Zbieraj dowody swoich nieewidencjonowanych przychodów

Piotr Szulczewski 29.03.2013 09:00 (aktualizacja: )

Piotr Szulczewski, Analityk PIT.pl

Przed złożeniem deklaracji PIT część podatników staje przed dylematem: zarobiłem sporą sumę – wykazywać ją, czy może ukryć przychód? Niezależnie od podjętej decyzji, warto zbierać dokumenty potwierdzające zarobki oraz ponoszone koszty. Stawką, o jaką się gra, jest 75 procentowy podatek dochodowy.

Najczęściej dylemat wykazania przychodów dotyczy osób, które rozpoczynają dopiero prowadzenie działalności gospodarczej lub osób, które prowadząc działalność, starają się oszczędzić na podatkach. Osoby te same odpowiadają bowiem za prawidłowe rozliczenia z organem skarbowym, a tym samym same ponoszą ryzyko umyślnego lub nieumyślnego zaniżenia swoich przychodów w deklaracji rocznej.

Zapraszamy na bezpłatne dyżury
podatkowe
. Kolejne konsultacje
już 4 kwietnia.

Jeżeli organy skarbowe dojdą do przekonania, że podatnik nie wskazuje w rocznym zeznaniu podatkowym źródeł przychodów lub wykaże przychody w danym źródle, jednak w zbyt niskiej wartości, starają się ustalić właściwą kwotę posiadanych przez podatnika przychodów. Dokonują tego szacując, w oparciu o zgromadzony przez podatnika majątek oraz wartość wydatków, jaki mógł być faktyczny zarobek w danym roku. Organ skarbowy zakłada zatem, że skoro podatnik wydawał pieniądze – to musiał posiadać źródła, z których ten majątek do niego trafił.

Szacowanie jest co do zasady mało korzystną formą ustalania kwoty zarobków. Choć powinno opierać się o w miarę realne założenia, nie musi prowadzić do wykazania kwot, które faktycznie uzyskano. W praktyce zatem regułą jest szacowanie na korzyść organu podatkowego, a nie podatnika.

Jedną z metod uniknięcia zawyżonych wartości przychodów, jest wskazanie organowi, że majątek pochodzi ze źródeł niepodlegających opodatkowaniu, których nie trzeba w ogóle wykazywać.

Zbieraj dowody przychodów i kosztów

Przychody przedsiębiorców podlegają szacowaniu w przypadku, gdy po zbadaniu ksiąg (KPiR, ewidencji przychodów, pełnych ksiąg rachunkowych) okaże się, że organ nie może uznać ich w jakiejś części za dowód. Staje się tak w przypadku tzw. nierzetelności księgi, do czego dochodzi przy prowadzeniu jej w sposób niezgodny z rzeczywistością, np. ze względu na zaniżane kwoty przychodów czy wprowadzanie zbyt wysokich kosztów.

Przedsiębiorca może jednak szukać drogi obrony przed szacowaniem. Po pierwsze, strona w terminie 14 dni od dnia doręczenia jej protokołu badania ksiąg ma prawo wnieść zastrzeżenia i wskazać dodatkowe dowody. Po drugie zasadą jest, że organ podatkowy nie będzie szacował podstawy opodatkowania, jeżeli dane wynikające z ksiąg podatkowych, uzupełnione dowodami uzyskanymi w toku postępowania, pozwalają na określenie podstawy opodatkowania. Jeżeli zatem podatnik przedstawi organowi wiarygodne dowody na uzyskiwanie przychodów oraz wskaże dowody ponoszonych kosztów, organ może uznać te dowody, a tym samym nie ma podstawy do szacowania oraz ustalenia podatku według stawki 75%. Po kontroli podatkowej podatnik może również przeprowadzić korektę zeznania za dany rok – dzięki czemu zamiast podatku 75% ustala się podatek według właściwej dla podatnika stawki rocznej, w oparciu o wskazane przez podatnika i uznane przez organ dowody. Za zaniżenie, nawet po przedstawieniu odpowiednich dowodów, należą się natomiast odsetki za zwłokę. Ponadto podatnik w obu przypadkach naraża się na odpowiedzialność karną skarbową.

Piotr Szulczewski
PIT.pl