oznaczałoby znaczny wzrost wpływów do NFZ.
Źródło: PAP, MF
