Skip to content

Exit tax o rok wcześniej niż wymaga UE

Exit tax, tak zwany podatek od przeprowadzki czy też podatek od wyjścia, ma zgodnie z zapowiedziami resortu finansów zacząć obowiązywać już od 2019 r. To o rok szybciej niż wymaga tego dyrektywa Unii Europejskiej. Pośpiech w tym przypadku jest niewskazany. Wyjście poza cele dyrektywy i profiskalne ujęcie nowej daniny uderzy bowiem w przedsiębiorców i naruszy fundamentalne zasady swobodnego przepływu kapitału i osób.

[aktualizacja 24.10.2018]: Sejm przyjął nowelizację ustawy o exit tax

Celem dyrektywy 2016/1164 jest zapewnienie, aby podatki były płacone w miejscu, gdzie są generowane zyski i wytwarzana jest wartość. Jednym z elementów, który ma się przyczynić do realizacji tego celu jest właśnie wprowadzenie podatku od wyjścia. Zgodnie z treścią dyrektywy ma on polegać na opodatkowaniu niezrealizowanych zysków kapitałowych w przypadku przeniesienia aktywów, rezydencji podatkowej lub stałego zakładu. W skrócie, chodzi o walkę z agresywną optymalizacją podatkową i uciekaniem z majątkiem za granicę. Unijne przepisy przewidują, że ta nowa danina ma zacząć obowiązywać we wszystkich państwach członkowskich od 2020 r. Nasz resort finansów zapowiedział jednak, że wprowadzi exit tax już w 2019 r.

<< Exit tax – 3 lub 19% od osób fizycznych, 19% od osób prawnych >>

 

Skąd ten pośpiech? Znając priorytety, jakimi w ostatnim czasie kieruje się Ministerstwo Finansów, chodzi zapewne o zagwarantowanie dodatkowych wpływów do budżetu państwa. Należy zaznaczyć, że Unia Europejska pozostawiła państwom członkowskim dużą dowolność w implementacji dyrektywy. Ten właśnie aspekt budzi szczególny niepokój o kształt przepisów, jakie zaprezentuje resort finansów. Przedsiębiorcy obawiają się, że polskie przepisy, jak to niejednokrotnie miało miejsce w przeszłości, wykroczą poza zakres i cele dyrektywy oraz ograniczą swobodę przemieszczania się.

 

<< Wyjazd za granicę, praca za granicą – podatek przed wyjazdem z Polski (Exit tax) >>

 

Nie ulega wątpliwości, że zwalczanie agresywnego planowania podatkowego jest działaniem słusznym i potrzebnym. Taki sposób optymalizacji pozbawia bowiem budżet państwa należnych mu wpływów, jak również godzi w zasady uczciwej konkurencji. Niemniej jednak należy zwrócić uwagę, iż do końca roku nie zostało dużo czasu. Skoro resort finansów planuje, aby exit tax wszedł w życie już w 2019 roku, to znaczy, że prace nad uchwaleniem ustawy będą prowadzone w pośpiechu. To nie służy dobrej legislacji. Taki sposób procedowania uniemożliwi również przeprowadzenie rzetelnych i szerokich konsultacji społecznych. W związku z tym za zasadne należy uznać wprowadzenie nowej daniny zgodnie z terminem wyznaczonym przez Unię Europejską, tj. w 2020 r. Pozwoli to na wypracowanie dobrych przepisów, które pozwolą uniknąć sytuacji, w których opodatkowane zostaną podmioty nie stosujące agresywnej optymalizacji. Takie racjonalne działanie Ministerstwa Finansów wpłynęłoby także pozytywnie na nadszarpnięte poczucie pewności prawa.

 

Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *