Koniec limitu 30-krotności ograniczenia składek ZUS

Katarzyna Sudaj 18.09.2019 11:18 (aktualizacja: )

Rzecznik rządu potwierdza, że zniesienie limitu 30-krotności ograniczenia składek na ubezpieczenie ZUS z początkiem 2020 roku jest już raczej przesądzone. Nie na darmo wpisano takie założenie w przyszłorocznym projekcie budżetu państwa.

Już w czerwcu pisaliśmy o tym, że rząd chce znieść limit 30-krotności ograniczenia składek ZUS. W przyjętych wtedy założeniach do projektu budżetu państwa na 2020 r. zapisano wprost zniesienie ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. I projekt z tym zapisem został przyjęty pod koniec sierpnia. 

W ostatnich dniach ponownie temat zniesienia limitu składek ZUS pojawił się w mediach. Raz w kontekście możliwej dymisji minister przedsiębiorczości i technologii – choć Jadwiga Emilewicz szybko zdementowała te plotki. Jednocześnie potwierdziła, że jest zwolennikiem utrzymania dotychczasowych rozwiązań, gdyż to ograniczenie oskładkowania wysokich dochodów jest elementem pomagającym zatrzymywać w Polsce wysokiej klasy specjalistów. Minister Emilewicz przypomniała, że w ubiegłym roku z tego rozwiązania korzystało ok. 380 tys. osób, za czego ok. 70 proc. z sektora prywatnego, a reszta - z publicznego.

Natomiast wczoraj minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin powiedział w rozmowie w Polsat News, że „kwestia zniesieniu limitu 30-krotności składek na ZUS to sprawa otwarta”. Jednak nadzieje dobrze zarabiających specjalistów szybko rozwiał rzecznik rządu Piotr Mueller, który dziś rano w TVN24 pytany o słowa wicepremiera Jarosława Gowina, zaprzeczył, aby trwała jeszcze jakaś dyskusja nad tym rozwiązaniem. Potwierdził on wcześniejsze zamiaru rządu - z początkiem 2020 roku limit 30-krotności składek ZUS ma zostać zniesiony. W projekcie budżetu na przyszły rok wpisano nie tylko takie założenia, ale także ich efekt. Z tytułu zniesienia ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (tzn. 30-krotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce) do budżetu państwa ma wpłynąć w 2020 roku 5,1 mld zł. A minister Emilewicz mówiła nawet o wpływach wynoszących ok. 5,6 mld zł wpływów do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Na nic chyba zdały się negatywne oceny tego pomysłu ze strony pracodawców i specjalistów zarabiających ponad 11 tys. zł miesięcznie.  Od stycznia 2020 roku przyjdzie im zapłacić więcej na ZUS, czyli spadną pensje wysoko wykwalifikowanych pracowników, a dla pracodawcy wzrośnie koszt ich zatrudnianie.

Limit 30-krotnościZUS