Wynagrodzenie brutto się nie zmieniło, premii nie było, a na konto nagle wpływa kilkaset złotych mniej. Pod koniec roku taki scenariusz dotyczy wielu pracowników. Powód najczęściej jest prosty: dochód przekroczył 120 tys. zł i pracodawca zaczął pobierać 32-proc. zaliczkę na PIT od nadwyżki ponad ten próg. Nie zawsze trzeba jednak czekać do rozliczenia rocznego, żeby odzyskać pieniądze. Jeżeli podatnik spełnia warunki do określonych preferencji, może złożyć pracodawcy odpowiednie oświadczenia lub wnioski i obniżyć zaliczki jeszcze w trakcie roku.
W 2026 r. skala podatkowa nadal przewiduje dwie stawki.
Do 120 tys. zł podstawy opodatkowania podatek wynosi 12 proc., pomniejszone o kwotę zmniejszającą podatek. Od nadwyżki ponad 120 tys. zł stosowana jest stawka 32 proc.
I właśnie dlatego listopadowa czy grudniowa wypłata może być niższa niż jeszcze kilka miesięcy wcześniej.
120 tys. zł przekroczone. Pracodawca zaczyna liczyć 32 proc.
Drugi próg podatkowy nie działa w ten sposób, że po przekroczeniu 120 tys. zł całe wynagrodzenie zostaje nagle opodatkowane stawką 32 proc.
Wyższa stawka dotyczy tylko nadwyżki ponad próg.
Jeżeli więc dochód podatnika przekroczy 120 tys. zł pod koniec roku, pracodawca przy obliczaniu zaliczki zaczyna uwzględniać 32 proc. od tej części dochodu, która przekracza limit.
Dla pracownika efekt jest jednak bardzo widoczny.
Kwota brutto pozostaje taka sama, składki mogą wyglądać podobnie, a wynagrodzenie netto spada.
PIT-2 to nie tylko 300 zł miesięcznie
PIT-2 często kojarzy się wyłącznie z kwotą zmniejszającą podatek.
To zbyt duże uproszczenie.
Obecny formularz służy do składania kilku różnych oświadczeń i wniosków, które mogą wpływać na wysokość miesięcznej zaliczki na PIT.
Podatnik może w ten sposób m.in. wskazać płatnikowi zasady stosowania kwoty zmniejszającej podatek, poinformować o zamiarze korzystania z preferencyjnego rozliczenia, zgłosić podwyższone koszty pracownicze czy określone zwolnienia podatkowe.
Co ważne, takich oświadczeń nie trzeba składać wyłącznie na papierowym formularzu PIT-2. Pracodawca może przyjąć je także w innej formie, np. przez firmowy system kadrowo-płacowy.

Wspólne rozliczenie z małżonkiem może zmienić zaliczkę już w trakcie roku
Największe znaczenie przy wejściu w drugi próg może mieć oświadczenie dotyczące preferencyjnego rozliczenia z małżonkiem.
Jeżeli podatnik spełnia warunki określone w ustawie i przewiduje wspólne opodatkowanie, może złożyć płatnikowi odpowiednie oświadczenie.
W określonych ustawowo sytuacjach pracodawca może dzięki temu inaczej obliczać zaliczki, zamiast automatycznie stosować standardowe zasady właściwe dla podatnika rozliczającego się samodzielnie.
Dlaczego to może dać dużą różnicę?
Przy wspólnym rozliczeniu podatek liczy się od połowy łącznych dochodów małżonków, a następnie wynik mnoży się przez dwa.
Jeżeli więc jeden małżonek zarabia dużo, a drugi niewiele albo nie osiąga dochodów, wspólne rozliczenie może sprawić, że część dochodu pierwszego małżonka, która przy indywidualnym rozliczeniu wpadłaby w stawkę 32 proc., ostatecznie zostanie opodatkowana niżej.
Przykład: jeden małżonek zarabia 180 tys. zł, drugi 40 tys. zł
Łączny dochód małżonków wynosi 220 tys. zł. Przy wspólnym rozliczeniu najpierw dzielimy tę kwotę na pół:
220 000 zł : 2 = 110 000 zł.
Połowa wspólnego dochodu nie przekracza 120 tys. zł.
Oznacza to, że przy spełnieniu warunków wspólnego opodatkowania całość mieści się w pierwszym przedziale skali.
Gdyby pierwszy małżonek rozliczał się samodzielnie, część jego dochodu ponad 120 tys. zł zostałaby opodatkowana według stawki 32 proc.
To właśnie dlatego preferencyjne rozliczenie może mieć tak duże znaczenie dla wysokości rocznego podatku.
Nie każdy małżonek może po prostu złożyć PIT-2 i wrócić do 12 proc.
Tu trzeba uważać. Samo małżeństwo nie wystarczy.
Do wspólnego rozliczenia trzeba spełnić warunki przewidziane w ustawie o PIT. Co do zasady chodzi m.in. o pozostawanie w związku małżeńskim i wspólności majątkowej w wymaganym okresie oraz brak określonych przeszkód związanych z formą opodatkowania działalności.
Ministerstwo Finansów przypomina, że wspólne rozliczenie jest możliwe także wtedy, gdy małżeństwo zostało zawarte w trakcie roku, pod warunkiem pozostawania w małżeństwie i wspólności majątkowej do końca roku.
Dlatego nie warto składać oświadczenia tylko po to, żeby „zatrzymać” 12-proc. zaliczkę.
Jeżeli przy rozliczeniu rocznym okaże się, że warunki preferencji nie zostały spełnione, różnicę trzeba będzie dopłacić.
300 zł miesięcznie z kwoty wolnej
Drugim elementem PIT-2 jest kwota zmniejszająca podatek.
W 2026 r. kwota wolna nadal wynosi 30 tys. zł.
Przy stawce 12 proc. daje to roczną kwotę zmniejszającą podatek w wysokości 3600 zł.
Miesięcznie jest to maksymalnie 300 zł.
Podatnik może wskazać jednemu płatnikowi stosowanie:
- 300 zł miesięcznie,
- 150 zł miesięcznie,
- 100 zł miesięcznie.
Ma to znaczenie dla osób uzyskujących dochody z kilku źródeł.
Kwotę zmniejszającą można bowiem podzielić maksymalnie między trzech płatników, ale łączne miesięczne pomniejszenie nie może przekroczyć 300 zł.
Dwa etaty? Z PIT-2 trzeba uważać
Jeżeli ktoś pracuje jednocześnie w dwóch firmach i u obu pracodawców złoży dyspozycję stosowania pełnych 300 zł miesięcznie, może dojść do zbyt niskiego poboru zaliczek.
W rozliczeniu rocznym pojawi się wtedy dopłata.
Dlatego przy kilku płatnikach można rozdzielić kwotę zmniejszającą.
Przykładowo po 150 zł u dwóch pracodawców albo po 100 zł u trzech.
To nie zwiększa rocznej kwoty wolnej. Nadal jest jedna — 30 tys. zł dla wszystkich dochodów opodatkowanych według skali.
Dojeżdżasz do pracy z innej miejscowości? Sprawdź koszty
Na wysokość zaliczki wpływają również pracownicze koszty uzyskania przychodu.
Standardowe miesięczne koszty wynoszą 250 zł.
Jeżeli miejsce stałego lub czasowego zamieszkania pracownika znajduje się poza miejscowością, w której znajduje się zakład pracy, w odpowiednich warunkach można stosować podwyższone koszty w wysokości 300 zł miesięcznie.
Różnica nie jest ogromna, ale w skali roku również obniża podstawę opodatkowania.
Ulga dla seniora, rodziny 4+ i na powrót może działać już w wypłacie
PIT-2 pozwala również poinformować płatnika o zamiarze korzystania z określonych zwolnień podatkowych.
Chodzi m.in. o:
- ulgę dla pracujących seniorów,
- ulgę dla rodzin 4+,
- ulgę na powrót.
Każde z tych zwolnień obejmuje przychody do ustawowego limitu 85 528 zł rocznie.
Jeżeli podatnik spełnia warunki i złoży stosowne oświadczenie płatnikowi, preferencja może być uwzględniana już podczas wypłaty wynagrodzenia.
Jeżeli tego nie zrobi, nie traci ulgi. Może rozliczyć ją w zeznaniu rocznym.
Różnica polega więc głównie na tym, kiedy pieniądze zostają w kieszeni podatnika.
PIT-2 można złożyć także w listopadzie albo grudniu
Nie ma zasady, że PIT-2 trzeba złożyć wyłącznie na początku roku.
Oświadczenia i wnioski wpływające na wysokość zaliczki można przekazywać płatnikowi także w trakcie roku. Ministerstwo Finansów wprost wskazuje, że można to zrobić pisemnie albo w inny sposób zaakceptowany przez płatnika.
Złożone oświadczenie co do zasady działa również w kolejnych latach, dopóki podatnik go nie zmieni albo nie wycofa.
Jeżeli sytuacja podatnika się zmieni, powinien odpowiednio zaktualizować złożone wcześniej informacje.
Nie każdą nadpłatę można odzyskać „od ręki”
Tu warto oddzielić dwie sytuacje.
Jeżeli pracodawca już pobrał wyższą zaliczkę zgodnie z obowiązującymi na tamten moment zasadami, samo późniejsze złożenie PIT-2 nie oznacza automatycznie, że zakład pracy odda wcześniej potrącony podatek wraz z następną pensją.
Oświadczenia wpływają przede wszystkim na sposób obliczania kolejnych zaliczek.
Jeżeli w całym roku pobrano za dużo podatku, ostateczne rozliczenie następuje w zeznaniu rocznym i wtedy powstaje zwrot nadpłaty.
Dlatego lepiej mówić o obniżeniu kolejnych zaliczek, a nie o automatycznym odzyskaniu wcześniejszego potrącenia „od ręki”.
Pensja 12 tys. zł brutto. Kiedy można wejść w drugi próg?
Sam poziom miesięcznej pensji brutto nie odpowiada wprost progowi 120 tys. zł.
Próg dotyczy podstawy opodatkowania, czyli dochodu po uwzględnieniu m.in. kosztów uzyskania przychodu i odpowiednich odliczeń.
Dlatego nie można po prostu podzielić 120 tys. zł przez 12 miesięcy i stwierdzić, że każdy zarabiający ponad 10 tys. zł brutto miesięcznie od razu zapłaci 32 proc.
Moment przekroczenia zależy m.in. od wysokości składek społecznych, kosztów uzyskania przychodu, premii i innych dochodów opodatkowanych skalą.
Dorocznego rozliczenia trzeba też pamiętać o dochodach z innych źródeł, np. z umowy zlecenia czy emerytury, bo dochody opodatkowane skalą co do zasady się sumują.
W 2027 r. drugi próg ma wyglądać inaczej
To może być ostatni rok z obecną dwustopniową skalą w obecnym kształcie.
Rząd przyjął projekt zmian, zgodnie z którym od 2027 r. pierwszy próg ma wzrosnąć ze 120 tys. zł do 130 tys. zł.
Jednocześnie ma pojawić się nowa stawka 24 proc. dla dochodów ponad 130 tys. zł do 150 tys. zł.
Dopiero nadwyżka ponad 150 tys. zł miałaby być opodatkowana stawką 32 proc.
Projekt wpłynął do Sejmu 29 września 2026 r. jako druk nr 3147 i został skierowany do pierwszego czytania. Na obecnym etapie nie są to więc jeszcze przepisy, według których rozlicza się wynagrodzenia za 2026 r.
Drugi próg podatkowy nie zawsze oznacza, że trzeba czekać do kwietnia
Jeżeli wynagrodzenie netto nagle spada, warto najpierw sprawdzić pasek płacowy.
Jeżeli powodem jest wejście w stawkę 32 proc., kolejnym krokiem jest sprawdzenie, czy podatnik ma prawo do preferencji, której płatnik jeszcze nie uwzględnia.
Największe znaczenie może mieć wspólne rozliczenie z małżonkiem, zwłaszcza gdy różnica między dochodami małżonków jest duża.
Warto też sprawdzić:
- czy pracodawca stosuje prawidłową część kwoty zmniejszającej podatek,
- czy przysługują podwyższone koszty uzyskania przychodu,
- czy można skorzystać z ulgi dla pracującego seniora, rodziny 4+ albo ulgi na powrót,
- czy przy kilku płatnikach kwota zmniejszająca podatek nie jest rozdzielona nieprawidłowo.
PIT-2 nie jest sposobem na „ominięcie” drugiego progu. Pozwala natomiast sprawić, żeby pracodawca już w trakcie roku uwzględniał te preferencje, do których podatnik rzeczywiście ma prawo.
A jeżeli zaliczki zostały pobrane za wysoko, ostateczne wyrównanie nastąpi w rocznym PIT.
Podstawa prawna:
- art. 27 ust. 1 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych,
- art. 31a ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych,
- art. 32 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych,
- rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy
