Osoby prowadzące działalność gospodarczą w przypadku niezdolności do pracy mogą ubiegać się o świadczenia pomocowe. Jakie formy wsparcia ma dla nich ZUS? Na jak wysokie dofinansowanie mogą liczyć?
Przeciętne wynagrodzenie w przyszłym roku wzrośnie do wysokości 9420 zł, natomiast płaca minimalna – do 4806 zł. To oznacza, że w górę pójdą również składki oraz świadczenia dla przedsiębiorców i samozatrudnionych wypłacane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS).
Wiele osób bez środków na wypadek utraty dochodu
Trzeba jednak przyznać, że to wsparcie – w postaci rent i zasiłków – w porównaniu z dochodami będzie na tyle niskie, że wielu przedsiębiorców może szukać na rynku finansowym alternatyw na przetrwanie trudnego czasu. Zebrane oszczędności w wielu przypadkach mogą nie wystarczyć. Jak wynika z danych Santander Consumer Banku, 31% pracowników gromadzi środki właśnie na wypadek utraty dochodu, jednak aż 37% posiada rezerwy finansowe jedynie na trzy miesiące lub nie ma żadnych oszczędności.

– W przypadku przedsiębiorców i jednoosobowych działalności gospodarczych świadczenia uzależnione są od ustalonej w ZUS podstawy wymiaru składki, a to przekłada się na bardzo niskie zasiłki chorobowe i renty. Inaczej jest w przypadku osób zatrudnionych na etacie, które mogą liczyć na zasiłki zbliżone do zarobków. Co prawda świadczenia dla przedsiębiorców nieco wzrosną w 2026 roku, ale mówimy o kosmetycznych zmianach, które zasadniczo nie zmienią proporcji świadczeń z ZUS do przychodów utraconych wskutek np. wypadku czy choroby. Nieraz to kilkukrotna różnica i dla wielu osób realne ryzyko braku środków na podstawowe zobowiązania finansowe, które przecież nie znikają wraz z niezdolnością do pracy. Kredyt, czynsz, rachunki, opłaty za szkołę dzieci – wszystko to trzeba dalej regulować – mówi Sylwia Bartołd, regionalny dyrektor sprzedaży w Leadenhall Insurance.
Na początek zasiłek, potem renta
Na jakie świadczenie może liczyć przedsiębiorca niezdolny do pracy? ZUS może wypłacić mu zasiłek chorobowy. W przyszłym roku w ramach tzw. małego ZUS-u podstawa wymiaru składek wyniesie 1441,80 zł, czyli 30% płacy minimalnej, co przełoży się na zasiłek w wysokości około 995 zł miesięcznie (wzrost o 32 zł w porównaniu do 2025 r.). Natomiast w tzw. dużym ZUS podstawa wyniesie 5652 zł (60% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia), co oznacza zasiłek w wysokości ok. 3901 zł miesięcznie. W porównaniu z poprzednim rokiem nastąpi podwyżka o ok. 310 zł. Warto dodać, że zasiłek wypłacany będzie przez maksymalnie 182 dni. Jego wysokość jest niezależna od przychodów przedsiębiorców i samozatrudnionych.
Po okresie zasiłku chorobowego przedsiębiorca niezdolny do pracy może pobierać rentę. Od marca wysokości minimalnej renty całkowitej i częściowej nieco wzrosną i wyniosą odpowiednio 1970,60 zł brutto, co oznacza wzrost o 92 zł, oraz 1477,95 zł brutto – podwyżka o 69 zł.
Uwaga na „pułapkę dorabiania”
Do renty można będzie dorobić, pamiętając jednak o nieprzekroczeniu progów dochodowych. Według przepisów obowiązujących do końca lutego 2026 r. dodatkowy zarobek w przedziale od 70 do 130% przeciętnego wynagrodzenia (od 6140,20 do 11 403,30 zł) przełoży się na obniżenie renty o maksymalnie 939,61 zł. Natomiast gdy świadczeniobiorca przekroczy próg 130% przeciętnego wynagrodzenia, wypłata świadczenia zostanie zawieszona.
– Te reguły tworzą „pułapkę dorabiania”: rencista próbuje wrócić do częściowej aktywności zawodowej, ale ryzykuje utratę znacznej części i tak niskiego świadczenia. W kontrze do systemu ZUS stoi np. prywatne ubezpieczenie od utraty dochodu, w którym świadczenie jest uzależnione po prostu od całkowitej niezdolności do pracy w konkretnym zawodzie. Wykonywanie innej pracy w żaden sposób nie wpływa na świadczenia w ramach polisy, niezależnie od wysokości zarobków – mówi Sylwia Bartołd z Leadenhall Insurance.
Przedsiębiorcy mogą rozważyć również skorzystanie z produktów prywatnych. I tak np. świadczenie w ramach ubezpieczenia od utraty dochodu pod względem wysokości jest bliskie zasiłkowi wypłacanemu w ramach zwolnienia L4 na umowie o pracę. Może ono sięgnąć nawet 80% średnich miesięcznych przychodów sprzed zakupu polisy. Takie świadczenie przedsiębiorca może otrzymywać do przez okres do 24 miesięcy. W przypadku, gdy ten okres będzie zbyt krótki na rekonwalescencję i powrót do zawodu, można dostać jednorazowe świadczenie w wysokości do 10-krotności rocznych przychodów. Trzeba jednak pamiętać, że takie polisy oznaczają dodatkowy stały koszt dla przedsiębiorców.

Powinni podnieść pracownikom a nietak że płacą mało.