Premier zapowiedział w środę znaczne modyfikacje w systemie podatkowym. W planach jest wprowadzenie nowego progu podatkowego oraz nowej stawki PIT. Jednocześnie odniósł się do kwestii podwyższenia kwoty wolnej od podatku. Czy jest na to szansa w najbliższych miesiącach?
Podczas środowej konferencji prasowej Donald Tusk i minister finansów Andrzej Domański przedstawili plan wprowadzenia wielu zmian dotyczących systemu podatkowego. Rząd zamierza m.in. podnieść próg podatkowy z 120 tys. zł do 130 tys. zł oraz wprowadzić 24-procentowy podatek dla tych, którzy osiągną dochód od 130 do 150 tys. zł.

„Rząd nie jest w stanie zrealizować tego zobowiązania”
Premier otrzymał pytanie otrzymał pytanie o obietnicę podwyższenia kwoty wolnej od podatku. Stwierdził, że obecnie „rząd nie jest w stanie zrealizować tego zobowiązania”.
– Nie rezygnujemy z tego, ale tak bez tortur mogę przyznać, że na pewno w roku 2027 i w roku 2028 – bo zakładam, że przez te dwa lata jeszcze będziemy mieli ten wielki wysiłek na rzecz obronności – to kwota wolna jest mało realna. Ale nie chcę z tego w żadnym wypadku rezygnować – powiedział Donald Tusk.
Premier: „w perspektywie półtora roku nie będzie to możliwe”
– Myślimy o tych najmniej zarabiających, ale w tej chwili, biorąc pod uwagę skalę wydatku, jaki by to oznaczało, muszę uczciwie powiedzieć, że na pewno w perspektywie półtora roku nie będzie to możliwe – dodał premier.
Przypomnijmy, że zwiększenie kwoty wolnej od podatku z obecnych 30 tys. zł do 60 tys. zł było jedną z obietnic wyborczych Koalicji Obywatelskiej w kampanii wyborczej w 2023 r.
W ostatnich tygodniach minister finansów Andrzej Domański wielokrotnie mówił o tym, że podwyższenie kwoty wolnej od podatku kosztowałoby budżet ok. 54 mld zł.

Za brak realizacji kwoty wolnej 60 tyś. To jest zwykłe oszustwo przedwyborcze. Za niedotrzymanie danego słowa powinno się odpowiadać karnie. Mam nadzieję, że emeryci pogonią oszustów i dadzą politykom do myślenia, że nie można z wyborców robić żartów. Mieli na to 4 lata.
Nie wiem czy klasa średnia wybierze KO na następną kadencję. Bo emeryci napewno na KO nie zagłosują. Panie Premierze co są warte pańskie obietnice wyborcze?
Też tak mysle że emeryci z małymi emeryturami nie zagłosują za KO majac2500 brutto po odtrąceniu podatku i na NFZ pozostanie mała kwota na opłacenie opłat i leków może zabraknąć i co wtedy???