Frankowicz, który po unieważnieniu umowy kredytowej zawiera z bankiem ugodę i odzyskuje nadpłacone pieniądze wraz z odsetkami za opóźnienie, może nie zapłacić PIT. Tak wynika z interpretacji Dyrektora KIS z 17 sierpnia 2026 r. Problem w tym, że podatnik wskazał złą podstawę prawną. Fiskus uznał jego stanowisko za nieprawidłowe, choć końcowy efekt pozostaje korzystny: zwrot własnych środków nie jest przychodem, a odsetki mogą korzystać ze zwolnienia.
Chodzi o interpretację indywidualną Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 17 sierpnia 2026 r., sygn. 0115-KDIT3.4011.365.2026.2.ŁS.
Dwa kredyty frankowe i ugoda po wyroku
Podatnik wraz z ówczesną małżonką zaciągnął dwa kredyty budowlano-hipoteczne denominowane do franka szwajcarskiego – w 2004 r. i 2006 r. Oba były przeznaczone na budowę i dokończenie tego samego domu.
W 2024 r. małżonkowie pozwali bank, domagając się unieważnienia obu umów oraz zwrotu wpłaconych kwot wraz z odsetkami. Sąd okręgowy uznał obie umowy za nieważne i zasądził zwrot świadczeń.
Bank odwołał się od wyroków, ale jednocześnie zaproponował klientowi ugodę. Zgodnie z jej treścią miał wypłacić określoną kwotę jako zwrot świadczenia nienależnego oraz część odsetek ustawowych za opóźnienie. W zamian podatnik miał zrzec się dalszych roszczeń.
Powstało pytanie, czy taka wypłata podlega PIT.
Frankowicz powołał się na specjalne rozporządzenie
Podatnik uważał, że wypłata będzie objęta zaniechaniem poboru podatku na podstawie rozporządzenia Ministra Finansów z 11 marca 2022 r. To właśnie ten element jego stanowiska Dyrektor KIS uznał za błędny.
Rozporządzenie obejmuje bowiem ściśle określone sytuacje, czyli podatek od:
- kwot umorzonych osobie fizycznej wierzytelności z tytułu kredytu mieszkaniowego,
- świadczeń otrzymanych w związku z zastosowaniem ujemnego oprocentowania kredytu walutowego lub indeksowanego do waluty obcej.
W tej sprawie nie doszło jednak ani do umorzenia wierzytelności, ani do zastosowania ujemnego oprocentowania.
Ugoda dotyczyła czegoś innego: rozliczenia stron po unieważnieniu umowy oraz zwrotu nienależnie pobranych kwot i odsetek za opóźnienie.
Dlatego specjalne rozporządzenie „frankowe” nie miało tu zastosowania.

Zwrot nadpłaty nie jest przychodem
Brak zastosowania rozporządzenia nie oznaczał jednak, że podatnik musi zapłacić podatek.
Kluczowy okazał się charakter wypłacanej przez bank kwoty. Zwrot świadczenia nienależnego oznacza w istocie oddanie podatnikowi jego własnych pieniędzy – środków, które wcześniej wpłacił bankowi ponad to, co powinien świadczyć w związku z nieważnością umowy. Nie dochodzi więc do realnego wzbogacenia podatnika.
A skoro nie powstaje definitywne przysporzenie majątkowe, zwrot własnych środków nie jest przychodem w rozumieniu art. 11 ust. 1 ustawy o PIT. W tej części wypłata pozostaje więc podatkowo neutralna.
Co z odsetkami za opóźnienie?
Odsetki wymagają odrębnej oceny. Co do zasady mogą stanowić przychód, ale w tej sprawie znajdzie zastosowanie zwolnienie z art. 21 ust. 1 pkt 95b ustawy o PIT.
Przepis ten zwalnia z podatku odsetki z tytułu nieterminowej wypłaty należności, jeżeli sama należność nie podlega opodatkowaniu.
Skoro więc zwrot świadczenia nienależnego nie stanowi przychodu, to odsetki ustawowe za opóźnienie związane z tą należnością również korzystają ze zwolnienia.
W praktyce oznacza to, że cała wypłata wynikająca z ugody – zarówno zwrot nadpłaty, jak i odsetki – nie powinna powodować obowiązku zapłaty PIT.
Fiskus uznał stanowisko za nieprawidłowe, choć podatku nie ma
Na pierwszy rzut oka brzmi to paradoksalnie. Podatnik twierdził, że podatku nie zapłaci – i rzeczywiście go nie zapłaci. Mimo to Dyrektor KIS uznał stanowisko za nieprawidłowe. Powód jest prosty: podatnik wskazał niewłaściwą podstawę prawną. Jego tok rozumowania wyglądał tak: brak podatku, bo działa rozporządzenie o zaniechaniu poboru.
Tymczasem według KIS prawidłowa konstrukcja jest inna: brak podatku, bo zwrot własnych środków nie jest przychodem, a odsetki korzystają ze zwolnienia ustawowego.
W interpretacji indywidualnej liczy się nie tylko sam końcowy rezultat, ale również prawidłowość argumentacji prawnej.
Ugoda frankowa a unieważnienie kredytu – to nie to samo podatkowo
Interpretacja dobrze pokazuje, że w praktyce trzeba rozróżniać dwa rodzaje rozliczeń z bankiem.
| Sytuacja | Skutek podatkowy |
|---|---|
| Bank umarza część kredytu | co do zasady powstaje przychód, ale możliwe jest zaniechanie poboru podatku na podstawie rozporządzenia |
| Bank zwraca środki po unieważnieniu umowy | zwrot własnych pieniędzy nie jest przychodem |
| Bank płaci odsetki za opóźnienie od zwracanej kwoty | mogą korzystać ze zwolnienia z art. 21 ust. 1 pkt 95b ustawy o PIT |
Dla podatnika końcowy efekt może być podobny – brak PIT – ale podstawy prawne są zupełnie inne.
Kiedy działa „frankowe” rozporządzenie?
Rozporządzenie Ministra Finansów z 11 marca 2022 r. dotyczy przede wszystkim sytuacji, w których bank umarza kredytobiorcy określone wierzytelności związane z kredytem mieszkaniowym.
Wtedy po stronie kredytobiorcy co do zasady może powstać przychód, ale Minister Finansów zdecydował o zaniechaniu poboru podatku przy spełnieniu określonych warunków.
Inaczej jest w przypadku zwrotu środków po unieważnieniu umowy.
Tu bank nie umarza długu kredytobiorcy, lecz oddaje pieniądze, które wcześniej od niego otrzymał.
I właśnie dlatego nie trzeba sięgać po zaniechanie poboru podatku – już na poziomie ustawy o PIT może nie powstać przychód.
Do kiedy obowiązuje zaniechanie poboru podatku?
Rozporządzenie Ministra Finansów z 11 marca 2022 r., w aktualnym brzmieniu, przewiduje zaniechanie poboru podatku od określonych dochodów i przychodów uzyskanych do 31 grudnia 2026 r.
Termin ten był już wcześniej przedłużany.
Warto jednak podkreślić, że mechanizm zastosowany w omawianej interpretacji nie zależy od terminu obowiązywania rozporządzenia.
Brak przychodu przy zwrocie własnych środków oraz zwolnienie odsetek wynikają bezpośrednio z ustawy o PIT.
Co interpretacja oznacza dla frankowiczów?
Najważniejsze jest prawidłowe ustalenie, z czym dokładnie mamy do czynienia.
Jeżeli bank:
- umarza część zadłużenia – trzeba sprawdzić warunki zaniechania poboru podatku,
- zwraca świadczenia po unieważnieniu umowy – trzeba ocenić, czy jest to jedynie zwrot własnych środków,
- wypłaca dodatkowo odsetki – należy sprawdzić możliwość zastosowania zwolnienia z art. 21 ust. 1 pkt 95b ustawy o PIT.
Nie każda ugoda frankowa powinna być więc rozliczana w ten sam sposób.
Znaczenie ma nie nazwa dokumentu, lecz to, co ekonomicznie i prawnie bank wypłaca kredytobiorcy.
Ugoda z bankiem po unieważnieniu kredytu – najważniejsze wnioski
Zwrot świadczenia nienależnego po unieważnieniu umowy kredytowej nie jest przychodem, ponieważ podatnik odzyskuje własne pieniądze.
Odsetki ustawowe za opóźnienie związane z taką należnością mogą korzystać ze zwolnienia z art. 21 ust. 1 pkt 95b ustawy o PIT.
Specjalne rozporządzenie dotyczące kredytów mieszkaniowych ma natomiast zastosowanie przede wszystkim do umorzenia wierzytelności oraz określonych świadczeń związanych z ujemnym oprocentowaniem. Nie obejmuje automatycznie każdego rozliczenia frankowicza z bankiem.
Dlatego podatnik może mieć rację co do samego skutku – braku podatku – a mimo to otrzymać interpretację stwierdzającą, że jego stanowisko było nieprawidłowe.
W praktyce przy ugodach z bankami kluczowe jest więc jedno pytanie: czy bank coś umarza, czy tylko zwraca pieniądze po unieważnieniu umowy? Od odpowiedzi zależy właściwa podstawa podatkowa.
Podstawa prawna: art. 9 ust. 1, art. 10 ust. 1 pkt 9, art. 11 ust. 1 oraz art. 21 ust. 1 pkt 95b ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych; rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 11 marca 2022 r. w sprawie zaniechania poboru podatku dochodowego od niektórych dochodów (przychodów) związanych z kredytem hipotecznym udzielonym na cele mieszkaniowe; art. 481 § 1 Kodeksu cywilnego.
