Problemy z PIT-28, PIT-16A, PIT-19A z ostatnich dni stycznia - bazy przeciążone, UPO po terminie

Piotr Szulczewski 31.01.2018 09:00 (aktualizacja: )

Do końca terminu na złożenie deklaracji PIT przez ryczałtowców zostało kilkanaście godzin. Tegoroczne doświadczenie dotychczasowych podatników pokazuje, że nie warto odkładać obowiązku na godziny wieczorne 31.01.2018 r. Skrzynka Ministerstwa Finansów może być przeciążona, na UPO można czekać nawet kilka godzin. Przypominamy, że terminem złożenia PIT jest termin otrzymania UPO, a nie data wysyłki druku. Tegoroczne problemy wynikają z większej niż do tej pory, ilości e-deklaracji.

Problemy z PIT-28, PIT-16A, PIT-19A z ostatnich dni stycznia
Problemy z PIT-28, PIT-16A, PIT-19A z ostatnich dni stycznia / YAY foto

Nie warto odkładać terminu wysyłki PIT-28, PIT-16A i PIT-19A na wieczór. Błędy 301-304 wysyłki e-deklaracji oznaczają, że mimo przesłania deklaracji podatnik nie jest jeszcze w stanie otrzymać statusu 200, czyli weryfikacji pozytywnej i wygenerowania UPO. Taki komunikat coraz częściej zgłaszany jest przy wysyłce e-deklaracji. Winne są przeciążone kolejnymi e-deklaracjami bramki Ministerstwa Finansów, które nie nadążają natychmiast weryfikować przesłanych PITów, ale również i innych deklaracji.

<< Dziś ostatni dzień na sporządzenie m.in. PIT-28, PIT-4R, PIT-8AR, PIT-16A >>

Termin rozliczeń deklaracji PIT dla ryczałtowców mija 31 stycznia 2018 r. Osoby, które złożą PIT nieterminowo muszą liczyć się z karą (mandatem) nie niższą niż 210 zł. Kara może być jednak wyższa i dotyczyć również nieterminowo zapłaconego podatku.

Problem z e-deklaracjami. Rozwiązaniem wysyłka nie na ostatnią chwilę

Grudzień, styczeń i luty to okres testu dla bramek odbioru plików elektronicznych w Ministerstwie Finansów. To czas, w którym podatnicy wysyłają nie tylko deklaracje roczne PIT i CIT, deklaracje i informacje jako płatnicy podatków dochodowych, ale dodatkowo pierwszy raz dochodzi do wysyłki plików JPK_VAT przez wszystkich podatników VAT. Nie dziwić powinno zatem okresowe przeciążenie serwerów oraz bramek odbiorczych. Problem jednak w tym, że za nieterminowe generowanie UPO odpowiedzialność ponosi podatnik, a nie Ministerstwo Finansów, które powinno przygotować narzędzie odbioru deklaracji działające w czasie rzeczywistym lub zmienić przepisy tak, by już wysyłka deklaracji równała się jej złożeniu.

Obecnie przepisy ordynacji podatkowej wskazują, że termin uważa się za zachowany, jeżeli przed jego upływem pismo zostało wysłane w formie dokumentu elektronicznego do organu podatkowego, a nadawca otrzymał urzędowe poświadczenie odbioru. Bez UPO otrzymanego do 31.01.2018 r. do godziny 23:59:59 deklaracja mimo jej wysyłki nie jest wysłana terminowo. Spóźnienie może zatem skutkować nałożeniem kary. Jej uniknięcie jest możliwe, ale wyłącznie jeśli podatnik bezpośrednio złoży również czynny żal (dodatkowe pismo w sprawie opóźnienia).

Ministerstwo Finansów nie widzi szansy na uniknięcie problemów

Krajowa Informacja Podatkowa na pytanie, czy podatnicy, którzy odpowiada, że podatnik ma czas na wysyłkę PIT-28, PIT-16A lub PIT-19A do końca stycznia. W efekcie to on powinien zadbać, by nie odbywała się ona w ostatnich godzinach przewidzianego dla niego terminu. To na podatniku ciąży obowiązek dochowania terminu złożenia PIT – zatem on powinien mieć na uwadze konieczność otrzymania UPO do końca stycznia. Podobnie do tego Ministerstwo Finansów nie ponosi odpowiedzialności np. za to, że podatnik wyjdzie zbyt późno z domu i spóźni się wejść do Urzędu Skarbowego w terminie jego otwarcia.

Piotr Szulczewski, PIT.pl