Fiskus żąda podatku dochodowego od przychodów z odsetek

07.10.2016 09:00 (aktualizacja: )

Osoby, które wygrywają w sądzie sprawę o odszkodowanie czy zwrot części ceny, zazwyczaj dostają także odsetki od należności głównej. Warto pamiętać, że dla fiskusa takie odsetki są przychodem, podlegającym opodatkowaniu.

Fiskus żąda podatku dochodowego od przychodów z odsetek

Źródło: YAY foto

Kupujący mieszkanie czy dom zazwyczaj nie pamiętają, że w razie wykrycia wad budynku czy lokalu mogą żądać albo ich usunięcia na koszt sprzedawcy, albo zwrotu części ceny. Takie regulacje zawarte są w kodeksie cywilnym i część osób z nich korzysta. Inna rzecz, że zazwyczaj powołanie się na kodeks nie wystarczy i trzeba sprawę skierować do sądu.

Bo nie było przysporzenia majątkowego

Podatnikowi, który wystąpił o interpretację, udało się taką sprawę, dotyczącą wad domu, wygrać. Poza kwotą 55,4 tys. zł, o jaką wnioskował podatnik, sąd zdecydował, że należy mu się zwrot kosztów procesowych oraz odsetki. Łącznie więc podatnik uzyskał 82 tys. zł. Jednak podatnik postanowił się upewnić, że od odzyskanych pieniędzy nie będzie musiał płacić podatku dochodowego. Zapytał o to fiskusa.

Podatnik uznał, że od odzyskanych pieniędzy nie należy się podatek dochodowy, bo nie stanowią one przychodu. Zwrot pieniędzy przez sprzedawcę stanowi bowiem przywrócenie ekwiwalentności świadczeń, a więc – faktycznie – dopiero po odzyskaniu ustalonej przez sąd kwoty zapłacona cena stała się równa rzeczywistej wartości domu.

Odsetki to inne świadczenie niż należność główna

Izba Skarbowa w Katowicach w interpretacji z 28 września 2016 r. (sygn. IBPB-2-2/4511-648/16-1/MMA) uznała, że podatnik ma rację, ale tylko w części. Na pocieszenie dla podatnika, rację miał w większej części, bo w kwestii braku opodatkowania sumy podstawowej, wynoszącej 55,4 tys. zł. Jak czytamy w wykładni, „kwota główna uzyskana tytułem obniżenia ceny na podstawie przepisów o rękojmi sprzedawcy rzeczy za wady fizyczne rzeczy nie stanowi przychodu w rozumieniu ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych i nie podlega opodatkowaniu podatkiem dochodowym”.

Ale odsetki, wg fiskusa, to już inne świadczenie. Organy skarbowe od lat trzymają się stanowiska, że odsetki nie wynikają z samej kwoty głównej, ale wiążą się z opóźnieniem płatności ze strony dłużnika. „Są one karą dla osoby, która spóźniła się ze spłatą należności (długu) i tym samym wynagrodzeniem – rekompensatą dla osoby, której należność winna być wypłacona” – napisali urzędnicy.

W ustawie o podatku dochodowym jest kilka kategorii odsetek, które zwolnione z daniny na rzecz fiskusa. Jednak – jak stwierdzili urzędnicy – na tej liście nie ma odsetek ustawowych, przysługujących od zasądzonej kwoty głównej, wypłaconej z opóźnieniem. Tym samym więc podatek się należy, a uzyskane przychody podatnik powinien zakwalifikować jako tzw. inne przychody, o których mowa w art. 20 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Są też koszty, tyle że ich nie ma

Tyle że urzędnicy zezwolili podatnikowi od przychodu wynikającego z odsetek odliczyć koszty jego uzyskania. Za taki koszt uznali wydatki poniesione przez podatnika na adwokata itd., czyli koszty zastępstwa procesowego. Jednak od razu zastrzegli, że wprawdzie podatnik wydatkował pieniądze na prowadzenie sprawy, ale jednocześnie odzyskał je na mocy wyroku sądowego, co faktycznie oznacza, że są one z punktu widzenia kwoty daniny neutralne.

„W przedmiotowej sprawie koszty zastępstwa procesowego wraz z należnymi odsetkami zasądzonymi wyrokiem sądowym stanowią przychód Wnioskodawcy jednakże koszty zastępstwa procesowego jako koszty uzyskania przychodu podlegają odliczeniu w zeznaniu podatkowym” – czytamy w wykładni.

Marek Siudaj, Tax Care