Reklama w aplikacji jak reklama w internecie

12.01.2016 09:00 (aktualizacja: )

Przychody ze sprzedaży części ekranu w programie na telefony i tablety można rozliczać podobnie jak wpływy ze sprzedaży powierzchni na stronie internetowej – czyli jak przychody z najmu. A to pozwala na objęcie tej części wpływów ryczałtem o stawce 8,5%.

Reklama w aplikacji jak reklama w internecie 

Źródło: YAY foto

Nowe technologie powodują, że co jakiś czas organy skarbowe stają przed decyzją, jak opodatkować związane z nimi przychody. Nie tak dawno fiskus uznał, że przychody wynikające z oddania części strony internetowej pod reklamę można potraktować jak przychody z najmu. Teraz pojawiło się pytanie o to, jak potraktować wpływy ze sprzedaży części ekranu telefonu lub tabletu, na którym wyświetlają się reklamy, kiedy użytkownik urządzenia korzysta z aplikacji.

Reklamodawca korzysta z części ekranu

Z takim pytaniem zwrócił się do izby skarbowej podatnik, który stworzył program na tablety i smartfony. Przychody z jego sprzedaży generowane są dwojako – część z nich pochodzi ze sprzedaży licencję na aplikację poprzez sklep internetowy, prowadzony przez pośrednika (który za to inkasuje część wpływów), a część to wpływy z reklam. Reklamy są wyświetlane na wydzielonej części ekranu w czasie, kiedy użytkownik używa aplikacji. Podatnik oddaje część miejsca w aplikacji firmie, która kontroluje liczbę kliknięć i w zależności od niej wysyła co miesiąc odpowiednią kwotę na rachunek.

Podatnik zadał pytanie, jak należy potraktować przychody z tej działalności? Jego zdaniem, można je zaliczyć do źródła wskazanego w art. 10 ust. 1 pkt 6 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, tj. do przychodów z tytułu najmu, dzierżawy lub innych umów o podobnym charakterze. To zaś pozwala objąć je zryczałtowanym podatkiem od przychodów ewidencjonowanych i objąć stawką 8,5%.

Nie rzecz, nie prawo, ale dzierżawić można

Do tej opinii przychyliła się Izba Skarbowa w Łodzi w interpretacji z 22 grudnia 2015 r. (IPTPB1/4511-590/15-5/MD). Urzędnicy wprawdzie stwierdzili, że na podstawie art. 693 § 1 Kodeksu cywilnego w dzierżawę można oddać rzecz, a zgodnie z art. 709 Kodeksu cywilnego – umowa może obejmować także prawa, tymczasem „internetowa powierzchnia ekranowa” nie jest ani prawem, ani rzeczą, ale dodali zaraz, że mimo to tak wynajem tej powierzchni można traktować.

„W związku z powyższym, wynagrodzenie otrzymywane przez osobę fizyczną z tytułu udostępniania strony internetowej, pod warunkiem że nie jest to czynione w ramach działalności gospodarczej, należy zakwalifikować do źródła przychodów, najem, dzierżawa lub inne umowy o podobnym charakterze, o którym mowa w art. 10 ust. 1 pkt 6 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych” – napisali w interpretacji. Podatnik, jak zaznaczył, nie prowadzi działalności gospodarczej.

To zaś, jak przypomnieli urzędnicy, daje podatnikowi prawo do skorzystania z art. 2 ust. 1a ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym, a więc opłacania podatku w formie ryczałtu. Stawka ryczałtu od wpływów z najmu wynosi zaś 8,5%.

Z reklamą na stronach w sieci jest podobnie

Stanowisko Izby Skarbowej jest bardzo zbliżone do opinii fiskusa na temat opodatkowania przychodów z wynajmu części strony internetowej, również na potrzeby reklamy. W tym przypadku również mamy do czynienia z umową dzierżawy, co również pozwala na objęcie wpływów podatkiem zryczałtowanym.

Marek Siudaj, Tax Care
taxcare