Skip to content

Twój e-PIT Rozlicz PIT 2025 online

wersja na Windows

Przycisk kierujący na stronę e-pity

lub pobierz program

17

30

Twój e-PIT Rozlicz PIT 2025 online

wersja na Windows

Przycisk kierujący na stronę e-pity
17
30

Twój e-PIT Rozlicz PIT 2025 online

wersja na Windows

Przycisk kierujący na stronę e-pity
17
30

Projekt podwyższenia progu podatkowego. Znamy szczegóły. Czy jest szansa, że wejdzie w życie?

Podwyższenie progu podatkowego do kwoty 140 tys. zł w podatku dochodowym od osób fizycznych i wejście w życie nowych regulacji już od 1 stycznia 2027 r. – to zakłada projekt ustawy złożony w Sejmie przez grupę posłów Polski 2050. Czy wysokość drugiego progu nareszcie wzrośnie?

Według projektu ustawy złożonego przez posłów Polski 2050 drugi próg podatkowy miałby zostać podwyższony ze 120 tys. zł do 140 tys. zł. Posłowie uzasadniają, że próg podatkowy 120 tys. zł obowiązuje od 2022 r. i nie podlegał waloryzacji pomimo inflacji i wzrostu wynagrodzeń. Wzrost cen portfele Polaków odczuły zwłaszcza w latach 2022 i 2023: wskaźnik CPI wyniósł w grudniu 2022 r/r 16,6%, a w grudniu 2023 r/r 6,2%. Natomiast w lutym 2026 r. inflacja CPI wyniosła 2,10% r/r. To oznacza, że następuje wzrost cen, a wraz z nim – podwyżki nominalnych wynagrodzeń.

Znaczny spadek siły nabywczej

Jednak progi podatkowe nie są waloryzowane, co oznacza, że faktyczne opodatkowanie osób rozliczających podatek PIT według skali wzrosło przez te lata nieproporcjonalnie wyżej niż opodatkowanie osób rozliczających się podatkiem liniowym lub ryczałtem ewidencjonowanym – podkreślili wnioskodawcy. Według obliczeń dzisiejsza siła nabywcza 120 tys. zł ze stycznia 2022 r. odpowiada ok. 91,2 tys. zł w cenach z lutego 2026. To oznacza spadek siły nabywczej o ok. 24%.

Podatek PIT, długopis, deklaracja PIT-36, rozliczenia
Fot. Andrzej Rostek / shutterstock

Innymi słowy, obecnie równowartością 120 000 zł ze stycznia 2022 w cenach z lutego 2026 jest 157 804 zł. Zatem aby w lutym 2026 kupić przeciętnie „ten sam koszyk”, co za 120 tys. zł w styczniu 2022, trzeba wydać ok. 157,8 tys. zł.

Drugi próg mimo braku wzrostu realnych dochodów

„Nic dziwnego zatem, że coraz więcej podatników wpada w drugi próg podatkowy, choć ich dochody realne nie ulegają powiększeniu. Trend ten jest naturalnym następstwem wzrostu wynagrodzeń przy utrzymującej się inflacji. Wskazuje się, że wzrost liczby podatników objętych wyższą stawką jest znaczący: z 5,18% w 2023 r. , 7,6 % w 2024 r. do prognozowanych 9-10% w 2025 r.” – argumentują posłowie w projekcie ustawy.

Jak dodają, według definicji OECD klasa średnia to grupa osób o dochodach powyżej 75 proc. mediany oraz poniżej 200 proc. mediany. Zgodnie z danymi GUS, mediana wynagrodzeń we wrześniu 2025 r. wyniosła 7 145,33 zł brutto. Oznacza to, że klasa średnia obejmuje osoby zarabiające od około 5 358,75 zł do 14 290,66 zł brutto.

Które branże na tym tracą?

„Coraz częściej podatnicy zaliczani do klasy średniej wpadają w drugi próg podatkowy z powodu dodatkowych godzin pracy, dodatkowego zlecenia lub premii. Są to nauczyciele, pielęgniarki, logistycy, ratownicy medyczni. Z badań wynika, że drugi próg objął w 2024 roku 36,17 proc. nauczycieli” – podkreślają posłowie.

Podają przykład: „Pracownik z miesięcznym wynagrodzeniem brutto 14 000 zł, w pierwszym progu podatkowym otrzymuje 9 873, 35 zł na rękę, a już „wpadając” w drugi próg 7 507, 35 zł. Tym samym w grudniu otrzyma o 2 366 zł mniej pensji. Przy kwocie brutto 13 000 zł miesięcznie, w pierwszym progu pensja wyniesie 9 192,11 zł, ale w grudniu 6 998,11 zł, czyli o 2194 zł mniej. Przy aktualnych cenach ubytek takiej kwoty jest odczuwalny w gospodarstwie domowym”.

Kara za pracowitość i aktywność zawodową

Zdaniem posłów utrzymywanie progu 120 tys. zł narusza zasadę sprawiedliwości podatkowej. „Stanowi swoistą karę za uczciwość, pracowitość i aktywność zawodową” – czytamy w projekcie.

Posłowie podają dane potwierdzające wzrost liczby podatników wpadających w drugi próg podatkowy: w 2023 r. było to 1 320 556 na 25 515 292 podatników, a w 2024 r. 1 935 495 na 25 581 277 podatników. Szacuje się, że w 2025 r. w drugi próg podatkowy wpadnie 9-10 proc. podatników, czyli około 2,5 mln osób.

W związku z powyższymi argumentami projekt ustawy zakłada podwyższenie progu podatkowego w PIT do kwoty 140 tys. Projektodawcy chcieliby, aby ustawa weszła w życie od 1 stycznia 2027 r.

Najlepsza opcja: określenie nowego limitu

Podczas prac nad projektem jego autorzy brali pod uwagę opcję corocznej waloryzacji progów podatkowych co najmniej o wskaźnik inflacji lub powiązanie z średnim miesięcznym wynagrodzeniem. Stwierdzili jednak, że takie rozwiązanie byłoby zbyt obciążające dla budżetu państwa.

„Od lipca 2024 roku Polska jest objęta procedurą nadmiernego deficytu w związku z wysokim deficytem w 2023 r. Propozycja powiązania progów ze wskaźnikami makroekonomicznymi mogłaby spotkać się z zarzutem niekonstytucyjności z powodu naruszenia zasady równowagi budżetowej. W tych warunkach możliwe wydaje się tylko sztywne określenie nowego progu” – czytamy w projekcie.

W planach dalsze podwyższanie progu

Projektodawcy zakładają, że przyjęcie ustawy i sprawdzenie w praktyce jej pozytywnych skutków w zakresie pobudzenia konsumpcji przyczynią się do dalszego podwyższania drugiego progu podatkowego.

„Docelowym rozwiązaniem powinno być powiązanie drugiego progu ze wskaźnikami makroekonomicznymi. Projekt jednak nie może powstać w oderwaniu od sytuacji budżetowej państwa” – podkreślają.

Aktualnie pierwszy próg podatkowy dla dochodu do 120 000 zł wynosi 12 proc., a drugi próg podatkowy dla dochodu powyżej 120 000 zł – 32 proc. Projekt zakłada podwyższenie drugiego progu podatkowego do 140 000 zł – wtedy dochody do 140 tys. zł byłyby opodatkowane stawką 12 proc. (minus kwota zmniejszająca 3600 zł), a powyżej tej kwoty – 32 proc.

Realne odciążenie osób o średnich dochodach

Proponowane w projekcie podniesienie drugiego progu podatkowego do 140 tys. zł miałoby przełożyć się na realne odciążenie osób o średnich dochodach – średnio o około 2600 zł rocznie – oraz zakończyć sytuację, w której dodatkowa praca czy nadgodziny oznaczają wejście w wyższy próg podatkowy, co faktycznie jest „karą” za więcej pracy.

„Jest to rozwiązanie oczekiwane społecznie, jednocześnie realizujące zasady elementarnej sprawiedliwości podatkowej. Brak waloryzacji progu, wywindowanie cen na skutek inflacji sprawia, że wzrost dochodów nie przekłada się na możliwość zwiększonych zakupów pożądanych dóbr. Jest to demotywujące w kontekście zwiększania aktywności zawodowej. Korzyści odniosą wszyscy podatnicy rozliczający się w skali z rocznym dochodem powyżej 120 000 zł. Roczne oszczędności na zmianie progu ze 120 000 zł na 140 000 zł wyniosą nawet 4000 zł” – podkreślają autorzy projektu.

Projektodawcy dokonali wyliczeń w oparciu o następujące założenia: w 2027 roku w II progu znajdzie się 3 mln podatników, z czego:

  • 0,8 mln w przedziale dochodu 120-130 tys. (zakładana korzyść z reformy 1 000 zł),
  • 0,6 mln w przedziale 130-140 tys. (zakładana korzyść z reformy 3 000 zł),
  • 1,6 mln powyżej 140 tys. (uzysk z reformy 4 000 zł).

Reforma według szacunków ma kosztować ok. 9 mld zł rocznie. Miałaby zostać sfinansowana z wpływów z podatku cyfrowego, dodatkowego podatku od zysków banków oraz z podwyższonej akcyzy na alkohol.

Prezydent: popieram ten projekt

„Dobra inicjatywa, którą popieram” – podkreślił prezydent Karol Nawrocki odnosząc się do projektu ustawy Polski 2050. Prezydent zauważył, że takie rozwiązanie przewiduje też jego projekt ustawy, który trafił do sejmowej „zamrażarki”.

Ze szczegółami projektu można zapoznać się tutaj.

Źródła: PAP, Polska 2050

1 komentarz na temat “Projekt podwyższenia progu podatkowego. Znamy szczegóły. Czy jest szansa, że wejdzie w życie?”

  1. Czas na zmiany dla zwykłych ludzi którzy uczciwie pracują i nie mają żadnych możliwości ucieczki od rosnących podatków wielka polityka jest bardzo ważna ale dopiero spojrzenie na tych co zapewniają mandaty jak żyją i ich problemy nadaje temu wszystkiemu sens.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *