Czekająca trzy lata na zwrot spółka upadła. Przedłużanie zwrotu VAT praktyka fiskusa

Robert Nogacki

Na mocy art. 87 ust. 2 ustawy o podatku od towarów i usług organy podatkowe przedłużają termin zwrotu VAT przedsiębiorcom do czasu zakończenia weryfikacji rozliczenia podatnika. Nie określają przy tym końcowej daty, do której termin zwrotu zostaje przedłużony. Coraz głośniej takiej praktyce sprzeciwiają się sądy. W wyroku z 15 maja 2019 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku poinformował organy, że „zdaje sobie sprawę z tego, że wydawanie postanowień o zwrocie "do zakończenia procedury weryfikacyjnej" bywa niekiedy utrwaloną praktyką organów” (sygn. akt I SA/Bk 100/19) i uchylił ich postanowienia wydane w pierwszej i drugiej instancji. Nie zmienia to faktu, że w oczekiwaniu na zwrot spółka ogłosiła upadłość.

Czekająca trzy lata na zwrot spółka upadła. Nieograniczone datą przedłużanie zwrotu VAT stało się utrwaloną praktyką organów

W styczniu 2016 r. jedna ze spółek z o.o. złożyła deklarację VAT-7 za grudzień 2015 r., wykazując w niej nadwyżkę podatku naliczonego nad należnym w wysokości ponad 480 000 zł. W marcu 2016 r. naczelnik urzędu skarbowego wszczął kontrolę podatkową w spółce. Jeszcze tego samego miesiąca przedłużył termin zwrotu nadpłaconego podatku do czasu zakończenia weryfikacji rozliczenia spółki. Po ponad dwóch latach, w czerwcu 2018 r., spółce doręczono protokół kontroli.

Wskutek ujawnienia nieprawidłowości naczelnik urzędu skarbowego, wydanym w sierpniu 2018 r. postanowieniem, wszczął postępowanie podatkowe wobec spółki. Również tego samego miesiąca przedłużył termin zwrotu VAT do października 2018 r., a w październiku przedłużył go ponownie do stycznia 2019 r.

Organ przedłużał zakończoną kontrolę, bo nie zakończył weryfikacji

Spółka wniosła zażalenie na postanowienie organu. Jej zdaniem po zakończeniu kontroli podatkowej NUS nie miał prawa do przetrzymywania nadpłaconego podatku. Skoro bowiem kontrola została zakończona, wygasły podstawy do dalszego przedłużania terminu jego zwrotu.

Organ odwoławczy, Dyrektor Izby Administracji Skarbowej, uznał, że organ pierwszej instancji prawidłowo zastosował przepis art. 87 ust. 2 ustawy o VAT, gdyż jego postanowienie o przedłużeniu zwrotu z października 2018 r. było uzasadnione z uwagi na konieczność dodatkowej weryfikacji zasadności zwrotu. Dyrektor IAS przyznał, że po zakończeniu kontroli podatkowej organ pierwszej instancji był zobowiązany do niezwłocznego dokonania zwrotu na rzecz spółki. Nie stało to jednak na przeszkodzie, aby wstrzymać nadal zwrot po jej zakończeniu. Albowiem wydane w marcu 2016 r. postanowienie informowało, że termin zwrotu VAT zostaje przedłużony do czasu zakończenia weryfikacji rozliczenia podatnika, a mimo zakończenia kontroli, weryfikacja tego rozliczenia nie została zakończona.

Jeśli termin zwrotu upłynął, to nie ma czego przedłużać

Od postanowienia organu drugiej instancji spółka wniosła skargę. Rozpoznający ją WSA w Białymstoku orzekł, że jednym z warunków zgodnego z prawem przedłużenia terminu zwrotu VAT jest wydanie postanowienia w tym przedmiocie, zanim termin na dokonanie zwrotu jeszcze nie minął. A organ, doręczając spółce protokół kontroli w czerwcu 2018 r., z tą też datą zakończył kontrolę podatkową, zatem termin na dokonanie zwrotu upłynął. Jak bowiem wskazał sam organ w pierwotnym postanowieniu o przedłużeniu terminu, zwrot nadpłaconego podatku został przedłużony do czasu weryfikacji rozliczeń podatnika. Skoro więc dokonano tej weryfikacji, co potwierdza sporządzony z niej protokół, to organ powinien zwrócić spółce VAT w wysokości przez nią zadeklarowanej lub innej, określonej przez ten organ na podstawie kontroli.

„Ustanowione w art. 87 ust. 2 i ust. 6 u.p.t.u. terminy są terminami prawa materialnego. Ich upływ wywołuje bowiem skutek materialnoprawny w postaci nabycia przez podatnika prawa do zwrotu różnicy podatku w kwocie wynikającej z deklaracji podatkowej, chyba że organ podatkowy określi je w innej wysokości. Materialnoprawny charakter terminów określony w ww. przepisach oznacza także, że po ich upływie organ podatkowy traci uprawnienie do przedłużenia terminu zwrotu różnicy podatku. Utrwalone jest bowiem w orzecznictwie stanowisko, że skuteczne przedłużenie terminu możliwe jest jedynie przed jego wyekspirowaniem. Próba przedłużenia terminu po jego upływie nie będzie skuteczna. Jeśli bowiem termin już upłynął, to nie ma czego przedłużać” (sygn. akt I SA/Bk 100/19).

Postanowienie o przedłużeniu powinno określać konkretną datę

Białostocki sąd, uchylając postanowienia organów pierwszej i drugiej instancji, zwrócił przy okazji uwagę na dodatkową kwestię. Naczelny Sąd Administracyjny uchwałą 7 sędziów z 24 października 2016 r. (sygn. akt I FPS 2/16) orzekł, że akceptowanie przez część sądów administracyjnych przedłużania przez organy terminu zwrotu VAT „do zakończenia procedury weryfikacyjnej", jest nieprawidłowe w świetle unijnej zasady dokonywania zwrotu w tzw. rozsądnym terminie. W praktyce skutkuje to bowiem tym, że organy traktują raz wydane postanowienie o przedłużeniu jako stale aktualne. Dlatego też postanowienie o przedłużeniu powinno określać konkretną datę końcową.

„Skład orzekający zdaje sobie sprawę z tego, że wydawanie postanowień o zwrocie "do zakończenia procedury weryfikacyjnej" bywa niekiedy utrwaloną praktyką organów, a judykatura takie działania często traktuje jako inne naruszenia przepisów postępowania niemające istotnego wpływu na wynik sprawy oraz że kwestia ta nie jest przedmiotem oceny w niniejszym postępowaniu. (…) Wydawanie bowiem postanowień ze wskazaniem konkretnej daty, do której następuje przedłużenie, mogłoby zapobiec konsekwencjom, jakie zaistniały m.in. w niniejszej sprawie i umożliwić organom zachowanie ciągłości terminu przedłużenia zwrotu” (sygn. akt I SA/Bk 100/19).

Spółka czekała trzy lata i się nie doczekała

Korzystne dla spółki rozstrzygnięcie sądu było jednak dla niej marnym pocieszeniem. Nie doczekała ona bowiem wyroku, a usłyszał go występujący w jej miejsce w postępowaniu syndyk masy upadłości. W marcu 2019 r. sąd rejonowy ogłosił upadłość spółki.

Zwrot VATKontrolaPłatność podzielona