Pobierz e-pity 2018

Projekt zmiany doby pracowniczej

18.06.2013 09:00 (aktualizacja: )

18.06 Projekt zmiany doby pracowniczej

Obecnie można zaobserwować nieustannie powracający temat dotyczący zmian w przepisach prawa pracy. Dyskutuje się m.in. nad propozycjami zmian w czasie pracy a w jego zakresie o kwestii doby pracowniczej. Bardzo często postuluje się modyfikacje odnoszące się m.in. do konieczności wprowadzenia przepisów uelastyczniających stosunek pracy. 

Aktualnie projekty zmian zakładają wprowadzenie nowej definicji doby pracowniczej, umożliwiającej nawet dwukrotne rozpoczynanie pracy w ramach jednej doby pracowniczej bez konieczności powstania godzin nadliczbowych.

W dniu 7 marca 2013 r. odbyły się w Sejmie RP pierwsze czytania dwóch projektów ustaw zakładających zmiany w kodeksie pracy. Będą one rozpatrywane wspólnie ponieważ obydwa dotyczą zmian w czasie pracy.

Dotychczasowa definicja doby pracowniczej jest wprowadzona głównie na potrzeby rozliczania okresów odpoczynku jednak dzięki jej zmianie nastąpi obniżenie kosztów organizacyjnych i biurokratycznych prowadzenia działalności gospodarczej przedsiębiorstwa co jest niewątpliwą zaletą dla pracodawców.

Pojęcie doby pracowniczej określono w art. 128 par. 3 pkt. 1 Kodeksu pracy i polega na tym, że może się ona rozpoczynać jedynie po zamknięciu poprzednich dób, czyli po upływie 24 godzin od chwili rozpoczęcia pracy w dobie poprzedniej. Jeżeli zatem pracownik rozpoczyna pracę o siódmej w poniedziałek, pracę we wtorek powinien rozpocząć nie wcześniej niż o godzinie siódmej. Rozpoczęcie pracy we wtorek o szóstej może być we wskazanej sytuacji traktowane jak praca w godzinach nadliczbowych, ponieważ przypada jeszcze na niezakończoną dobę poniedziałkową.

Problemy ze stosowaniem doby pracowniczej mają między innymi urzędy. Przykładowo Urząd Miasta nie może dla sprawniejszej obsługi obywateli wprowadzić różnych godzin pracy, gdyż według prawa pracy doba pracownicza nie powinna być krótsza niż 24 godziny. Jeśli więc pracownik zaczyna pracę o 9.00 rano i kończy o 17.00, a następnego dnia pracę rozpoczyna już o 07.00, to jego doba pracownicza ulega skróceniu o 1,5 godziny.

Problemy ze stosowaniem wspomnianych przepisów w praktyce mają nie tylko urzędy, ale także np. firmy przewozowe, piekarnie czy cukiernie. Podobny problem mają prawie wszystkie firmy zajmujące się grupowym przewozem pasażerskim.

Ponadto, wypłacając dodatek za nadgodziny, pracodawcy powinni dodatkowo rozważyć, czy wcześniejsze rozpoczęcie pracy niż w dniu poprzednim miało miejsce w porze nocnej czy dziennej. W pierwszym przypadku pracownikowi przysługuje również wyższy dodatek za nadgodziny.

Według Państwowej Inspekcji Pracy pracodawca może legalnie wprowadzić ruchomy czas pracy z zastrzeżeniem art. 142 Kodeksu pracy, czyli wobec pracowników objętych indywidualnym rozkładem czasu pracy rozkład taki wprowadza się tylko na pisemny wniosek pracownika.

Nowa definicja doby pracowniczej

Przeniesienie przepisów dotyczących doby pracowniczej z art. 128 Kodeksu pracy do projektowanego art. 1311 spowoduje poprawienie efektywności organizacji czasu pracy poprzez umożliwienie w niektórych przypadkach dwukrotnego rozpoczynania pracy w ramach jednej doby pracowniczej, bez powstawania godzinach nadliczbowych.

Warto także zaznaczyć, że proponowana zmiana nie zmniejszy zakresu ochrony pracownika przed nadmiernym wymiarem pracy, natomiast spowoduje większą elastyczność gospodarowania czasem pracy, w zależności od zapotrzebowania w danym przedsiębiorstwie na pracę. Funkcję ochronną spełniać będzie nadal art. 132 Kodeksu pracy gwarantując pracownikowi nieprzerwany odpoczynek dobowy. Nadal obowiązywać będzie także maksymalna 8 godzinna dobowa norma czasu pracy oraz maksymalna przeciętna, 40 godzinna tygodniowa norma czasu pracy. Zasady te nie ulegną żadnej zmianie.

Wprowadzenie proponowanej instytucji zostało już poddane próbie w ramach stosowania ustawy z dnia 1 lipca 2009 r. o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców (Dz. U. z dnia 1 lipca 2009 r. Nr 125, poz. 1035) która obowiązywała w latach 2009–2011. Rozwiązanie to spotkało wówczas się z dużym zainteresowaniem zarówno ze strony pracodawców jak i pracowników, uwzględniając potrzeby organizacyjno-technologiczne zwłaszcza w zakresie świadczenia usług.

Próba wprowadzenia tzw. ruchomej doby pracowniczej zgłaszana jest już od wielu lat również przez sektor budżetowy, w szczególności samorząd terytorialny oraz urzędy państwowe, które, tak jak wcześniej wspomniano, mogłyby organizować pracę urzędu zgodnie z zapotrzebowaniami odwiedzających ich obywateli.

W wyniku proponowanej zmiany pracodawca nabędzie prawo do określania długości dnia pracy w taki sposób, aby dzień pracy pracownika nie naruszał zasady 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku, przy zachowaniu tygodniowej normy czasu pracy oraz przysługującego pracownikowi w każdym tygodniu prawa do co najmniej 35 godzin nieprzerwanego odpoczynku. Zasady te będą musiały być uwzględnione i zachowane po wejściu w życie nowych przepisów.

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan pozytywnie oceniła zaproponowane rozwiązania. Według wyżej wskazanej organizacji przyczynią się one do zwiększenia konkurencyjności przedsiębiorstw w obecnej sytuacji znacznych wahań koniunktury gospodarczej.

Wielu przedsiębiorców przechodzi obecnie trudności ekonomiczne i brakuje im rozwiązań wspierających przetrwanie okresu kryzysowego, zwłaszcza w przypadku znacznej sezonowości pracy. W sytuacji narastających problemów z utrzymaniem stanu zatrudnienia w wielu firmach niezbędne jest szybkie wprowadzenie przepisów, które umożliwią zachowanie miejsc pracy.

Dotychczasowe, biurokratyczne zasady dotyczące nienaruszalności doby pracowniczej nie są na rękę pracodawcom, których działalność wymaga pracy personelu w różnych porach dnia. Rozpoczynanie pracy o różnych godzinach odpowiadałoby również niektórym pracownikom, jako element elastycznego czasu pracy.

Istnieją także odmienne stanowiska w kwestii zmiany doby pracowniczej. Należą do nich opinie organizacji związkowych, które wykazują sceptyczne podejście wobec projektu, zwłaszcza w miejscach, w których umożliwiałby on pracodawcom narzucenie pracownikom takiego czasu pracy. Pracodawcy z kolei mają wątpliwości w kwestii nowej definicji czasu wolnego. Ich zdaniem takie sformułowanie może doprowadzić do konieczności wykonywania przez pracownika obowiązków służbowych w dniu wolnym, co zmuszałoby pracodawcę do zapewnienia podwładnemu innego dnia wolnego lub ekwiwalentu.

Bożena Zawisza

Młodszy Konsultant Podatkowy

Biuro Russell Bedford Poland w Katowicach