Pobierz e-pity 2018

60 mld zł wpłat. ZUS zyskał na nowych przelewach

Katarzyna Sudaj 22.03.2018 09:00 (aktualizacja: )

Suma wpłat z tytułu składek ubezpieczeniowych wyższa o 6 mld zł, a ilość błędnych przelewów zminimalizowana prawie do zera. To podsumowanie trzech pierwszych miesięcy funkcjonowania jednego przelewu do ZUS na nowe numery kont płatników.

60 mld zł wpłat. ZUS zyskał na nowych przelewach

60 mld zł wpłat. ZUS zyskał na nowych przelewach / YAY foto


 

Wczoraj rzecznik prasowy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Wojciech Andrusiewicz powiedział PAP: - „Pod względem wpływów każdy z miesięcy 2018 r. jest lepszy od pierwszych trzech miesięcy 2017 r. ” Od początku roku, gdy zaczął obowiązywać jeden przelew do ZUS na nowych zasadach, systematycznie co miesiąc, są notowane wyższe wpływu z tytułu składek ubezpieczeniowych niż w analogicznych okresach roku poprzedniego:

  • w styczniu 2018 roku wpłaty na kwotę 18,7 mld zł, czyli o 11,1 proc. więcej niż w styczniu 2017 r.,
  • w lutym 2018 r. wpływy wysokości 21,2 mld zł, czyli wzrost o 7,9 proc. w porównaniu do lutego 2017 r.,
  • do 20 marca (gdy minął już czas na terminowe opłaceni składek) na indywidualne rachunki miesiąca wpłynęło 20,7 mld zł - o ponad 1,15 mld zł więcej (10,2 proc.) niż było wpływów za cały marzec 2017 r.

Niepełne dane za marzec pozwalają już dziś wskazać, że płatnicy ZUS wpłacili już 60,6 mld zł na indywidualne rachunki składkowe, czyli o około 10 proc. więcej, niż przed rokiem. Jak podkreśla Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych prof. Gertruda Uścińska „to wynik nie tylko bardzo dobrej sytuacji polskiej gospodarki, w tym bardzo dobrej sytuacji na rynku pracy, ale także uszczelnienia systemu poboru składek”. A ja śmiem dodać, że także efekt obawy drobnych przedsiębiorców przed utratą ciągłości ubezpieczenia. Do końca 2017 roku mogli świadomie, choć niezgodnie z prawem, nie opłacać wszystkich składek na ubezpieczenia społeczne. Na przykład rezygnowali z opłacania składki emerytalnej lub rentowej (stosunkowo wysokiej, a nie gwarantującej godnej emerytury po zakończeniu okresu aktywności zawodowej), a opłacali jedynie składkę chorobową i zdrowotną, aby mieć prawo do leczenia w publicznej służbie zdrowia i zachować prawo do zasiłków chorobowego, opiekuńczego czy macierzyńskiego.

Od 1 stycznia 2018 roku, gdy jeden przelew zastąpił osobne wpłaty na poszczególne konta ubezpieczeniowe, płatnicy ZUS chcący zachować ciągłość ubezpieczenia, nie dość, że muszą opłacać pełną sumę obowiązkowych składek, to powinni uregulować zadłużenie z tytułu nieopłaconych należności. To skutek zmiany sposobu rozdzielania dokonanej wpłaty – według nowego algorytmu ZUS w pierwszej kolejności pokrywa najstarsze zaległości z odsetkami, a dopiero pozostałą kwotę księguje jako wpłata na bieżące składki ubezpieczeniowe. Dlatego do firm zalegających ze składkami od początku roku wysłano ponad 118 tys. listów z rozliczeniem wpłat i zadłużenia.

Mało kto się myli

Nowe, indywidualne numery kont składkowych wyeliminowały również błędne przelewy do ZUS. Płatnicy nie mylą się w numerach REGON, NIP, czy odpowiednim oznaczaniu symbolu wpłaty czy okresu, za który składki są należne, bo już nie trzeba podawać tych wszystkich szczegółów w przelewie. W styczniu Zakład Ubezpieczeń Społecznych odnotował tylko 44 błędne wpłaty, w lutym 38, a w marcu zaledwie 24. Przypomnijmy, że w 2017 roku średnio w miesiącu pracownicy ZUS musieli wyjaśniać 23 tysiące błędnych przelewów. Teraz są to sporadyczne przypadki.

Katarzyna Sudaj, PIT.pl