Rząd chce podnieść limit zwolnienia z podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC) przy sprzedaży rzeczy ruchomych – z 1 tys. do 3 tys. zł. Zmiana ma dotyczyć np. zakupu używanego komputera, mebla, sprzętu AGD lub innej rzeczy od osoby prywatnej. Dla sprzedających oznacza to, że część transakcji może stać się prostsza i bardziej atrakcyjna dla kupujących.

Rada Ministrów 15 września 2026 r. przyjęła projekt nowelizacji ustawy o podatku PCC. Projekt został skierowany do Sejmu. Zgodnie z informacją Kancelarii Prezesa Rady Ministrów nowe przepisy miałyby wejść w życie 1 stycznia 2027 r.
<< PCC-3 do urzędu skarbowego. Ważny druk, który wpływa na wysokość podatku
– Brak dodatkowego podatku i deklaracji przy zakupach do 3 tys. zł może ograniczyć jedną z barier wpływających na decyzję o transakcji. Choć zmianę w rozliczeniach odczuje przede wszystkim kupujący, to pośrednio może ona wesprzeć także osoby sprzedające droższe rzeczy z drugiej ręki – mówi Joanna Łuksza, kierownik Zespołu Ekspertów Księgowych w IFIRMA.PL.
Kogo obejmie wyższy limit
Projektowana zmiana będzie dotyczyć sprzedaży rzeczy między osobami prywatnymi. Podatnikiem PCC przy umowie sprzedaży jest kupujący. To on – jeżeli wartość rynkowa rzeczy przekroczy limit – musi obliczyć podatek, złożyć deklarację PCC-3 i wpłacić należność do urzędu skarbowego.
Sam sposób zawarcia umowy – przez internet lub bezpośrednio – nie zmienia zasad rozliczenia podatku. Te same zasady dotyczą zakupów dokonywanych za pośrednictwem platform sprzedażowych, serwisów ogłoszeniowych oraz bezpośrednio od innej osoby.
– Podwyższenie limitu PCC nie zmieni zasad rozliczania PIT po stronie sprzedającego. Jeżeli osoba prywatna sprzeda rzecz przed upływem pół roku, licząc od końca miesiąca, w którym ją nabyła, powinna wykazać transakcję w zeznaniu PIT-36 – niezależnie od tego, czy osiągnęła dochód, czy poniosła stratę. Sprzedaż po upływie tego terminu nie podlega PIT i nie wymaga wykazania w zeznaniu – dodaje ekspertka IFIRMA.
Powyżej 3 tys. zł podatek od całej wartości
Limit PCC będzie dotyczył konkretnej umowy sprzedaży, a nie sumy wszystkich zakupów dokonanych w ciągu miesiąca lub roku. Jeżeli jedna umowa obejmie kilka rzeczy, pod uwagę trzeba będzie wziąć ich łączną wartość rynkową.
– Po przekroczeniu limitu podatek nadal będzie liczony od całej wartości rynkowej rzeczy, a nie tylko od nadwyżki ponad 3 tys. zł. Jeżeli używany przedmiot będzie wart 3 100 zł, PCC wyniesie 62 zł, czyli 2% jego pełnej wartości. Kupujący, tak jak obecnie, będzie miał 14 dni na złożenie deklaracji oraz uregulowanie należności – wyjaśnia Joanna Łuksza.
Podstawą rozliczenia nie jest wyłącznie cena ustalona przez strony. Wartość rynkową określa się na podstawie przeciętnych cen podobnych przedmiotów, z uwzględnieniem m.in. ich stanu i stopnia zużycia. Jeżeli rzecz zostanie sprzedana znacznie poniżej wartości rynkowej, urząd skarbowy może zakwestionować zadeklarowaną wartość.
Dlaczego rząd podnosi limit
W uzasadnieniu projektu Ministerstwo Finansów i Gospodarki wskazuje, że próg 1 tys. zł obowiązuje od początku 2001 r. i nie był dotąd waloryzowany. Według wyliczeń resortu w tym okresie ceny wzrosły łącznie o blisko 111%, a przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej o 297%.
W ocenie skutków regulacji Ministerstwo Finansów i Gospodarki wskazuje, że zmiana może objąć około 390 tys. podatników. Szacunek ten oparto na liczbie deklaracji PCC-3 złożonych w latach 2022–2024, w których podstawa opodatkowania mieściła się między 1 001 a 3 000 zł. Roczny ubytek dochodów z PCC oszacowano na około 15 mln zł, czyli 0,36% wpływów ogółem z PCC w 2025 r.
Autor: O IFIRMA
