Zachowek wypłacany innym spadkobiercom nie stanowi kosztu uzyskania przychodu

15.09.2016 10:00 (aktualizacja: )

Fiskus uważa, że zachowek nie jest kosztem uzyskania przychodu i że jego wypłata nie wpływa na wysokość podatku należnego budżetowi. A więc w sytuacji, kiedy spadkobierca sprzedaje np. nieruchomość i część kwoty przekazuje innym spadkobiercom, będzie musiał zapłacić podatek od całości uzyskanej kwoty.

Zachowek wypłacany innym spadkobiercom nie stanowi kosztu uzyskania przychodu

Źródło: YAY foto

Trudno nie odnieść wrażenia, że organy skarbowe nie najlepiej sobie radzą z kwestiami spadkowymi. Przykładem może być to, że – wbrew orzecznictwu sądów – traktują dziedziczenie po zmarłym małżonku części majątku wspólnego jako ponowne nabycie. Problemem jest także rozliczenie podatków, jeśli w grę wchodzi zachowek.

Sąd orzekł, że podatniczka nie dostanie całej kwoty ze sprzedaży

Zachowek to instytucja opisana w kodeksie cywilnym, która zabezpiecza interesy części spadkobierców pominiętych w testamencie – pozwala uzyskać takim osobom połowę tej części majątku, która należałaby się im, gdyby zostali wymienieni w testamencie. Zachowek należy się najbliższej rodzinie zmarłego. W niektórych przypadkach w kwestii ustalenia zachowku wypowiada się sąd.

Tak właśnie było w sprawie opisanej przez podatniczkę. Zwróciła się ona do izby skarbowej, czy zachowek, wypłacony wnukowi matki, po której odziedziczyła mieszkanie, będzie stanowić koszt uzyskania przychodu przy sprzedaży tej nieruchomości. Jak wynika z opisu, matka podatniczki mieszkała z wnukiem. Po śmierci podatniczka odziedziczyła mieszkanie, lecz wnuk skierował sprawę do sądu, który nakazał wypłatę 50 tys. zł z kwoty 95 tys., uzyskanej przez podatniczkę ze sprzedaży mieszkania. Uznała ona, że skoro wyrokiem sądowym została zmuszona do zapłaty zachowku na rzecz wnuka, to powinna mieć możliwość potraktowania wypłaconej kwoty jako kosztu. W tej sytuacji więc zapłaciłaby podatek od koty 45 tys. zł, czyli takiej, jaką rzeczywiście uzyskała ze sprzedaży lokalu.

Bo zachowka nie ma w katalogu

Izba Skarbowa W Bydgoszczy w interpretacji z 26 sierpnia 2016 r. (sygnatura ITPB4/4511-543/16/JG) uznała stanowisko podatniczki za nieprawidłowe. Urzędnicy powołali się na przepisy. Chodzi o artykuł 19 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, który mówi, że „przychodem z odpłatnego zbycia nieruchomości lub praw majątkowych oraz innych rzeczy, o których mowa w art. 10 ust. 1 pkt 8, jest ich wartość wyrażona w cenie określonej w umowie, pomniejszona o koszty odpłatnego zbycia”. Do tego wskazali na art. 22 ust. 6d ustawy, wg którego „za koszty uzyskania przychodu z tytułu odpłatnego zbycia, o którym mowa w art. 10 ust. 1 pkt 8 lit. a)-c), nabytych w drodze spadku, darowizny lub w inny nieodpłatny sposób, uważa się udokumentowane nakłady, które zwiększyły wartość rzeczy i praw majątkowych, poczynione w czasie ich posiadania oraz kwotę zapłaconego podatku od spadków i darowizn w takiej części, w jakiej wartość zbywanej rzeczy lub prawa przyjęta do opodatkowania podatkiem od spadków i darowizn odpowiada łącznej wartości rzeczy i praw majątkowych przyjętej do opodatkowania podatkiem od spadków i darowizn”. A więc podatniczka może za koszt uznać wszelkie opłaty, związane ze sprzedażą nieruchomości oraz nakłady, jakie np. poniosłaby na remont mieszkania. Jednak – jak stwierdzili urzędnicy – w tym katalogu nie ma mowy o zachowku. Ten, ich zdaniem, jest osobistym zobowiązaniem podatniczki i nie wpływa na wysokość podatku, który powinien być zapłacony od całej uzyskanej kwoty, czyli od 95 tys. zł.

Więcej niekorzystnych interpretacji

To nie jest jednostkowa interpretacja. Podobne stanowisko znajdziemy w wykładni innej wykładni izby bydgoskiej (sygnatura ITPB2/4511-105/16/BK) czy Izby Skarbowej w Katowicach (sygnatura IBPB-2-2/4511-531/16/MMa). W tym ostatnim przypadku wprawdzie nie było wyroku sądowego i rzeczywiście można uznać wypłacona kwotę za rodzaj darowizny, ale mimo to urzędnicy powtórzyli ten sam tok rozumowania – w przepisach podatkowych nie ma zachowku, a więc podatek należy się od całej kwoty. To oznacza, że urzędnicy skarbowi traktują część przepisów o dziedziczeniu tak, jakby były one jedynie prywatnym porozumieniem stron, dotyczącym darowizny. I robią to nawet wtedy, jeśli prawo do zachowku zostanie potwierdzone wyrokiem sądowym.

Marek Siudaj, Tax Care