Większa ochrona działaczy związkowych

27.01 Większa ochrona działaczy związkowych

Związkowcy chcą mieć tak samo zagwarantowaną ochronę miejsca pracy, jak pracownice w ciąży lub będące na urlopie macierzyńskim. Pracodawcy RP są temu przeciwni – ochrona działaczy związkowych i tak jest już zbyt „daleko idąca”.

Obecnie trwają konsultacje społeczne nad projektem zmiany artykułu 50 Kodeksu Pracy, który dotyczy odszkodowania za niezgodne z przepisami wypowiedzenie umowy na czas określony. Zgodnie z nim, pracodawca nie może zwolnić pracownicy w ciąży lub będącej na urlopie macierzyńskim. To samo prawo przysługuje pracownikowi-ojcu, który korzysta z przysługującej mu części urlopu macierzyńskiego. Teraz pojawił się pomysł, aby taką ochroną objąć również działaczy związkowych.

Zdaniem ekspertów doprowadziłoby to do faktycznego zrównania umowy terminowej z bezterminową. Naturalnie zrozumiałe jest to, że związkowcy chcą jak najbardziej zabezpieczyć swoje miejsca pracy. Jednak zaakceptowanie propozycji może doprowadzić do sytuacji, że związkowiec będzie niezwalnialny nawet jeżeli skończy mu się umowa. Oznaczałoby to, że byliby lepiej chronieni nawet od kobiet w ciąży.

Przedsiębiorcy od dawna postulują o to, by zliberalizować Kodeks pracy, zwłaszcza w kwestii ochrony pracy związkowców. W zasadzie zgodnie z art. 38 KP nie mogą oni być zwolnieni z pracy bez zgody zakładowej organizacji związkowej. Przepis ten dotyczył osób zatrudnionych na czas nieokreślony. Praktyka pokazuje, że przedsiębiorcom bardzo trudno jest wyegzekwować swoje prawo zwolnienia pracownika, nawet jeżeli sprawa dotyczy tzw. „obiboków” i „pieniaczy”. Zgodnie z propozycją, w zasadzie przekształcenie umowy terminowej na bezterminową byłoby uzależnione od wstąpienia pracownika do organizacji związkowej.

<< czytaj całość


Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@firma.bankier.pl