Pobierz e-pity 2018

Senatorowie chcą późniejszego zniesienia limitu składek ZUS

Katarzyna Sudaj 06.12.2017 09:00 (aktualizacja: )

Dziś Senat rozważy poprawkę odsuwającą w czasie likwidację ograniczenia podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe. Na posiedzeniu senackiej Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej zaproponowano, by limit został zniesiony za rok, 1 stycznia 2019 roku.

Senatorowie chcą późniejszego zniesienia limitu składek ZUS

Zniesienie limitu ZUS od 1 stycznia 2019 / YAY foto

29 listopada skierowano do prac Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej uchwaloną przez Sejm ustawę o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw (druki senackie: 663). Senatorowie ulegli apelom organizacji pracodawców i na poniedziałkowym posiedzeniu przyjęli poprawkę zgłoszoną wspólnie przez senatorów PiS (Stanisław Kogut) i PO (Mieczysław Augustyn). Poprawka dotyczyła wejścia w życie nowych przepisów. Z terminu 1 stycznia 2018 roku (projekt przyjęty przez Sejm), zaproponowano opóźnienie o rok tych nowych przepisów.

Aktualne składki ZUS przedsiębiorców

Naliczanie składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe od pełnej kwoty wynagrodzenia, bez ograniczenia do 30-krotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia, podniesie koszty zatrudnienia specjalistów i menadżerów wysokiego szczebla. Pojawiały się liczne głosy niezadowolenia i zapowiedzi prób ominięcia nowych przepisów. Zmiany wprowadzane dopiero za rok, od 1 stycznia 2019 roku pozwolą na przygotowanie budżetów firm i przedsiębiorstw na nowe warunki prawne.

Dziś, czyli w środę 6 grudnia br.Senat na posiedzeniu plenarnym rozpatrzy poprawkę zaproponowaną przez Komisję Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej. Miał zająć się tym już wczoraj, ale z powodu służbowego wyjazdu za granicę ministra Zielenieckiego zmieniono termin tak, aby przedstawiciel rządu mógł uczestniczyć w pracach na ustawą własnego pomysłu.

Jeśli senatorowie przyjmą zmianę vacatio legis, to ustawa trafi ponownie do Sejmu, a dopiero potem do podpisu Prezydenta RP.

Katarzyna Sudaj, PIT.pl