Polski Ład miał uprościć system podatkowy i uczynić go bardziej sprawiedliwym. W praktyce dla setek tysięcy przedsiębiorców stał się symbolem chaosu, biurokracji i finansowej niepewności. Najlepszym przykładem pozostaje składka zdrowotna, która po zmianach wprowadzonych przez rząd przestała być przewidywalnym obciążeniem, a stała się dodatkowym parapodatkiem uzależnionym od dochodu lub przychodu firmy. Teraz przedsiębiorcy po raz kolejny przekonują się, jak absurdalne są nowe przepisy. Wielu z nich ma nadpłatę składki zdrowotnej za 2025 rok, ale pieniędzy szybko nie zobaczy. ZUS zwróci środki dopiero do sierpnia 2026 r., choć przedsiębiorcy przez wiele miesięcy finansowali system z własnej kieszeni.
Roczne rozliczenie składki zdrowotnej znowu problemem
Do 20 maja 2026 r. przedsiębiorcy muszą złożyć roczne rozliczenie składki zdrowotnej za 2025 rok. Obowiązek dotyczy osób rozliczających się:
- według skali podatkowej,
- podatkiem liniowym,
- ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych.
To kolejny efekt zmian wprowadzonych przez Polski Ład. Wcześniej składka zdrowotna była w dużej mierze przewidywalna. Dziś przedsiębiorca przez cały rok płaci składki wyliczane na podstawie bieżących dochodów lub przychodów, a następnie musi jeszcze wykonać roczne rozliczenie i sprawdzić, czy zapłacił za dużo albo za mało.
W praktyce oznacza to dodatkowe obowiązki księgowe, kolejne korekty dokumentów i ciągłą niepewność co do realnych kosztów prowadzenia działalności gospodarczej.
Setki milionów złotych nadpłat
Skala problemu jest ogromna. Dane ZUS pokazują, że przedsiębiorcy masowo nadpłacają składkę zdrowotną.
Już w ubiegłym roku do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wpłynęło ponad 427 tys. wniosków o zwrot nadpłaty składki zdrowotnej na łączną kwotę aż 841,5 mln zł. ZUS informował, że ponad 396 mln zł wróciło do przedsiębiorców, a kolejne setki milionów złotych czekały na wypłatę.
Te liczby pokazują jedno — system jest źle skonstruowany. Skoro setki tysięcy przedsiębiorców regularnie nadpłacają składkę zdrowotną, oznacza to, że państwo przez wiele miesięcy obraca ich pieniędzmi całkowicie za darmo.
W praktyce przedsiębiorca najpierw oddaje ZUS zawyżone składki, a później musi jeszcze czekać kilka miesięcy na odzyskanie własnych środków.

ZUS odda pieniądze dopiero w sierpniu
Największe emocje budzi jednak termin zwrotu nadpłaty. Przedsiębiorcy muszą rozliczyć składkę zdrowotną do 20 maja 2026 r., ale ZUS ma czas na zwrot pieniędzy aż do 3 sierpnia 2026 r. ()
To oznacza, że państwo może przetrzymywać środki przedsiębiorców przez kolejne miesiące, mimo że nadpłata wynika wyłącznie z wadliwego mechanizmu naliczania składki zdrowotnej.
W realiach wysokich kosztów prowadzenia działalności gospodarczej takie zamrożenie pieniędzy może być dla wielu firm poważnym problemem. Dla małych przedsiębiorców kilka czy kilkanaście tysięcy złotych często oznacza środki potrzebne na:
- wypłaty,
- leasing,
- paliwo,
- zakup towaru,
- opłacenie faktur,
- bieżącą płynność finansową.
Tymczasem państwo zachowuje się tak, jakby obracanie pieniędzmi przedsiębiorców było czymś całkowicie naturalnym.
Absurd Polskiego Ładu, konsekwencje ponoszą przedsiębiorcy
Składka zdrowotna po zmianach Polskiego Ładu od początku budzi ogromne kontrowersje. Przedsiębiorcy zwracają uwagę przede wszystkim na trzy problemy.
Po pierwsze — składka przestała mieć realny związek z ochroną zdrowia, a stała się kolejnym podatkiem dochodowym. Szczególnie że w wielu przypadkach nie można jej już odliczyć od podatku w takim zakresie jak wcześniej.
Po drugie — system jest niezwykle skomplikowany. Inne zasady obowiązują przy skali podatkowej, inne przy podatku liniowym, a jeszcze inne przy ryczałcie. Do tego dochodzą miesięczne wyliczenia, korekty i roczne rozliczenia.
Po trzecie — przedsiębiorcy kredytują państwo własnymi pieniędzmi. Najpierw płacą zawyżone składki, a później miesiącami czekają na zwrot nadpłaty.
W efekcie składka zdrowotna stała się dla wielu firm symbolem chaosu podatkowego, który utrudnia prowadzenie działalności gospodarczej i zwiększa niepewność finansową.
Przedsiębiorca musi pilnować terminów
Co istotne, odzyskanie pieniędzy nie następuje automatycznie w pełnym zakresie. Przedsiębiorca musi dopilnować formalności.
Po złożeniu rozliczenia ZUS udostępnia na koncie przedsiębiorcy wniosek RZS-R o zwrot nadpłaty. Trzeba go zweryfikować, podpisać i odesłać do 1 czerwca 2026 r. Jeśli przedsiębiorca tego nie zrobi, nadpłata zostanie rozliczona na koncie składkowym i może zostać przeznaczona na przyszłe składki.
To kolejny przykład nadmiernej biurokracji. Przedsiębiorca musi sam pilnować procedur tylko po to, by odzyskać własne pieniądze.
System, który wymaga zmian
Coraz więcej ekspertów i organizacji przedsiębiorców podkreśla, że obecny model składki zdrowotnej wymaga gruntownej reformy. System jest skomplikowany, nieprzewidywalny i generuje ogromne koszty administracyjne zarówno po stronie przedsiębiorców, jak i samego ZUS.
Dane o setkach milionów złotych nadpłat najlepiej pokazują, że mechanizm nie działa prawidłowo. Zamiast prostego i przejrzystego systemu przedsiębiorcy dostali kolejne obowiązki, dodatkowe rozliczenia i wielomiesięczne oczekiwanie na zwrot własnych pieniędzy.
