Fiskus nie uzna wartości kredytu czy wyceny rzeczoznawcy za koszt podatkowy

30.11.2015 09:00 (aktualizacja: )

Kredyt nie jest kosztem uzyskania przychodu przy sprzedaży domu, który powstał dzięki środkom pożyczonym z banku. I nie ma tu znaczenia, że rzeczoznawca bankowy potwierdzi, że kwota kredytu została rzeczywiście wykorzystana na budowę domu. Kosztem są wyłącznie wydatki na budowę, potwierdzone fakturami.

Fiskus nie uzna wartości kredytu czy wyceny rzeczoznawcy za koszt podatkowy

Źródło: YAY foto

Osoby, które za pożyczone z banku pieniądze budują dom system gospodarskim, powinny skrzętnie gromadzić faktury dokumentujące wydatki na zakup materiałów i usług budowlanych. W ten sposób – w razie konieczności sprzedaży – będzie mógł obniżyć o te wydatki ewentualny przychód ze zbycia nieruchomości. Inne drogi, na skróty, w tym przypadku nie zadziałają.

Bank nie wymagał faktur

Do izby skarbowej zwrócił się podatnik, który po zaciągnięciu kredytów w banku na działkę i budowę domu. Budynek powstawał metodą gospodarką, więc podatnik nie wynajął żadnej firmy, tylko samodzielnie organizował budowę, kupując materiały i zatrudniając fachowców.

Zgodnie z umową z bankiem, nie musiał prezentować rachunków oraz faktur, gdyż po zakończeniu budowy wyceny miał dokonać rzeczoznawca. To jego opinia miała zdecydować, czy bank uzna, że podatnik rzeczywiście wykorzystał pieniądze zgodnie z celem umowy. W rezultacie więc podatnik nie gromadził rachunków czy faktur, a więc nie dysponuje dokumentami, które mógłby wykorzystać do udowodnienia wydatków związanych z budową.

To nie stanowiłoby problemu, gdyby podatnik – jak pierwotnie zamierzał – zamieszkał w nowo powstałym domu. Jednak ze względu na zmianę planów zdecydował on, że po uzyskaniu opinii od rzeczoznawcy sprzeda dom. Jako że od chwili zakupu gruntu, na którym stanął dom, nie minęło jeszcze 5 lat, podatnik musi liczyć się z koniecznością zapłaty podatku. Uznał jednak, że uda mu się ten podatek obniżyć, jeśli udowodni, jakie były koszty budowy. Jako że nie zbierał dokumentów, zapytał izbę o to, czy może pójść na skróty? Mianowicie chciał jak koszt budowy wpisać wartość kredytu, jaki zaciągnął na dom, ewentualnie wartość budynku, jaka będzie wynikać z szacun

O wycenie ustawa podatkowa nie wspomina

Ale Izba Skarbowa w Łodzi w interpretacji z 5 listopada 2015 r. (sygnatura IPTPB2/4511-440/15-4/JR) uznała stanowisko podatnika za nieprawidłowe. Urzędnicy przypomnieli, że do kosztów zbycia nieruchomości można zaliczyć m.in. koszty wyceny nieruchomości przez rzeczoznawcę majątkowego, prowizje pośredników w sprzedaży nieruchomości, koszty ogłoszeń w prasie związanych z zamiarem sprzedaży nieruchomości i wydatki związane ze sporządzeniem przez notariusza umowy cywilnoprawnej, koszty opłaty sądowe.

Poza tym, zgodnie z art. z art. 22 ust. 6c ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, kosztem uzyskania przychodu w przypadku odpłatnego zbycia są udokumentowane koszty wytworzenia. Przy czym, jak zaznaczyli urzędnicy, te ostatnie – jak mówi art. 22 ust 6e, ustala się na podstawie faktur VAT.

To oznacza, jak wynika z interpretacji podatkowej, że podatnik nie może wyliczyć kosztu budowy na podstawie samej kwoty zaciągniętego kredytu, ani także na podstawie wyceny rzeczoznawcy. Jedynym sposobem, aby wykazać koszty budowy domu, jest przedstawienie faktur dokumentujących wydatki poniesione w trakcie budowy.

Warto się zabezpieczyć

Dla podatnika nie jest to przyjemna decyzja, jako że oznacza, że w razie sprzedaży nie będzie mógł przedstawić praktycznie żadnych dokumentów, dzięki którym obniżyłby uzyskaną kwotę o wydatki na budowę. To oznacza, że podatek musiałby zapłacić od całej kwoty uzyskanej ze zbycia domu, mimo że faktyczny zysk byłby niewielki albo wręcz go by nie było. Na dodatek większość kwoty podatnik będzie musiał oddać bankowi w ramach spłaty kredytu.

Dlatego warto pamiętać, że to, co zadowala bank, nie musi stanowić dowodu dla fiskusa. I że trzeba zbierać rachunki i faktury, jako że w razie nagłej zmiany sytuacji pozwolą one zaoszczędzić sporo pieniędzy na podatku.

Marek Siudaj, Tax Care
taxcare