Skip to content

Fiskus przeprowadzał kontrole podczas dożynek. Posypały się mandaty dla gospodyń i rolników

Nietypowe kontrole skarbówki. Jej funkcjonariusze przyjechali na święta plonów w małopolskich miejscowościach, aby sprawdzić, czy sprzedające tam kobiety z kół gospodyń wiejskich i rolnicy prawidłowo ewidencjonowali transakcje. Skończyło się wieloma mandatami. Akcja zniechęciła wielu mieszkańców do udziału w kolejnych wydarzeniach dla wiejskiej społeczności.

Kontrolerzy z Krajowej Administracji Skarbowej pojawili się na dożynkach w kilku małopolskich miejscowościach. Akcję kontrolną – jak opisał Dziennik Polski – objęli m.in. święto plonów gminy Wolbrom w Porębie Górnej, wspólne dożynki diecezji sosnowieckiej i gminy Jerzmanowice-Przeginia w Przegini oraz dożynki powiatu miechowskiego w Bukowskiej Woli. Postanowili sprawdzić, czy handlujący prowadzą sprzedaż przy pomocy kas fiskalnych.

Dożynki zakończyły się mandatami

Podczas kontroli okazało się, że nie wszyscy sprzedający prowadzili prawidłową ewidencję transakcji. W Przegini jedna z osób dostała mandat w wysokości 600 zł za nieprawidłowe prowadzenie ewidencji sprzedaży, a druga 1000 zł za nierejestrowanie sprzedaży na kasie fiskalnej. Urzędnicy wymierzyli też karę za brak nadzoru nad prawidłowym ewidencjonowaniem – 1500 zł.

dożynki plony rolnictwo żniwa rolnicy żywność
Fot. Shutterstock / Daniel Turbasa

Znacznie wyższe mandaty zostały wręczone podczas dożynek powiatu miechowskiego w Bukowskiej Woli. Sprzedający tu dostali kary na łączną kwotę 7500 zł. Mandatami obdarowani zostali m.in. właściciel winnicy, osoba obsługująca wesołe miasteczko oraz reprezentantki kół gospodyń wiejskich.

Samorządowcy: to zniechęca do udziału

Skruszone gospodynie chciały uregulować mandat, jednak wójt Racławic Janusz Kozioł oznajmił, że kobiety przyjechały na święto plonów nie w celach zarobkowych, tylko aby reprezentować gminę. W związku z tym koszt jednego z mandatów wziął na siebie. Ostatecznie uregulował go ze swoją zastępczynią z prywatnych pieniędzy.

Jednocześnie stwierdził, że sytuacja na dożynkach może demotywować kobiety z kół gospodyń wiejskich do pojawiania się na podobnych wydarzeniach. Nie trzeba było długo czekać, aby się to potwierdziło. Tydzień po dożynkach w Bukowskiej Woli odbywało się kolejne wydarzenie dla lokalnej społeczności. Sylwia Suchecka, dyrektor Centrum Kultury i Sportu w Miechowie, stwierdziła w rozmowie z Dziennikiem Polskim, że tym razem namówienie kół gospodyń do przygotowania stoisk było dużo trudniejsze. Bały się one kolejnych kontroli i mandatów.

Negatywne skutki wyższe niż wartość mandatów

Powyższe wydarzenia ostro skrytykował Tomasz Gwizdała, wójt gminy Jerzmanowice-Przeginia. Stwierdził, że do tej pory – przez wiele lat swojej działalności – nie spotkał się z kontrolą kas fiskalnych prowadzoną podczas dożynek. Powiedział dla Dziennika Polskiego, że to sytuacja jest „precedensem, który uderza w samo serce polskiej tradycji”. Jego zdaniem dożynki są wydarzeniem opartym przede wszystkim na społecznej pracy mieszkańców, a więc członkiń KGW, strażaków, seniorów i innych osób angażujących się bez dodatkowego wynagrodzenia w przygotowanie corocznego święta.

Tomasz Gwizdała stwierdził, że rozumie, że kontrolerzy po prostu wykonywali swoje obowiązki, ale jednocześnie zadał pytanie: kto zdecydował o skierowaniu ich właśnie na lokalne święto plonów? Dodał, że jego zdaniem negatywne konsekwencje tej akcji mogą być znacznie wyższe od wartości wystawionych mandatów.

Niezależnie od wydarzenia podstawą jest przestrzeganie prawa

Małopolski Urząd Celno-Skarbowy odparł pojawiające się w przestrzeni medialnej zarzuty, że kontrole podczas dożynek były rodzajem represji wobec rolników, strażaków czy kół gospodyń wiejskich. Funkcjonariusze fiskusa tłumaczą, że kontrole w określonych miejscach są wynikiem analizy ryzyka oraz napływających do urzędu sygnałów o nieprawidłowościach.

Urzędnicy przyznają, że rzeczywiście działalność kół gospodyń, rolników czy strażaków w wielu przypadkach ma charakter społeczny i charytatywny. Z drugiej jednak strony podkreślają, że uczestnicy takich wydarzeń i osoby sprzedające muszą przestrzegać prawa podatkowego, a KAS jest od sprawdzania legalności takich działań.

1 komentarz na temat “Fiskus przeprowadzał kontrole podczas dożynek. Posypały się mandaty dla gospodyń i rolników”

  1. Na dożynki przyjechali mówiąc że to w ramach kontroli a może by tak na targ się wybrali . Tam co drugi handluje bez kasy fiskalnej i jakoś to skarbówce nie przeszkadza .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *