Ministerstwo Finansów pracuje nad rozwiązaniem, które ma wejść w życie od 1 stycznia 2028 r. i umożliwić podatnikom oraz płatnikom zawieranie ugód z fiskusem. Nowy instrument ma ograniczyć liczbę sporów i przyspieszyć rozwiązywanie konfliktów ze skarbówką. W praktyce jednak – jak wskazują eksperci – projekt budzi więcej pytań niż odpowiedzi.
Założenia nowego rozwiązania
Zgodnie z projektem nowelizacji Ordynacji podatkowej oraz ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej, ugoda podatkowa ma być dobrowolnym porozumieniem zawieranym między podatnikiem a organem podatkowym.
W zamyśle resortu finansów ma to być narzędzie, które:
- zmniejszy liczbę wieloletnich sporów z urzędami skarbowymi
- pozwoli szybciej odzyskać należności budżetowe
- ograniczy koszty postępowań podatkowych
Inspiracją były m.in. postulaty deregulacyjne zgłaszane w 2025 r., zakładające większą elastyczność w rozliczeniach z fiskusem.
Kto będzie mógł skorzystać z ugody podatkowej?
Nowe przepisy przewidują, że ugody będą dostępne dla:
- podatników
- płatników
- spadkobierców podatników
Warunkiem będzie złożenie wniosku oraz istnienie zaległości podatkowej, czyli zobowiązania po terminie płatności.
W ramach ugody możliwe ma być m.in.:
- ograniczenie wysokości odsetek za zwłokę
- zmniejszenie ryzyka dalszych sporów
- uzgodnienie sposobu spłaty zaległości (np. raty lub odroczenie)
Kiedy ugoda nie będzie możliwa?
Projekt zawiera istotne ograniczenia, które wyłączają możliwość zawarcia porozumienia. Z ugody nie skorzystają m.in. podatnicy:
- skazani za przestępstwa skarbowe lub objęci postępowaniem karnym skarbowym
- wobec których prowadzone jest postępowanie egzekucyjne lub zabezpieczające
- którzy jednocześnie ubiegają się o inne ulgi podatkowe
- podejrzewani o unikanie opodatkowania
Co istotne, fiskus będzie mógł zawrzeć ugodę tylko wtedy, gdy uzna ją za korzystną dla Skarbu Państwa.
Eksperci wskazują na ograniczenia w ugodach z fiskusem
Choć idea ugód podatkowych jest oceniana jako krok w stronę większej elastyczności, eksperci zwracają uwagę na istotne ryzyka. Należą do nich brak ochrony informacji podatnika oraz ograniczony zakres negocjacji z fiskusem, a także niepewność prawna. Jednym z największych problemów ma być brak zabezpieczenia informacji ujawnianych podczas negocjacji. W praktyce, jeśli ugoda nie zostanie zawarta dane przekazane fiskusowi mogą zostać wykorzystane w kontroli
To może zniechęcać podatników do prowadzenia rozmów z administracją.
Projekt zakłada, że nie będzie możliwości negocjowania samej wysokości podatku. Spór ma koncentrować się na:
- ustaleniu faktów
- interpretacji przepisów
Dopiero na tej podstawie wynika kwota zobowiązania, co – zdaniem ekspertów – w praktyce nadal oznacza klasyczny spór podatkowy, tylko w innej formie.
Kolejne wątpliwości dotyczą:
- braku mediatora w procesie
- przewagi administracji nad podatnikiem
- niejasnych kryteriów „korzyści dla Skarbu Państwa”
W efekcie ugoda może mieć charakter bardziej jednostronny niż partnerski.

Egzekucja i skutki zawarcia ugody
Projekt nie wyłącza możliwości prowadzenia egzekucji w trakcie procedury ugodowej, co oznacza, że:
- podatnik może nadal być objęty działaniami windykacyjnymi
- samo złożenie wniosku nie wstrzymuje działań organu
Dodatkowo ugoda nie musi oznaczać całkowitego „oczyszczenia” sytuacji podatnika w dokumentach urzędowych.
Pomoc publiczna i ograniczenia unijne
Istotnym elementem projektu są przepisy dotyczące pomocy publicznej. Ustalono, że:
- odroczenia i raty mogą być traktowane jako pomoc de minimis
- ulgi muszą mieścić się w limitach unijnych
Ma to zapobiec uznaniu nowego systemu za niedozwoloną pomoc publiczną.
Czy ugody podatkowe się przyjmą?
Eksperci podkreślają, że w obecnym kształcie rozwiązanie może mieć ograniczoną popularność. Najczęściej z ugód mieliby korzystać podatnicy, którzy:
- nie kwestionują samego podatku
- mają problem z jego jednorazową zapłatą
W przypadku sporów co do zasadności podatku instrument może okazać się mało użyteczny.
Ugody z fiskusem to krok w stronę zmian, ale nie przełom
Planowane ugody podatkowe od 2028 r. mają potencjał uporządkowania części sporów między podatnikami a fiskusem. Jednak obecny kształt przepisów wskazuje, że:
- instrument będzie silnie kontrolowany przez administrację
- zakres realnych negocjacji pozostanie ograniczony
- podatnicy mogą podchodzić do niego ostrożnie
W efekcie zamiast rewolucji w relacjach z fiskusem może powstać narzędzie o wąskim zastosowaniu, wykorzystywane głównie do restrukturyzacji sposobu spłaty zaległości, a nie do rzeczywistego rozwiązywania sporów podatkowych
