Już 8 lipca inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy zyskają nowe prawa umożliwiające nakazywanie zamiany umów cywilnoprawnych na umowy o pracę. Co stanie się po decyzji PIP? Czy pracodawca będzie musiał uregulować wszystkie zaległe składki i podatki wstecz?
8 lipca 2026 roku wchodzi w życie rewolucyjna nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) z 11 marca 2026 r., której głównym założeniem jest walka z wypychaniem pracowników na pozorne umowy cywilnoprawne i tym samym pozbawianie ich należnych im praw pracowniczych. Nowa ustawa będzie miała ogromne znaczenie. Otworzy bowiem furtkę pracownikom do zgłaszania naruszeń w kontekście niewłaściwej formy zatrudnienia. To, jak informuje Główny Inspektor Pracy już się dzieje. Skargi do PiP są zgłaszane lawinowo.

W jaki sposób PiP zweryfikuje poprawność formy zatrudnienia?
Decyzja Państwowej Inspekcji Pracy w sprawie zastosowania niewłaściwej formy zatrudnienia będzie się odbywało w drodze kompleksowej kontroli inspektorów pracy i analizy dotychczasowych zasad współpracy z pracownikiem. Jak tłumaczy ministerstwo pracy:
,, W praktyce weryfikacja opiera się na analizie faktycznego przebiegu współpracy, a nie nazwy umowy. Inspektor pracy bada, czy występują cechy stosunku pracy z art. 22 §1 k.p.:
1) Podporządkowanie – wykonywanie pracy pod kierownictwem i według poleceń zleceniodawcy w czasie i miejscu przez niego wskazanym.
2) Odpłatność – regularne wynagrodzenie za pracę.
3) Osobiste świadczenie pracy – praca wykonywana osobiście, a nie przez podwykonawców.
4) Ciągłość i charakter pracy – obowiązki wykonywane w sposób powtarzalny i zorganizowany.
Zasada prymatu faktów nad formą oznacza, że jeśli realne warunki odpowiadają stosunkowi pracy, PIP może uznać umowę cywilnoprawną za umowę o pracę”
Analogiczna sytuacja będzie miała miejsce w przypadku modeli B2B. Analizie tej formy współpracy z pracownikiem będzie podlegał rzeczywisty przebieg świadczenia usług, a nie wyłącznie formalne nazewnictwo umowy.
Podsumowując: Działalność gospodarcza nie będzie kwestionowana przez inspektorów, jeżeli rzeczywiście nosi cechy niezależności ekonomicznej i organizacyjnej.
Obawa przedsiębiorców. Wieloletnie zaległości w ZUS i podatkach
Jedną z największych obaw, jakie zgłaszają pracodawcy jest konieczność uregulowania wszystkich zaległych składek ZUS i podatków wstecz – zaraz po decyzji Państwowej Inspekcji Pracy.
Zdaniem ministerstwa pracy skutki prawne będą występowały wyłącznie od momentu wydania decyzji przez inspektorat. Jak tłumaczy ,,wykonaniu w zakresie skutków, jakie przepisy prawa pracy wiążą z nawiązaniem stosunku pracy oraz obowiązkami w zakresie podatków, ubezpieczeń społecznych, ubezpieczenia zdrowotnego i obowiązkowych wpłat na fundusz, określone w odrębnych przepisach, będą podlegały z dniem następującym po dniu, w którym upływa termin do wniesienia odwołania, jeżeli żadna ze stron nie wniosła odwołania, albo z dniem prawomocnego orzeczenia sądu, albo z dniem nadania rygoru natychmiastowej wykonalności”.
PiP zasypana skargami od pracowników
Nowelizacja ustawy, która daje inspektorom PIP szersze uprawienia zacznie obowiązywać dopiero 8 lipca. Nie przeszkadza to jednak pracownikom, którzy już od maja masowo zasypują Państwową Inspekcję Pracy lawiną zgłoszeń. Główny Inspektor prosi o rozwagę w związku ze składanymi skargami oraz wstrzymanie się z nimi co najmniej do 8 lipca.
Więcej o tym pisaliśmy w artykule ,, Coraz więcej skarg do PIP w sprawie umów cywilnoprawnych. Główny Inspektor Pracy apeluje o czas”.
