Skip to content

KSeF: uwaga na dezinformację i fałszywe narracje. Obalamy mity

Od startu Krajowego Systemu e-Faktur w sieci krąży wiele nieprawdziwych informacji o tej platformie. Można spotkać tezy, jakoby system miał służyć m.in. inwigilacji podatników lub umożliwiać dostęp do danych obcym służbom. Jaka jest prawda? Odpowiedzi przynosi analiza przepisów i opinie ekspertów.

Wprowadzenie Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF) uruchomiło lawinę wielu wręcz sensacyjnych informacji. W internecie można było przeczytać m.in. że KSeF został wprowadzony w celu inwigilowania podatników. Pojawiały się opinie, że nowy system umożliwia obcym służbom dostęp do danych, a urzędnicy będą mieli do nich nieograniczony dostęp, co pozwoli im na handel wrażliwymi danymi. Z analiz przepisów i opinii ekspertów pytanych przez PAP wynika, że są to fałszywe narracje.

Czy KSeF umożliwia dostęp do danych obcym służbom?

W mediach społecznościowych powielana jest dezinformacja, która sugeruje, że część infrastruktury KSeF, która należy do systemu ze Stanów Zjednoczonych, miałaby umożliwić amerykańskim służbom dostęp do danych polskich podatników. „Dziennik Gazeta Prawna” ustalił, że chodzi o amerykańską spółkę Imperva, która należy do francuskiego koncernu Thales. Oferuje ona rozwiązania Web Application Firewall (WAF) – zaporę sieciową chroniącą aplikacje i strony WWW poprzez filtrowanie, monitorowanie i blokowanie złośliwego ruchu oraz ochronę przed atakami DDoS.

mity fake news dezinformacja
Fot. Shutterstock / sdecoret

Na ten temat wypowiedział się dr Łukasz Olejnik, niezależny konsultant i badacz z Department of War Studies na King’s College London. Powiedział on PAP, że „ochrona przed DDoS to konieczność, więc nie ma możliwości, by takiego krytycznego systemu nie chronić”.

– Dostawcy technologii ochrony anty-DDoS mają dostęp do ruchu sieciowego. W dobrze zaprojektowanym systemie nie obejmowałoby to jednak treści wrażliwych, takich jak np. faktury – uważa dr Łukasz Olejnik.
Zaznaczył, że nawet inspekcja ruchu sieciowego w postaci odszyfrowanej nie powinna dawać możliwości wglądu w faktyczną treść danych.

– Potrzebne jest więc dodatkowe szyfrowanie w warstwie wyższej, którego nie da się „zdjąć” po drodze w sieci – podkreślił ekspert.

Ministerstwo Finansów (MF) zareagowało na informacje o rzekomym dostępie obcych służ do danych KSeF.
„Żadne systemy bezpieczeństwa, w tym rozwiązania typu WAF Cloud (Web Application Firewall), nie mają dostępu do treści faktur, ponieważ widzą jedynie zaszyfrowane dane i nie posiadają kluczy do ich odszyfrowania. Klucze mamy tylko my. Tylko system KSeF posiada możliwość odszyfrowania faktury przy użyciu metod szyfrowania stosowanych przez Ministerstwo Finansów z wykorzystaniem unikatowego klucza” – czytamy w stanowisku MF.

KSeF jako narzędzie inwigilacji?

W internecie powtarzana jest również narracja, że KSeF rzekomo służy inwigilacji. Informacjom tym wiceminister finansów i zastępca szefa Krajowej Administracji Skarbowej Zbigniew Stawicki zaprzeczył podczas konferencji prasowej jeszcze przed startem systemu.

– Dane w KSeF nie ulegną zmianie w porównaniu z tym, do czego organy mają dostęp obecnie. Zmienia się wyłącznie sposób ich gromadzenia i przetwarzania, a nie zakres – podkreślił Zbigniew Stawicki.

Jak podkreśla Ministerstwo Finansów w komunikacie dostępnym na swojej stronie internetowej, KSeF ma przede wszystkim pomóc państwu chronić przedsiębiorców przed nieuczciwą konkurencją bez konieczności przeprowadzania kontroli w firmach i żądania od nich dodatkowych dokumentów. Dane w KSeF pozwolą administracji skarbowej działać szybciej, a jednocześnie skuteczniej chronić uczciwych przedsiębiorców.

– KSeF nie jest narzędziem służącym do inwigilacji – podkreśla resort finansów.

Czy urzędnicy będą handlowali danymi z KSeF?

Kolejna powtarzana w social mediach narracja dotycząca KSeF dotyczy tego, że urzędnicy mieliby możliwość sprzedawania danych podatników. Szczególną popularność zyskało nagranie opublikowane 23 stycznia na TikToku. Jego autor mówi, że „zna Pana, co chce składać oferty urzędnikom” rzekomo w celu zakupu danych firm. Dodaje, że „pan jest z Białorusi i czeka, aż wejdzie KSeF”, aby kupować dane od urzędników „którzy za chwilę chcą odejść na emeryturę”. Filmik zdobył dużą liczbę wyświetleń na TikToku i udostępnień na platformie X.

„Każde logowanie i wgląd w dokumenty muszą być odnotowane” – odpowiedział dr Łukasz Olejnik.

– Technicznie urzędnik musi mieć możliwość wglądu w dane, bo inaczej obieg gospodarczy lub śledztwa nie byłyby możliwe – mówił dla PAP.

Zaznaczył, ze podobna dezinformacja była niedawno popularna we Francji. Urzędniczkę tamtejszego fiskusa podejrzewano o wgląd w deklaracje i udostępnianie tych danych przestępcom.

– Tutaj konieczna jest audytowalność. Przedsiębiorcy powinni więc wierzyć, że tak to działa i że ewentualne próby nadużyć zostaną wykryte – podkreślił ekspert od cyberbezpieczeństwa.

Zyskaj maksymalny zwrot z PIT
Intuicyjny kreator, krok po kroku przeprowadzi Cię przez wszystkie ulgi

Dostęp do danych będą mieli tylko ci pracownicy KAS, którzy przejdą określone procedury w zakresie udostępniania danych, np. w związku z prowadzonym przez nich postępowaniem – powiedział w rozmowie z PAP dyrektor Centrum Informatyki Resortu Finansów (CIRF) Roman Łożyński.

– Ruch oczywiście jest logowany. Zapisywany po to, aby było wiadomo, kto uzyskał dostęp i co robi w systemie – podkreślił szef CIRF.

Dostęp tylko w ściśle określonych sytuacjach i za zgodą szefa

Zgodnie z informacjami zamieszczonymi na oficjalnej stronie internetowej Krajowego Systemu e-Faktur, administracja skarbowa nie ma stałego wglądu w działalność podatników. Dostęp pracowników KSeF do danych będzie możliwy wyłącznie za zgodą przełożonego i tylko w ściśle określonych sytuacjach, takich jak czynności sprawdzające lub kontrolne. Każdy taki dostęp ma być ponadto monitorowany i podlegać audytowi.
Krajowy System e-Faktur w pierwszym etapie obejmuje wyłącznie największe firmy, czyli te, które w 2024 r. miały obroty przekraczające 200 mln zł. Według szacunków Ministerstwa Finansów takich firm jest około 4,2 tys.

W drugim etapie, który rozpocznie się 1 kwietnia, system obejmie pozostałe przedsiębiorstwa – z wyjątkiem najmniejszych, które znajdą się w nim od 1 stycznia 2027 r.

Źródła: PAP, MF

10 komentarzy na temat “KSeF: uwaga na dezinformację i fałszywe narracje. Obalamy mity”

  1. Kolejna dezinformacja udająca prostowanie dezinformacji.

    Nawet jeśli treść faktur będzie szyfrowana bo klucze będą mieli urzędasy w Polinie to nie oznacza, że metadane które przechodzą przez serwery firmy Imperva są chronione. Nie są bo taka jest logika systemu WAF. Oczywiście problem bierze się z komuszego centralistycznego podejścia, te dane nigdy nie powinny zostać zagregowane w jednej bazie na jednej usłudze chmurowej.Metadane to geolokalizacja firm wysyłających faktury, fingerprint indywidualnego przedsiębiorcy, wielkość i złożoność faktur, czyli sieci połączeń gospodarczych w trybie live. EKG gospodarki. I dostęp do tych danych będzie miała firma założona przez izraelskiego ubowca.

  2. Na podstawie jakie przepisu prawnego organ państwa ma prawo zmusić przedsiębiorcę do posiadania profilu zaufanego, posługiwania się komputerem, posiadania dostępu do internetu, posiadania smartfona czy też telefonu komórkowego, obsługiwania bankowości elektronicznej? Dlaczego nie wolno mi wystawić faktury/rachunku na druczku papierowym? Komu to przeszkadza? Dlaczego nagle okazuje się się, że zwykły rachunek nie jest już dowodem księgowym? Dlaczego kogoś, kto ma zarejestrowaną JDG i dorabia sobie po prostu od lat do pracy etatowej/emerytury/renty/NŚK traktuje się nagle niczym ogromną korporację? Ten system dyskryminuje najmniejszych i zmusi ich z końcem roku 2026 do rezygnacji z prowadzonej JDG.

    1. Mamy 21 wiek . Posiadanie telefonu czy dostępu do internetu jest naprawdę nieuniknione . I nikt kto tego nie ma czy nie potrafi nie powinien prowadzić dzielności . Jeżeli system spowoduje zwiększenie wpływów od nie uczciwych przedsiębiorców to jak najbardziej jestem za . W Polsce każdy kombinuje przez to infrastruktura , służba zdrowia itp itp jest nie dofinansowana . . A poza tym taki mały przedsiębiorca który wystawia faktury na papierze może przekazywać swojemu księgowemu i on w jego imieniu będzie wysyłał Fv w Ksef .

      1. a księgowy weźmie na plecy odpowiedzialność za treść faktury bo to on wyśle ją do KSYF-u.

      2. błąd nr 1 : … prowadzić „dzielności” – powinno być „działalności”
        błąd nr 2 : …”nie uczciwych” – powinno być „nieuczciwych”
        błąd nr 3 : … „nie dofinansowana”- powinno być „niedofinansowana”
        WNIOSEK – opanowanie ortografii w Twoim przypadku nie było obowiązkowe,
        jesteś niedouczony, nie dbasz lub nie znasz pisowni swojego (?) języka???
        Z języka polskiego dwója!!!

      3. Tak tylko ty zapłacisz księgowemu za tego małego przedsieborce np szewca , człowieka co ostrzy noże itd, bo oni ledwo wyrabiaja na złodziejki ZUS . Prawo do prowdzenia JDG jest zapisane w konstytucji ,ale nie jest tam napisane ,że musisz posiadać komputer.

        1. Szczerze mówiąc można pozwać państwo za to zmuszanie do cyfryzacji. To już jest mobbing albo molestowanie. Szantaż.

          Jesteśmy obywatelami, nie m-obywatelami. I każdy sąd przyzna nam rację że wykonując pracę nie mamy obowiązku łożyć na elektryków i informatyków. A tymczasem ego się od nas wymaga. Jest wielu ludzi sukcesu którzy nie chcą żyć w matriksie chmury danych.

          Podobnie jest z autodenuncjacją. W prawie karnym nie ma obowiązku samooskarżania. Skoro delikty podatkowe mogą prowadzić do skutków karnych nie rozumiem dlaczego mamy odrzucać zasadę domniemania niewinmności. Tymczasem ksyf i wszystkie postępowania skarbowe są na odrzuceniu tej zasady oparte. To jest podejście cywilzacji turańskiej, stepowej.

      4. @Loock. A jak według Pana ma nadal działalność prowadzić szewc w wieku 77 lat, jedyny w miejscowości? Jak ma odebrać fakturę za energię elektryczną? A dlaczego stawia Pan znak równości pomiędzy obsługą internetu a uczciwością? Do tej pory mnóstwo małych JDG prowadzi sobie KPiR samemu na papierze w postaci zeszytu, bez księgowej. Dlaczego mają nagle wyjąć 300,- PLN na usługi biura księgowego? Dlaczego kogoś, kto ma zarejestrowaną JDG i dorabia sobie po prostu od lat do pracy etatowej/emerytury/renty/NŚK traktuje się nagle niczym ogromną korporację? Powtórzę, ten system dyskryminuje najmniejszych i zmusi ich z końcem roku 2026 do rezygnacji z prowadzonej JDG.

        1. Zgadzam się z Szewcem.

          Ponieważ mamy XXI wiek wolę iść do starodawnej knajpy gdzie kelner wokół mnie lata z wywieszonym jęzorem a nie do Macdonalda w którym muszę sam stać przy ladzie, sprzątać a nawet obsługiwać duży tablet by coś zamówić. Postęp polega na polepszeniu wygody klienta, petenta, podatnika, obywatela. Regres to przerzucanie pracy na ww. Czy ksef to postęp w tym rozumieniu? Oczywiście to regres i mówienie o XXI wieku to puste zaklęcie.

          Jeśli jestem technosceptykiem i zarabiam miliony to mogę zatrudnić kogoś by męczył się za mnie przy komputerze. Większość jednak przedsiębiorców pracuję na urzędasów, politkierów i szerzej klasę próżniaczą od pierwszego do pierwszego. Stąd konieczność a nie wybór obsługi komputera jest w gruncie rzeczy kolejną szykaną i domiarem. Kolejnym ukrytym podatkiem. Na pohybel komputerom, informatykom i cyfrowym szpiclom! Rzeczywistość jest od was ważniejsza co zauważycie przy pierwszym grubym blackoucie. Oby.

          1. KSEF to dobry pomysł BYŁ a to co wyszło jak zwykle tylko pogorszyło sytuacje. Technologia ma służyć ludziom, nie jest zła sama w sobie. Tylko jakoś brakuje nam ludziom….

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *