Przedsiębiorca nie może się mylić

Katarzyna Sudaj

Pomysł minister Emilewicz na tzw. prawo do błędu zawarte w pakiecie ułatwień dla biznesu spotkał się ze sprzeciwem resortu finansów. Jeśli przedsiębiorca pomyli się - musi odpowiedzieć za swój błąd.

Na czym polegałoby prawo do błędu?

Przypomnijmy, że na początku kwietnia opisywaliśmy Pakiet Przyjazne Prawo. To ponad 70 punktowych ułatwień dla biznesu, które przygotowało Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. Jednym z pomysłów było tzw. prawo do błędu, które miało dotyczyć wyłącznie przedsiębiorców zarejestrowanych w CEIDG z sektora mikro, małych i średnich firm. Mogliby oni korzystać z niego przez rok od dnia podjęcia działalności gospodarczej po raz pierwszy (albo ponownie po upływie co najmniej 36 miesięcy od dnia jej ostatniego zawieszenia lub zakończenia). Polegałoby na tym, że w przypadku naruszenia przepisów związanych z wykonywaną działalnością gospodarczą, przedsiębiorca nie będzie podlegał karze, jeżeli stwierdzone naruszenie zostanie usunięte w wyznaczonym przez organ terminie.

Brak poparcia ze strony innych ministrów

Wczoraj Dziennik Gazeta Prawna podał, że choć minister Jadwiga Emilewicz próbowała przekonać pozostałych ministrów do tego pomysłu MPiT, to zdecydowany sprzeciw wyraził resort finansów.

"Ograniczenie możliwości ukarania określonej grupy podatników mandatem karnym w okresie 12 miesięcy od dnia podjęcia przez nich działalności gospodarczej stwarza zagrożenie nierzetelnego wykonywania przez nich obowiązków podatkowych w tym okresie i tym samym rozwiązanie to może naruszać zasadę równości i powszechności opodatkowania" – argumentujeprzedstawiciel resortu finansów, cytowany przez DGP.

Jedna faktura w miesiącu może pozbawić podatku liniowego? „Test przedsiębiorcy”

Może to rewanż za wcześniejszy brak poparcia ze strony resortu technologii dla pomysłu MF dotyczącego wprowadzenia tzw. testu przedsiębiorcy?

na podstawie DGP, PAP

Zakładanie firmy