Ile będzie kosztować podniesienie kosztów uzyskania przychodów i rezygnacja z PIT przed 26 r.ż.?

26.02.2019 08:59 (aktualizacja: )

Dwa razy wyższe koszty uzyskania przychodów już od rozliczenia za 2019 rok, niższa stawka podatku PIT dla wszystkich oraz zwolnienie z podatku dochodowego dla osób fizycznych przed 26. rokiem życia.

To tylko niektóre z przedwyborczych obietnic programowych zaprezentowanych na sobotniej konwencji PiS przez Jarosława Kaczyńskiego.

Przypomnijmy, że obecne koszty uzyskania przychodu nie zmieniły się od 2009 roku i wynoszą: 

Koszty uzyskania przychodu - ze stosunku pracy PIT
 MiesięczneRoczne
Pracownik miejscowy111 zł 25 gr1’335 zł z jednej umowy 2'002 zł 05 gr z wielu umów
Pracownik dojeżdżający139 zł 06 gr1’668 zł 72 gr z jednej umowy 2’502 zł 56 gr z wielu umów

Źrodło: opracowanie własne PIT.pl

Koszty uzyskania przychodów mają zostać podniesione już w rozliczeniu rocznym za 2019 rok. Jednak na niższą stawkę podatku PIT dla wszystkich (obecna wynosi 18%) będzie trzeba poczekać do 2020 roku. Nie podano także, o ile punktów procentowych zostanie ona obniżona. Zdaniem europosła PiS Zbigniewa Kuźmiuka - dopiero będzie to oszacowane pod możliwości budżetowe - powiedział w wywiadzie radiowym w poniedziałek rano w Radio Plus.

Czy Polskę stać na rezygnację z 3 mld zł rocznie z tytułu podatku PIT dla osób poniżej 26 roku życia?

Premier Mateusz Morawiecki podał, że łączny koszt braku podatku PIT dla osób do 26. roku życia to około 3 mld złotych rocznie. Natomiast całość propozycji wyborczych PiS to 30-40 mld zł w skali roku.

Od kiedy zerowy PIT dla młodych poniżej 26. roku życia?

Eksperci oceniając kompleksowo całość propozycji PiS, w tym wprowadzenie "500 plus" od 1 lipca 2019 r.  również na pierwsze dziecko niezależnie od dochodów oraz "trzynastkę" w postaci najniższej emerytury (1100 zł do 1 maja) dla każdego emeryta, są zgodni – ryzykujemy przekroczenie deficytu budżetowego ponad 3 proc. PKB. Ich zdaniem, wejście w życie zapowiadanych obietnic wyborczych może jednak podnieść konsumpcję i osłabić skalę spowolnienia wzrostu gospodarczego.

"Wygląda więc na to, że PiS zdecydowanie odchodzi od dotychczasowej strategii konsolidacji fiskalnej, a deficyt finansów publicznych może powiększyć się w br. do ok. 2,5 proc. PKB (z 0,7 proc. w 2018 r.), z ryzykiem przekroczenia 3 proc. w 2020 r. Wyraźnie zwiększa to wrażliwość finansów publicznych na spowolnienie gospodarcze" - ocenili w poniedziałkowym raporcie ekonomiści Banku Santander.

"Z drugiej strony, nowe transfery do gospodarstw domowych mogą podtrzymać dynamikę konsumpcji, osłabiając skalę spowolnienia i generując dodatkowe wpływu z VAT-u. Efekt ten, podobnie jak przy wprowadzeniu +pierwszej fazy+ 500+, będzie raczej krótkotrwały. Jednocześnie, nie wiadomo, jak rząd zamierza ominąć ograniczenia wynikające z tzw. stabilizującej reguły wydatkowej – projekt tegorocznego budżetu wyczerpywał w całości limit, który narzuca reguła. Być może pojawią się nowe, znacznie wyższe założenia dotyczące wzrostu ściągalności podatków" - dodali.

Ekonomiści PKO BP, wyliczając konsekwencje wprowadzenia obiec wyborczych w życie, oceniają, że - o ile deficyt sektora może pozostawać poniżej progu 3 proc. PKB - nie ma już miejsca na inne, nowe działania fiskalne.

"W naszej ocenie zaproponowane zmiany mają cztery główne implikacje: w 2019 13-sta emerytura i rozszerzenie programu 500+ podniosą dochody gospodarstw domowych (brutto) o ok. 20 mld PLN, czyli o równowartość ok. 2 proc. całej konsumpcji prywatnej w 2018, co będzie ograniczało skalę spowolnienia spożycia prywatnego, a tym samym PKB ogółem; zmiany w 500+ (likwidacja kryterium dochodowego) oraz likwidacja podatku PIT dla osób do 26 roku życia powinny pozytywnie wpływać na aktywność zawodową w dwóch grupach (młodzi w wieku 15-26 i kobiety do 34 roku życia), które są zdecydowanie rzadziej obecne na rynku pracy, niż przeciętnie w UE, co adresuje do pewnego stopnia strukturalne problemy na polskim rynku pracy" - napisali w raporcie ekonomiści PKO BP.

"Łączny koszt zmian dla budżetu (uwzględniając także m.in. wyższe wpływy z VAT) to naszym zdaniem ok. 1,2–1,5 proc. PKB w 2020, co oznacza, że o ile deficyt sektora ma pozostawać poniżej progu 3 proc., nie ma już miejsca na inne, nowe działania fiskalne; zapowiedziana stymulacja fiskalna zmniejsza prawdopodobieństwo spowolnienia wzrostu gospodarczego w Polsce poniżej 4 proc. i tym samym ogranicza pole dla luzowania polityki pieniężnej (zarówno poprzez obniżki stóp, jak i niestandardowe narzędzia)" - dodali.

(PAP Biznes)

pat/ asa/

Bez PIT dla młodychKwota wolna od podatkuRozliczenie roczne PIT-37