Czy rząd wycofa się ze zniesienia limitu 30-krotności składek na ZUS?

Katarzyna Sudaj

Jest taka możliwość – powiedział rzecznik rządu Piotr Müller. Po zeszłotygodniowych zapowiedziach wicepremiera Jarosława Gowina, że Porozumienie nie zagłosuje za likwidacją 30-krotności składek ZUS, zaczęły pojawiać się głosy rządzących, iż sprawa nie jest przesądzona i jest jeszcze możliwa zmiana w ustawie budżetowej.

Tydzień temu szef Porozumienia Jarosław Gowin ogłosił, że kategorycznie zapowiedział swoim koalicjantom, iż jego posłowie nie zagłosują zalikwidacją zniesienia ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie rentowe i emerytalne. Jego zdaniem byłoby to uderzenie w najwyżej wykwalifikowanych specjalistów.

Przypomnijmy, że obecnie limit ten wynosi 142.950,00 zł rocznie (dla 2019), co daje prawie 12 tys. zł miesięcznie. Obecnie po przekroczeniu tej kwoty przestaje się naliczać składki społeczne na ubezpieczenie emerytalne i rentowe.

Jednak taki zamiar rząd zapisał już w projekcie ustawy budżetowej na 2020 rok i przyszłe wpływy z tego tytułu ujął w budżecie po stronie dochodów. Jarosław Gowin przyznaje, że w budżecie państwa może zabraknąć 5 mld zł. "W mojej ocenie budżet będzie trzeba znowelizować, bo jeżeli zrezygnujemy z likwidacji 30-krotności, a to jest postulat Porozumienia, to faktycznie w budżecie braknie 5 mld zł w i wtedy będzie pytanie, czy jednak dążymy do zrównoważenia budżetu (...) czy też odstępujemy od tego i decydujmy się na niewielki deficyt. (...)To będzie decyzja podjęta przez przyszły rząd i przyszły parlament" – powiedział w rozmowie z PAP.

We wtorek w tym tygodniu rzecznik rządu Piotr Müller przyznał, że kwestia likwidacji tego limitu nie jest jeszcze ostatecznie zamknięta. „Być może te argumenty przekonają nas do tego, żeby tego rozwiązania po prostu nie wprowadzać" – powiedział w rozmowie z Wp.pl „Jeśli do tego dojdzie, trzeba zastanowić się, jak zrównoważyć w budżet inny sposób. Być może będzie możliwy jakiś niewielki deficyt” - dodał.

Podobno wicepremier Jarosław Gowin przekonywał również prezydenta Andrzeja Dudę o potrzebie zawetowania tych przepisów, gdyby przyjęto ustawę w obecnym kształcie. 

Jedno jest pewne - decyzję w sprawie zniesienie limitu 30-krotności wymiaru składek ZUS podejmie dopiero przyszły rząd i przyszły parlament. Do tego czasu duże firmy i sami specjaliści wyższego szczebla znów będą trzymani w niepewności – podobnie jak to miało miejsce rok temu.

Limit 30-krotnościZUS