Pobierz e-pity 2018

Drogi samochód osobowy w firmie to problem podatkowy

Piotr Szulczewski 14.10.2014 09:00 (aktualizacja: )

Drogi samochód osobowy w firmie to problem podatkowy

Wystarczy kupić do firmy samochód osobowy o wartości ponad 20.000 euro (ok. 85 tys. zł), by przy jego rozliczeniu podatkowym wystąpiły poważne utrudnienia.
Zakup pojazdu służbowego wynika często z optymalizacji podatkowej przedsiębiorstwa. Zamiast płacić podatek dochodowy lepiej bowiem pieniądze te spożytkować na inwestycję, która w firmie wydaje się być niezbędną. Nie zawsze korzystne wydają się jednak rynkowe oferty leasingu czy najmu. Wówczas uznając, że najlepszym rozwiązaniem będzie pełna własność pojazdu, podatnik decyduje się na jego kupno. Kosztami podatkowymi takiego wydatku stają się co do zasady raty amortyzacyjne, wynikające z używania nabytego pojazdu.

Źródło: Thinkstock

Wydatek na pojazd o dużej wartości nie będzie kosztem

Do kosztów uzyskania przychodów nie zalicza się odpisów amortyzacyjnych z tytułu zużycia samochodu osobowego w części ustalonej od wartości samochodu przewyższającej równowartość 20 000 euro przeliczonej na złote według kursu średniego euro ogłaszanego przez NBP z dnia przekazania samochodu do używania.
Podobnie do kosztów podatkowych nie zalicza się składek na ubezpieczenie samochodu osobowego w wysokości przekraczającej ich część ustaloną w takiej proporcji, w jakiej pozostaje równowartość 20 000 euro, przeliczona na złote według kursu sprzedaży walut obcych ogłaszanego przez NBP z dnia zawarcia umowy ubezpieczenia w wartości samochodu przyjętej dla celów ubezpieczenia.

Podatnik będzie zatem z reguły zobowiązany dwukrotnie przeliczać kurs euro – osobno dla celów rozliczenia odpisów amortyzacyjnych oraz dla celów zaliczenia do kosztów wydatku na ubezpieczenie.

Kosztu podatkowego nie stanowi wyłącznie nadwyżka wydatku ponad kwotę 20.000 euro. Dotyczy to zarówno odpisów amortyzacyjnych jak i proporcjonalnej część składki – w przypadku ubezpieczenia. Ograniczenia nie trzeba stosować w przypadku ubezpieczeń OC i NNW. Są to ubezpieczenia, których wartość nie zależy od wartości początkowej pojazdu. Ograniczenie dotyczy jedynie tych składek na ubezpieczenie samochodu osobowego, których wysokość jest ustalana w oparciu o wartość samochodu przyjętą dla celów ubezpieczenia.

Kosztem podatkowym będzie natomiast pełna wartość pojazdu, który podatnik będzie wykorzystywał do roku czasu. Wydatku nie zalicza się wówczas do środków trwałych i nie wylicza odpisów amortyzacyjnych z tytułu korzystania z pojazdu.

Samochód ciężarowy nie sprawi kłopotu

Raty amortyzacyjne samochodu innego niż osobowy mogą być zaliczane do kosztów w pełnej wartości.  W przypadku tego typu pojazdów podatnik nie musi zatem stosować ograniczenia zarówno w związku z kosztem kupna, jak i wartością składki ubezpieczeniowej.

A może leasing?

Raty leasingowe mogą być w całości zaliczone do kosztów podatkowych także wtedy, gdy wartość leasingowanego samochodu osobowego przekracza 20.000 euro. W tym przypadku znajdzie jednak ograniczenie wynikające z art. 23 ust 1 pkt 47 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (odpowiednio ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych), dotyczące kosztów podatkowych ubezpieczenia samochodu osobowego o wartości powyżej 20.000 EURO. Rozliczyć będzie je można w proporcji w jakiej pozostaje równowartość 20.000 EURO do wartości samochodu, na jaką został ubezpieczony. Jeżeli jednak wartość ubezpieczenia zawiera się w czynszu leasingowym, to nie ma podstawy do stosowania jakichkolwiek ograniczeń również i pod tym względem. 

Piotr Szulczewski,
PIT.pl