Polski Ład miał uprościć system podatkowy i uczynić go bardziej sprawiedliwym. W praktyce dla setek tysięcy przedsiębiorców stał się symbolem chaosu, biurokracji i finansowej niepewności. Najlepszym przykładem pozostaje składka zdrowotna, która po zmianach wprowadzonych przez rząd przestała być przewidywalnym obciążeniem, a stała się dodatkowym parapodatkiem uzależnionym od dochodu lub przychodu firmy. Teraz przedsiębiorcy po raz kolejny przekonują się, jak absurdalne są nowe przepisy. Wielu z nich ma nadpłatę składki zdrowotnej za 2025 rok. ZUS pieniądze musi oddać do sierpnia 2026 r., przedsiębiorcy przez wiele miesięcy finansowali system z własnej kieszeni, a ZUS korzystał z ich pieniędzy za darmo.
Do 20 maja 2026 r. część płatników składek musi przekazać do ZUS roczne rozliczenie składki zdrowotnej za 2025 rok. Należy je uwzględnić w dokumentach rozliczeniowych za kwiecień. ZUS rozpoczął zwroty nadpłaconej składki. Według danych z 14 maja kwota zwrotów przekroczyła 64,6 mln zł. Pieniądze trafiły już do ponad 45,6 tys. płatników, a na bieżąco przygotowywane są kolejne wypłaty. Na zwrot kolejnych ponad 105 mln zł oczekuje 71,9 tys. płatników. – informuje ZUS w komunikacie z 14 maja 2026 r. Należy pamiętać, by wniosek o zwrot nadpłaconej składki złożyć do 1 czerwca 2026 r.
Roczne rozliczenie składki zdrowotnej znowu problemem
Do 20 maja 2026 r. przedsiębiorcy muszą złożyć roczne rozliczenie składki zdrowotnej za 2025 rok. Obowiązek dotyczy osób rozliczających się:
- według skali podatkowej,
- podatkiem liniowym,
- ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych.
To kolejny efekt zmian wprowadzonych przez Polski Ład. Wcześniej składka zdrowotna była w dużej mierze przewidywalna. Dziś przedsiębiorca przez cały rok płaci składki wyliczane na podstawie bieżących dochodów lub przychodów, a następnie musi jeszcze wykonać roczne rozliczenie i sprawdzić, czy zapłacił za dużo albo za mało.
W praktyce oznacza to dodatkowe obowiązki księgowe, kolejne korekty dokumentów i ciągłą niepewność co do realnych kosztów prowadzenia działalności gospodarczej. Często okazuje się, że przedsiębiorcy przysługuje zwrot składki zdrowotnej. Żeby otrzymać swoje pieniądze przedsiębiorca musi złożyć wniosek. Pieniądze otrzyma w terminie do sierpnia 2026 roku, rzecznik ZUS wskazuje, że zwroty dokonywane są na bieżąco, nie zmienia to jednak faktu z tego, że ZUS korzystał z pieniędzy przedsiębiorców za darmo.
Setki milionów złotych nadpłat
Skala problemu jest ogromna. Dane ZUS pokazują, że przedsiębiorcy masowo nadpłacają składkę zdrowotną.
Już w ubiegłym roku do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wpłynęło ponad 427 tys. wniosków o zwrot nadpłaty składki zdrowotnej na łączną kwotę aż 841,5 mln zł. ZUS informował, że ponad 396 mln zł wróciło do przedsiębiorców, a kolejne setki milionów złotych czekały na wypłatę. W tym roku jest podobnie.
Te liczby pokazują jedno — system jest źle skonstruowany. Skoro setki tysięcy przedsiębiorców regularnie nadpłacają składkę zdrowotną, oznacza to, że państwo przez wiele miesięcy obraca ich pieniędzmi całkowicie za darmo.
W praktyce przedsiębiorca najpierw oddaje ZUS zawyżone składki, a później musi jeszcze czekać kilka miesięcy na odzyskanie własnych środków, do tego muszą o to wnioskować i to w terminie do 1 czerwca 2026 roku.

ZUS odda pieniądze do sierpnia
Największe emocje budzi jednak termin zwrotu nadpłaty. Przedsiębiorcy muszą rozliczyć składkę zdrowotną do 20 maja 2026 r., ale ZUS ma czas na zwrot pieniędzy aż do 3 sierpnia 2026 r. Na chwilę obecną zwroty dokonywane są bieżąco, jednak większość deklaracji z których mogą wynikać zwroty jeszcze nie została złożona.
To oznacza, że państwo może przetrzymywać środki przedsiębiorców przez kolejne tygodnie, mimo że nadpłata wynika wyłącznie z wadliwego mechanizmu naliczania składki zdrowotnej.
W realiach wysokich kosztów prowadzenia działalności gospodarczej takie zamrożenie pieniędzy może być dla wielu firm poważnym problemem. Dla małych przedsiębiorców kilka czy kilkanaście tysięcy złotych często oznacza środki potrzebne na:
- wypłaty,
- leasing,
- paliwo,
- zakup towaru,
- opłacenie faktur,
- bieżącą płynność finansową.
Tymczasem państwo zachowuje się tak, jakby obracanie pieniędzmi przedsiębiorców było czymś całkowicie naturalnym i korzysta z nich za darmo.
Absurd Polskiego Ładu, konsekwencje ponoszą przedsiębiorcy
Składka zdrowotna po zmianach Polskiego Ładu od początku budzi ogromne kontrowersje. Przedsiębiorcy zwracają uwagę przede wszystkim na trzy problemy.
Po pierwsze — składka przestała mieć realny związek z ochroną zdrowia, a stała się kolejnym podatkiem dochodowym. Szczególnie że w wielu przypadkach nie można jej już odliczyć od podatku w takim zakresie jak wcześniej.
Po drugie — system jest niezwykle skomplikowany. Inne zasady obowiązują przy skali podatkowej, inne przy podatku liniowym, a jeszcze inne przy ryczałcie. Do tego dochodzą miesięczne wyliczenia, korekty i roczne rozliczenia.
Po trzecie — przedsiębiorcy kredytują państwo własnymi pieniędzmi. Najpierw płacą zawyżone składki, teraz czekają na zwrot nadpłaty.
W efekcie składka zdrowotna stała się dla wielu firm symbolem chaosu podatkowego, który utrudnia prowadzenie działalności gospodarczej i zwiększa niepewność finansową. Do tego wpływa również na wybór formy opodatkowania.
Przedsiębiorca musi pilnować terminów
Co istotne, odzyskanie pieniędzy nie następuje automatycznie w pełnym zakresie. Przedsiębiorca musi dopilnować formalności.
Po złożeniu rozliczenia ZUS udostępnia na koncie przedsiębiorcy wniosek RZS-R o zwrot nadpłaty. Trzeba go zweryfikować, podpisać i odesłać do 1 czerwca 2026 r. Jeśli przedsiębiorca tego nie zrobi, nadpłata zostanie rozliczona na koncie składkowym i może zostać przeznaczona na przyszłe składki.
To kolejny przykład nadmiernej biurokracji. Przedsiębiorca musi sam pilnować procedur tylko po to, by odzyskać własne pieniądze. Koszt rozliczeń w kwietniu też często jest wyższy, bo wiele biur rachunkowych dolicza dodatkowe opłaty za rozliczenie składki zdrowotnej, które ponoszą przedsiębiorcy.
System, który wymaga zmian
Coraz więcej ekspertów i organizacji przedsiębiorców podkreśla, że obecny model składki zdrowotnej wymaga gruntownej reformy. System jest skomplikowany, nieprzewidywalny i generuje ogromne koszty administracyjne zarówno po stronie przedsiębiorców, jak i samego ZUS.
Dane o setkach milionów złotych nadpłat najlepiej pokazują, że mechanizm nie działa prawidłowo. Zamiast prostego i przejrzystego systemu przedsiębiorcy dostali kolejne obowiązki, dodatkowe rozliczenia i oraz oczekiwanie na zwrot własnych pieniędzy.

Hoooj z takim system:/ Wczoraj musiałem zapłacić sam ZUS ponad 3 tysiące. Psu w dupę. A do lekarza trzeba iść prywatnie bo szybciej zdechniesz jak się doczekasz kolejkę na NFZ.
Makurwasakra:(
Nie rozumiem dlaczego wysokość składki zdrowotnej jest u przedsiębiorców uzależniona od dochodu? Czy jak zarabiam więcej to choruję też więcej?
Przecież jest dokładnie odwrotnie!! Przedsiębiorcy nie chodzą na zwolnienia lekarskie bo nie zarobią w tym czasie nic a opłacić wszystkie podatki, Zusy, rachunki trzeba. Przedsiębiorcy rzadko kiedy odchodzą na emeryturę osiągając wiek emerytalny i zamiast odzyskiwać wpłacone pieniądze to dalej finansują ZUS.
W tym systemie nie ma grama logiki i sprawiedliwości.
I o to właśnie chodzi im więcej skomplikowane tym więcej kasy dla państwa bo interpretacja przepisu zawsze będzie na korzyść państwa czyli urzędu skarbowego zusu its pip itd po to robią skurwysyny
Bulę po kilkadziesiąt tysięcy co rok tylko po to żeby lekarz zamiast 20 zarabiał 50. Nawet dziecka do dentysty za tą pie!@#@ą składkę nie mogę zabrać.
Idźcie w xuj z tym państwem.
Składka zdrowotna idiotyczna, a wynagrodzenia ze składki zdrowotnej czyli naszych składek dla lekarzy wywalone w kosmos, to jest obecna normalność – marnotrawstwo i dziura w nfz
Zgadzam się, zarobki lekarza ponad 100 tys, miesięcznie – absurd. Cała Polska składa się składką zdrowotną s na absurdalne wyngodzenia dla lekarzy, dla pacjenta na nic już nie wystarcza, czy rządzą nie widzą tego absurdu, którzy widzą kdiegowi😳
A i jeszcze zadłużone szpitale, i wielo miesięczne kolejki, tak dobrze to chyba jeszcze nie bylo
Tak żle nie było nawet za komuny. Vito znaczyło natychmiast.Dzis w rejestracji powiedzą że to nie ma żadnego znaczenia.
Tradycyjnie wprowadzili coś bez refleksji nad sensem i prawidlowością w tym wypadku nowy ład i odeszli bez żadnych konsekwencji a beneficienci ponoszą tego koszty. A zmiana zapewnie zbyt kosztowna i nieopłacalna dla obecnie rządzących. A potem nie ma żadnych plusów dla podmiotów ktore w dużej mierze utrzymują budżet państwa tylko ich dociskają składka zdrowotną
Co się dziwić. Trzeba wykarmić darmozjadów z sejmu, senatu, rzadu, pierdyliard ministrów, wiceministrów, dyrektorów, prezesów i niepotrzebnych urzedasów
Jaki by nie był rząd to liczy się tylko jak wydoić podatnika aby jeszcze nie zdech ponieważ wtedy spadną wpływy do budżetu a co za tym idzie. Mniej pieniędzy dla darmozjadów. Składka zdrowotna nie ma nic wspólnego ze zdrowiem i polepszenie w służbie zdrowia. To kolejny podatek od wszystkiego i od każdego źródła wykonywanej pracy.Te hieny będą nas doić bez skrupułów do końca świata. Nie ma się co łudzić że się coś zmieni. Żaden polityk nie ma pojęcia o prowadzeniu działalności. Jedna banda złodziei
jest sposób na natychmiastową zmianę , wstrzymanie przez wszystkich przedsiębiorców w formie strajku , protestu czy jak tam zwał wszystkich wpłat do budżetu , city ,pity zusy itd .
Niech sie teraz budżetówka sama wyżywi .
Po miesiącu przyjdą na kolanach i będą się pytać jak mają zarządzać by dostać wypłaty , bo to my jesteśmy ich pracodawcami i to ile dostaną na pierwszego powinno od nas zależeć
Co to za złodziejski system ! I tak się dziwię że to jeszcze się jakoś kręci, bo powinno powinno już dawno się zapalić.
System jest taki jakie kadry tj. politycy, których my wybieramy. Trudno oczekiwać od urzędników aby działali w interesie obywatela/podatnika. Mentalnie zakotwiczeni są w carskiej administracji. Warszawa była w zaborze rosyjskim. Wielka reforma administracji po 1989 zakończyła się klęską. Szkoła Administracji produkuje bezrozumnych klaunów! Przykładem nowych czasów jest wybrany prezydent. Popatrzcie na osiągnięcia i koszty jakie na to poszły. Rozumiecie?
Osoby które są w rządzie i w większości w sejmie nie mają zielonego pojęcia o gospodarce o tym jak prowadzi się działalność gospodarczą czy małą firmę, całe życie na garnuszku społeczeństwa. Nie już lepiej nic nie robią, bo tylko pogarszają sprawę
tak na marginesie, w kraju jest ok.29 mln uprawnionych do udziału w wyborach, Dobra frekwencja to około 60% bez pospolitego ruszenia. Około 5mln wyborców związanych jest z JDG ( prowadzący i małżonek) .Gdyby ci wyborcy nie zagłosowali na zbawców z PiS i PO z przystawkami to powstaje około 30% grupka posłów w Sejmie. Ale to prosta arytmetyka więc już od podstawówki coś bardzo nielubianego. Czyli kto:?? Tusk czy Kaczyński!!:-))
PiS patologia nie, konfa to ignoranci i dla mnie debile, Braun ruska onuca, lewica zrobi nam 4 dniowy tydzień pracy i dopiero składki będą cacy to kogo proponujemy kto ma szansę realnie rządzić i ma szansę na sensowną większość?
przerażające chociaż prawdziwe.. to co, znowu 130 lat na dogonienie cywilizacji , przynajmniej w „pruskim zaborze”!??? bo o „galicyjskiej kongresówie” jak mawiała Babcia nie wspomnę!!!
„Zbawców z PIS” z przystawkami
a może jednak Morawiecki? bo to za czasów rządów PIS i Morawieckiego „ukochano” nas Polskim Ładem, który do dziś odbija się czkawką 🙁
Ratunku, nie Morawiecki!