Różne stawki VAT na podobne produkty, odmienne zasady zależne od sposobu sprzedaży oraz konieczność analizowania klasyfikacji, interpretacji i orzecznictwa – z takimi problemami od lat mierzą się przedsiębiorcy z branży gastronomicznej. Minister Agnieszka Majewska, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców zwróciła się do Ministra Finansów i Gospodarki o analizę obecnych regulacji oraz rozważenie ich uproszczenia i ujednolicenia.
Obecny system opodatkowania gastronomii przewiduje kilka stawek VAT – 5 proc. dla wybranych towarów spożywczych, 8 proc. dla usług związanych z wyżywieniem oraz 23 proc. w przypadku stawki podstawowej i określonych wyłączeń z preferencji. Ustalenie właściwej stawki wymaga uwzględnienia m.in. charakteru świadczenia, klasyfikacji PKWiU, kodów CN, wiążących informacji stawkowych oraz wyjątków wynikających z przepisów.

– Przedsiębiorca prowadzący restaurację, bar czy niewielki punkt gastronomiczny powinien koncentrować się na prowadzeniu firmy, a nie rozstrzyganiu skomplikowanych kwestii podatkowych przy każdym posiłku czy napoju. Jeżeli podobne dania mogą być opodatkowane w różny sposób ze względu na składnik, formę sprzedaży czy kwalifikację świadczenia, trudno mówić o systemie prostym i przewidywalnym – wyjaśnia Agnieszka Majewska, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.
Jak wynika z sygnałów przekazywanych Rzecznikowi przez przedsiębiorców i reprezentujące ich organizacje, problemy mają wymiar praktyczny. O wysokości VAT może przesądzić pojedynczy składnik dania, a napoje sprzedawane w ramach jednego zamówienia mogą podlegać innej stawce niż pozostałe elementy usługi. Ustalenie prawidłowego opodatkowania wymaga niekiedy analizy przepisów krajowych i unijnych, orzecznictwa sądów, klasyfikacji PKWiU i CN oraz wiążących informacji stawkowych. Zwiększa to koszty działalności, ryzyko nieumyślnych błędów oraz sporów z organami podatkowymi.
Dlatego Rzecznik MŚP postuluje przeanalizowanie możliwości ograniczenia liczby stawek VAT stosowanych w gastronomii, w tym wprowadzenia jednolitej stawki preferencyjnej dla świadczeń charakterystycznych dla tej branży. Takie rozwiązanie mogłoby zmniejszyć ryzyko podatkowe i koszty administracyjne oraz ograniczyć liczbę sporów dotyczących właściwej kwalifikacji produktów i usług.
– Prawo podatkowe powinno dawać przedsiębiorcy możliwość przewidzenia konsekwencji podejmowanych decyzji. Gastronomia jest w dużej mierze tworzona przez małe firmy, dla których każda dodatkowa procedura oznacza czas, koszty i ryzyko. Dlatego potrzebna jest analiza obecnego systemu i rozwiązania, które uczynią zasady opodatkowania bardziej przejrzystymi i łatwiejszymi do stosowania w codziennej działalności – podkreśla Agnieszka Majewska.
W ocenie Minister Majewskiej uproszczenie zasad mogłoby jednocześnie usprawnić pobór podatku, tym bardziej, że regulacje unijne pozostawiają państwom członkowskim swobodę w kształtowaniu tego obszaru systemu podatkowego.
Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców
