Nadużycia L4 stają się powszechnym problemem. Ponad 224 mln zł – to kwota, na jaką Zakład Ubezpieczeń Społecznych cofnął lub obniżył świadczenia chorobowe tylko w pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 roku. Tego typu nadużycia coraz bardziej obciążają rynek pracy, gospodarkę i system ubezpieczeń społecznych.
Z raportu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) „Absencja chorobowa w okresie styczeń–wrzesień 2025 r.” wynika, że w czasie określonym w tytule badania wystawiono w Polsce 20,4 mln zwolnień lekarskich, a Polacy spędzili na L4 ponad 216 mln dni. W porównaniu z analogicznym okresem 2024 r. wzrosła zarówno liczba dni absencji chorobowej, jak i liczba samych zwolnień.
Duże straty dla firm i gospodarki
Zdaniem ekspertów rynku pracy dane te pokazują, że nadużycia L4 nie są już incydentalnym zjawiskiem, lecz problemem o realnym ciężarze ekonomicznym. Generują wymierne straty dla gospodarki, obciążając system ubezpieczeń społecznych i pogłębiając napięcia w zespołach pracowniczych, w których obowiązki nieobecnych muszą przejmować inni zatrudnieni.

– Skala zjawiska pokazuje jednoznacznie, że problem ma charakter systemowy. Nadużycia L4 uderzają jednocześnie w budżet państwa, ZUS, pracodawców i uczciwych pracowników, którzy ponoszą konsekwencje cudzych decyzji – mówi Mikołaj Zając, prezes Conperio, największej w Polsce firmy doradczej specjalizującej się w problematyce absencji chorobowej.
Coraz więcej pracodawców przestaje traktować absencję chorobową jako „koszt wpisany w prowadzenie biznesu”. W praktyce oznacza to częstsze analizy danych, współpracę z ZUS oraz sięganie po wsparcie wyspecjalizowanych firm doradczych.
L4 to nie urlop. Konsekwencje są realne
Skuteczność kontroli najlepiej widać nie w statystykach, lecz w konkretnych decyzjach administracyjnych.
– Pracownik przebywający na L4 przez większość czasu korzystał z rehabilitacji i na potrzeby kontroli przedstawił szczegółowy grafik wizyt w placówce medycznej. Problem pojawił się w momencie, gdy na dwa dni przerwał leczenie i wyjechał z partnerką do innej miejscowości, pełniąc rolę kierowcy i osoby towarzyszącej podczas jej szkolenia. Właśnie w tym czasie przeprowadzono kontrolę. Brak realizacji zaleconej rehabilitacji oraz aktywność niezwiązana z procesem leczenia zostały uznane za naruszenie celu zwolnienia lekarskiego. ZUS w konsekwencji zakwestionował prawidłowość L4 i wstrzymał wypłatę zasiłku chorobowego. Takie decyzje jasno pokazują, że zwolnienie lekarskie musi być wykorzystywane zgodnie z jego celem – podkreśla Mikołaj Zając.
Kontrola to prewencja, a nie polowanie na chorych
Eksperci rynku pracy zwracają uwagę, że skuteczna kontrola zwolnień lekarskich nie jest wymierzona w osoby faktycznie chore, lecz w nadużycia, które podważają zaufanie do całego systemu.
– Działania mają przede wszystkim charakter prewencyjny – ich celem jest trwała zmiana postaw wobec zwolnień lekarskich. Jednocześnie bez realnej współpracy instytucji publicznych i rynku oraz konsekwentnego egzekwowania przepisów nawet najlepsze regulacje pozostaną martwe – mówi prezes Conperio.
Skuteczna i prewencyjna walka z systemowymi nadużyciami L4 w Polsce wymaga dialogu wszystkich zainteresowanych środowisk – administracji publicznej, pracodawców, lekarzy i pracowników. Planowane zmiany, w tym doprecyzowanie niektórych definicji i modyfikacje w orzecznictwie L4, mogą pomóc ograniczyć skalę problemu, jednak w obecnym kształcie wciąż nie eliminują najczęstszych patologii.
– Jednym z brakujących rozwiązań jest chociażby obowiązek poinformowania pracodawcy o nieobecności niezwłocznie, w dniu jej wystąpienia, co zwiększyłoby transparentność i umożliwiło szybką reakcję organizacyjną. Bez tego typu zmian nawet najlepsze regulacje mogą okazać się niewystarczające – podsumowuje ekspert rynku pracy.
