Za 2017 r. nie rozliczy Cię już pracodawca, a zwrot podatku może trwać dłużej niż obecnie

Piotr Szulczewski


PIT-12 i PIT-40 przechodzą już do lamusa. Za 2017 r. rozliczysz się samodzielnie lub składając wniosek do urzędu skarbowego o przygotowanie wstępnej wersji swojego zeznania podatkowego. Będzie… inaczej i wcale nie prościej niż jeszcze w 2016 r.

Za 2017 r. nie rozliczy Cię już pracodawca, a zwrot podatku może trwać dłużej niż obecnie
Źródło: YAY foto

Problem z nową formą rozliczeń, jaką proponuje urząd skarbowy polega na tym, że podatnik będzie musiał wysłać nie jeden krótki druk do pracodawcy (był to PIT-12), lecz dwa druki - o większym niż obecne skomplikowaniu (najpierw wniosek PIT-WZ, a następnie skontrolowaną samodzielnie deklarację podatkową, którą dostanie na adres e-mail z urzędu skarbowego).

Zmiana przepisów prawa eliminuje możliwość złożenia PIT za pośrednictwem pracodawcy i to nawet w przypadku, gdy podatnik nie korzysta z ulg i odliczeń, nie chce rozliczać się z małżonkiem. Na takie osoby, które do tej pory wypełniały jedynie PIT-12, od rozliczenia za 2017 r. czekają utrudnienia.

PIT-12 składamy wydrukowany, PIT-WZ – złożymy wyłącznie przez Internet…

Co więcej, wniosek o rozliczenie przez urząd skarbowy, złożyć będzie można wyłącznie przez Internet. Obecnie PIT-12 przekazać można w każdej formie, nawet wydrukowany w dziale kadr zakładu pracy. Nie wszyscy podatnicy z najprostszymi rozliczeniami mają możliwość korzystania z Internetu, w efekcie czego nie skorzystają z rozliczenia przez Ministerstwo Finansów, ani nie wyślą deklaracji online.

PIT-12 za 2017 r. przez pomyłkę

PIT-12 przekazywany jest w terminie przed 10 stycznia roku następującego po rozliczanym roku podatkowym. Pracodawca, który w 2018 r. przez pomyłkę otrzyma taki PIT od pracownika, nie musi ani informować pracownika o popełnionym błędzie, ani tym bardziej wysyłać mu rozliczenia na PIT-40. Ma natomiast obowiązek rozliczyć pracownika na PIT-11. Zaniedbanie może słono kosztować zarówno podatnika, jak i pracodawcę – błąd, obarczony m.in. karą grzywny, dotyczyć może czynności płatnika (omyłkowe przesłanie PIT-40 zamiast PIT-11), jak i podatnika (tłumaczenie „co roku składałem tylko PIT-12, więc nie wiedziałem, że muszę jeszcze rozliczać się z podatków, postąpiłem tak, jak zwykle” nie zwolni z odpowiedzialności).

PIT-WZ dłuższy niż PIT-12

Nie tylko forma ale i treść wniosku PIT-WZ może być nie lada wyzwaniem. O ile PIT-12 zawierał wyłącznie kilka pozycji dotyczących danych osobowych, to PIT-WZ będzie wskazywał na dodatkowe wybory (np. wspólnego rozliczenia z małżonkiem, wyboru ulg podatkowych). Oznacza to dodatkowe miejsca, w których podatnik może popełnić błędy.

PIT-12 to szybki zwrot podatku, PIT-WZ wcale tej szybkości nie musi oznaczać

Przesłanie PIT-12 pracodawcy zobowiązywało go do odesłania gotowego rozliczenia podatkowego PIT-40 już do końca lutego. Jeżeli podatnik miał prawo do zwrotu podatku, to uzyskiwał go szybko, nie później niż 3 miesiące po dniu sporządzenia PIT-40. Tymczasem po przesłaniu PIT-WZ organ skarbowy prześle podatnikowi wstępnie wypełniony PIT-37 najwcześniej 15 marca. Zanim podatnik sprawdzi swoją skrzynkę e-mail oraz skontroluje poprawność sporządzonej deklaracji PIT minąć może kolejne kilka dni. W efekcie zakładać należy, że średnio o miesiąc wydłuży się czas, w jakim podatnicy otrzymają zwrot nadpłaconego podatku z rozliczenia podatkowego przygotowanego na podstawie wniosku PIT-WZ.

Piotr Szulczewski, PIT.pl