Nowe przepisy dotyczące pracy w czasie upałów zostały opublikowane w Dzienniku Ustaw. Wprowadzają maksymalne temperatury, po których przekroczeniu wykonywanie pracy będzie musiało zostać czasowo wstrzymane. Pracodawcy dostaną również obowiązek wcześniejszego reagowania na wysoką temperaturę, między innymi poprzez dodatkowe przerwy, zmianę godzin pracy lub zastosowanie rozwiązań technicznych.
Choć cel regulacji trudno kwestionować, sposób jej przyjęcia wywołał duże emocje. Przedstawiciele pracodawców wskazują na krótki czas na przygotowanie firm, brak pełnej informacji o przebiegu prac legislacyjnych oraz nagłe opublikowanie przepisów po wielu miesiącach pozornego zastoju.
Nowe limity temperatury w miejscu pracy
Rozporządzenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z 9 lipca 2026 r. wprowadza dwie maksymalne wartości temperatury, po których przekroczeniu praca będzie musiała zostać wstrzymana.

Pracy nie będzie można kontynuować, gdy temperatura wynikająca z warunków atmosferycznych przekroczy:
- 35°C w pomieszczeniu pracy – bez względu na rodzaj wykonywanych obowiązków,
- 32°C na otwartej przestrzeni – w przypadku prac ciężkich.
Za prace ciężkie uznawane są zadania związane ze znacznym wysiłkiem fizycznym, przy których dobowy wydatek energetyczny przekracza 1500 kcal u mężczyzn lub 1000 kcal u kobiet.
O zastosowaniu nowych ograniczeń nie będzie decydowała prognoza pogody ani ostrzeżenie przed upałem. Znaczenie ma mieć faktyczna temperatura zmierzona w konkretnym miejscu wykonywania pracy.
Kiedy pracodawca będzie musiał reagować?
Wstrzymanie pracy ma być ostatecznością. Nowe przepisy wprowadzają także niższe progi temperatury, po których osiągnięciu pracodawca będzie zobowiązany podjąć działania ograniczające narażenie pracowników na gorąco.
Klimatyzacja w kosztach firmy. Co może rozliczyć przedsiębiorca?
Obowiązek ten powstanie, gdy temperatura osiągnie:
W pomieszczeniach:
- 25°C przy pracach ciężkich,
- 28°C przy pozostałych rodzajach pracy.
Na otwartej przestrzeni:
- 25°C przy każdym rodzaju pracy.
Pracodawca będzie musiał zastosować rozwiązania techniczne lub organizacyjne dostosowane do warunków panujących w zakładzie. Może to oznaczać między innymi montaż klimatyzacji albo wentylacji, wprowadzenie dodatkowych przerw, skrócenie czasu pracy, ograniczenie ekspozycji na słońce czy przesunięcie najbardziej wymagających zadań na chłodniejsze godziny.
Dobór rozwiązań powinien zostać skonsultowany z pracownikami lub ich przedstawicielami w ramach procedur dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy.
Nie każda praca zostanie przerwana podczas upału
Rozporządzenie przewiduje wyjątki od obowiązku czasowego wstrzymania pracy. Dotyczą one przede wszystkim zadań, których nie można przerwać bez zagrożenia dla bezpieczeństwa ludzi, państwa lub ciągłości podstawowych usług.
Wyłączenia mogą obejmować między innymi pracę służb, opiekę nad pacjentami oraz wykonywanie zadań niezbędnych do zapewnienia ciągłości usług publicznych.
Odrębnie potraktowano także sytuacje, w których wysoka temperatura wynika z przyczyn technologicznych i nie może zostać obniżona, na przykład podczas pracy przy piecach przemysłowych. W takich przypadkach konieczne będzie stosowanie innych środków ochronnych.
Przepisy o upałach wejdą w życie zimą
Rozporządzenie zostało ogłoszone 10 lipca 2026 r., ale zacznie obowiązywać dopiero po upływie sześciu miesięcy, czyli 11 stycznia 2027 r.
Data wejścia w życie może brzmieć zaskakująco, ponieważ nowe regulacje dotyczą przede wszystkim letnich fal gorąca. W praktyce oznacza jednak, że firmy będą musiały przygotować się do ich stosowania przed sezonem letnim w 2027 r.
Dla części przedsiębiorców pół roku może być jednak zbyt krótkim terminem.
Pracodawcy obawiają się kosztów i krótkiego vacatio legis
Najwięcej emocji budzi sześciomiesięczny okres na dostosowanie zakładów pracy do nowych wymagań. Wprowadzenie dodatkowych przerw lub zmiana harmonogramów może być stosunkowo prosta, ale w wielu obiektach konieczne będą inwestycje w klimatyzację, wentylację albo przebudowę instalacji.
Takie przedsięwzięcia wymagają przygotowania dokumentacji, znalezienia wykonawców, zabezpieczenia finansowania i przeprowadzenia prac budowlanych. Problem może dotyczyć zarówno dużych przedsiębiorstw posiadających wiele obiektów, jak i małych firm, dla których zakup klimatyzacji będzie znaczącym wydatkiem.
W trakcie konsultacji wskazywano na potrzebę wprowadzenia wsparcia finansowego dla pracodawców lub przesunięcia terminu obowiązywania nowych regulacji do końca 2027 r. Ostatecznie termin nie został jednak wydłużony.
Kontrowersje wokół procesu legislacyjnego
Krytyka nie dotyczy wyłącznie treści rozporządzenia. Przedstawiciele organizacji pracodawców zwracają uwagę na sposób procedowania nowych przepisów.
Prace nad regulacją trwały od grudnia 2024 r. Pierwsza wersja projektu pojawiła się pod koniec 2024 r., kolejna w lutym 2025 r., a następna w czerwcu 2025 r. Później przez wiele miesięcy nie było widocznego postępu, mimo że temat regularnie powracał w publicznych wypowiedziach podczas kolejnych fal upałów.
Dlatego nagłe pojawienie się rozporządzenia w Dzienniku Ustaw było dla części uczestników konsultacji zaskoczeniem.
Zwracają oni również uwagę, że na stronie Rządowego Centrum Legislacji nie przedstawiono pełnej ścieżki procesu legislacyjnego. W dostępnych materiałach miało zabraknąć między innymi informacji o etapie związanym ze Stałym Komitetem Rady Ministrów.
W efekcie regulacja przygotowana w słusznej sprawie została obciążona wątpliwościami dotyczącymi przejrzystości stanowienia prawa.
Jakie obowiązki pracodawca ma już teraz?
Do czasu wejścia w życie nowych przepisów pracodawcy nadal muszą stosować obowiązujące zasady BHP. Mają obowiązek zapewnić zatrudnionym bezpieczne i higieniczne warunki pracy, odpowiednią ilość napojów oraz organizować obowiązki w sposób ograniczający zagrożenie związane z wysoką temperaturą.
Nieprzestrzeganie przepisów BHP może prowadzić do odpowiedzialności wykroczeniowej i nałożenia grzywny.
Pracownik ma również prawo powstrzymać się od wykonywania obowiązków, gdy warunki pracy stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla jego zdrowia lub życia. Powinien wcześniej poinformować o tym przełożonego. Jeżeli samo przerwanie pracy nie usuwa zagrożenia, może oddalić się z niebezpiecznego miejsca, zachowując prawo do wynagrodzenia.
Szczególna ochrona pracowników młodocianych
Bardziej rygorystyczne zasady dotyczą osób młodocianych. Nie powinny one wykonywać pracy w pomieszczeniach, w których temperatura przekracza 30°C, a wilgotność względna powietrza jest wyższa niż 65 proc.
Ograniczenie wynika z większej podatności młodego organizmu na przegrzanie, odwodnienie i inne skutki długotrwałego przebywania w wysokiej temperaturze.
Co oznaczają nowe przepisy dla firm i pracowników?
Dla pracowników nowe regulacje mają oznaczać większą ochronę w czasie upałów i jasno określone granice, po których dalsze wykonywanie obowiązków będzie niedopuszczalne.
Dla pracodawców oznaczają konieczność przygotowania procedur, sposobu pomiaru temperatury oraz planu działania na czas gorących dni. W części zakładów niezbędne będą także inwestycje w klimatyzację, wentylację lub inne rozwiązania ograniczające nagrzewanie pomieszczeń.
Sam kierunek zmian odpowiada na realny problem coraz częstszej pracy w wysokich temperaturach. Kontrowersje wywołuje jednak sposób wprowadzenia regulacji: nagła publikacja, niejasności dotyczące przebiegu procesu legislacyjnego i stosunkowo krótki czas na przygotowanie kosztownych inwestycji.
Właśnie ta legislacyjna anomalia może położyć się cieniem na przepisach, których podstawowym celem jest ochrona zdrowia i życia pracowników.
Podstawa prawna: Rozporządzenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z 9 lipca 2026 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (Dz.U. z 2026 r. poz. 927).
