Wyższa kwota wolna od podatku – to zmiana dotycząca PIT, na którą najbardziej czekają Polacy. Tak wynika z sondażu Centrum Badań Opinii Publicznej dla Dziennika Gazety Prawnej. Ilu zwolenników mają dodatkowe progi i stawki?
Podniesienie kwoty wolnej od podatku – na tej zmianie w podatku dochodowym od osób fizycznych najbardziej zależy Polakom. Za takim rozwiązaniem opowiedziało się 41 proc. uczestników badania, jakie Centrum Badań Opinii Publicznej przeprowadziło dla Dziennika Gazety Prawnej.

Inne rozwiązania daleko w tyle
Pozostałe opcje miały znacznie mniej wskazań. Za wyższym progiem podatkowym dla stawki 32 proc, aby obejmowała ona mniej podatników, opowiedziało się 16 proc. badanych. 10,7 proc. respondentów za najważniejszy kierunek zmian w PIT wybrało dodatkową stawkę powyżej 32 proc. dla osób osiągających najwyższe dochody.
Rozwiązanie w postaci dodatkowych stawek między obecnymi 12 proc. a 32 proc., aby przejście między progami było łagodniejsze, zyskało 10,2 proc. zwolenników. Natomiast 11,1 proc. badanych stwierdziło, ze w obecnym systemie nic nie trzeba zmieniać.
Powiązanie odpowiedzi z sympatiami politycznymi
Odpowiedzi ankietowanych są mocno powiązane z ich sympatiami politycznymi. „Na odpowiedzi dot. zmian w podatkach mają wpływ preferencje polityczne. Podniesienia kwoty wolnej chce 57,3 proc. sympatyków opozycji i 36,4 proc. sympatyków obozu rządzącego” – czytamy w DGP.
O rządowym projekcie wypowiedział się DGP prof. Andrzej Rychard, socjolog z Polskiej Akademii Nauk (PAN). Jego zdaniem rząd przedstawił nowe pomysły podatkowe opinii publicznej w nieprzemyślany sposób.
Temat kwoty prezentem dla opozycji
– Nie wyjaśniono jasno, dlaczego wybrano ten wariant, a nie podniesienie kwoty wolnej od podatku – powiedział dla DGP prof. Andrzej Rychard.
W jego opinii kwestia kwoty wolnej od podatku może stać się użytecznym narzędziem dla opozycji podczas kampanii przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r. Socjolog PAN uważa, że ten temat można łatwo wykorzystać w politycznej dyskusji, zwłaszcza w kontekście niezrealizowanej dotąd obietnicy wyborczej.

Moim zdaniem trzeba w końcu pomyśleć o osobach,które mają najmniejsze emerytury.Nasi posłowie nawet nie wiedzą jakie emerytura mają osoby starsze .Pracowałam ponad 30 lat .Przeszlam na emeryture w 1992 roku
W tamtych czasach zarabiałam średnia krajowa,a. obecnie mam 2200 zł emerytury Jestem osoba chora ,mam znaczny stopień niesprawności.Dodatku wspierającego nie dostałam,ponieważ jeszcze trochę się poruszam .Okażcie trochę serca i pomyślcie o osobach starszych i samotnych.