58 proc. firm opowiada się za odroczeniem terminu wdrożenia Krajowego Systemu e-Faktur. Większość przedsiębiorców uważa, że na starcie nowego mechanizmu najbardziej skorzysta administracja publiczna. Tylko 16 proc. uważa, że KSeF to opcja, na której zyskają obie strony.
Wejście Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF) wciąż budzi wiele emocji i kontrowersji. Co o nim myślą właściciele firm? To postanowiła zbadać iFirma. W tym celu przeprowadziła w grudniu badanie „KSeF z perspektywy przedsiębiorców”. Zostało ono zrealizowane tylko wśród mikrofirm, czyli osób samozatrudnionych i tych, które zatrudniają od 1 do 9 pracowników.
Co firmy myślą o terminach wejścia KSeF?
Dla porządku przypomnijmy, że KSeF ma być wdrażany etapami. Od 1 lutego obowiązek wystawiania faktur za jego pomocą będą mieli przedsiębiorcy, których wartość sprzedaży z VAT w 2024 r. przekroczyła 200 mln zł. Natomiast 1 kwietnia obowiązek ten obejmie pozostałych przedsiębiorców – z wyjątkiem mikrofirm, u których łączna wartość sprzedaży z VAT nie przekracza 10 tys. zł miesięcznie. Oni będą musieli wystawiać faktury od 1 stycznia 2027 r.
>>> Wystaw za darmo fakturę VAT zgodną z KSeF
Natomiast obowiązek odbierania faktur przez KSeF wszystkie przedsiębiorstwa – niezależnie od wielkości, będą miały już od 1 lutego.

Jakie są główne wyniki badania iFirmy? 58 proc. pytanych przedsiębiorców jest za odroczeniem powyższych terminów. Tylko 16 proc. jest za utrzymaniem obecnego harmonogramu, natomiast 18 proc. odpowiedziało, że kwestia terminów jest im obojętna.
Ekspertka: słaba komunikacja o KSeF
Jak mówi Joanna Łuksza, kierownik zespołu ekspertów księgowych w iFirmie, to, że większość jest za zmianami terminów, wynika z jakości informacji przekazywanych przez Ministerstwo Finansów. Chociaż resort publikuje przewodniki i organizuje np. środy z KSeF, to jej zdaniem nijak się ma to do praktyki, bo informacje są przekazywane w bardzo skomplikowany sposób. Jak mówi ekspertka, niektóre praktyczne informacje można uzyskać, dzwoniąc na infolinię KAS tylko wtedy, jeżeli trafi się na odpowiednią osobę.
Korzyści ze startu nowego systemu
Kto najbardziej zyska na wprowadzeniu Krajowego Systemu e-Faktur? Zdaniem większości respondentów – aż 54 proc. – największe korzyści z wdrożenia KSeF będzie miała administracja publiczna. Natomiast zaledwie 16 proc. jest zdania, że zyskają obie strony – czyli administracja i przedsiębiorcy. Taki sam jest odsetek odpowiedzi, że korzyści odniosą przede wszystkim przedsiębiorcy.
Joanna Łuksza podkreśliła, że KSeF będzie największą bazą dokumentów w posiadaniu fiskusa. Znajdą się w niej szczegółowe informacje, takie jak np. przedmiot wystawionych dokumentów, usługi świadczone przez firmę czyli liczba godzin, które zostały na nią poświęcone. Zdaniem ekspertki to powoduje, że przedsiębiorcy są przekonani, że to organy skorzystają na zmianie najbardziej, bo będą mogły wykorzystać te informacje do kontroli.
Jaki jest cel wdrożenia KSeF?
Jedna trzecia respondentów uważa, ze głównym motywem wprowadzenia KSeF jest zmniejszenie nadużyć w VAT. Ponad jedna czwarta respondentów uznała, że KSeF ma przede wszystkim na celu cyfryzację i ujednolicenie rozliczeń, natomiast 18 proc., że zwiększy przejrzystość danych dotyczących faktur. Tylko 10 proc. osób stwierdziło, że wdrożenie KSeF ma uprościć i usprawnić obieg faktur w firmach.
Czego boją się przedsiębiorcy?
Organizatorzy zapytali przedsiębiorców, jakie obawy mają w związku z wejściem KSeF. I tak, najwięcej, bo 24 proc. respondentów, niepokoi się pomyłkami w nowych procedurach i konsekwencjami. Ponadto 22 proc. osób wskazało na obawy dotyczące bezpieczeństwa danych, 17 proc. na niepewność harmonogramu i wymogów, a 15 proc. na ryzyko przerw lub awarii systemu.
Przedsiębiorcy mówili również o niewystarczającym wsparciu ze strony biura rachunkowego lub księgowego (7 proc.). Tylko 9 proc. respondentów przyznało, że nie ma szczególnych obaw, natomiast 7 proc. nie umiało wskazać, co ich niepokoi.
Publikacja zawiera linki afiliacyjne

Jeżeli system ma być uszczelniony to należy zlikwidować dowody wydania tzw.WZ.Jak to działa przykład sklep wydaje towar warsztatowi samochodowemu dowodem wydania jest dokument WZ nie Faktura na tejże WZ cena jest wyśrubowana klient przymyka oko bo kolejki do warsztatu są 2-3 tygodnie klient płaci gotówką nie kartą bo tak chcę mechanik by nie było śladu na przelewie bankowym skarbówka tej transakcji nie widzi . Następnie mechanik płaci za towar z WZ w sklepie ale już o wiele taniej bo ma upust żadnej faktury nie bierze.Sklep likwiduje WZ mało istotny towar tzw.pierdy przepuszcza przez kasę fiskalną o to co droższe daje na Fakturę zaprzyjaźnionej firmie i dzielą się vatem 50/50 oczywiście na tejże vak marza jest bardzo niska by maksymalnie ukryć zysk
58% nie jest za odroczeniem – tylko za likwidacją tego totalitarnego bubla. Ale takiej opcji nie było w sondzie. 2/3 polskich przedsiębiorców, najlepszych Polaków, bo ani urzędników, ani wyciągających ręce po socjal – nie chce ksyfu. Faktury powinno się wystawiać, jeśli ktoś chce, na serwetce w kawiarni, taki jest ideał. To jest odwrotność. Prokuratura powinna się przyjrzeć kontaktom na linii pewne firmy informatyczne – ministerstwo finansów. Nikt nie urządza takiego eksperymentu na Polakach za paczkę fajek. Mogą wyjść ciekawe rzeczy. Trzeba skontrolować kontrolerów. Komisja śledcza to powinien być początek.
pełna zgoda, monstrualna inwigilacja i dodatkowo hodowla przekrętów za tzw. „aktualizacje” a to nowy „cyferblat” do Płatnika a to nakładka do KSYFU podatnik płaci i ma to łykać bo taka jest jego rola w tym „zamtuzie”!!