Pobierz e-pity 2018

PPK będą sukcesem, jeśli 50 proc. uprawnionych pozostanie w programie

30.11.2018 08:42 (aktualizacja: )

Pracownicze Plany Kapitałowe będą sukcesem, jeśli w ciągu najbliższych kilku lat 50 proc. tych osób, które mogą uczestniczyć w programie, w nim pozostanie - oceniła dla PAP Biznes minister finansów Teresa Czerwińska. Dodała, że program jest kluczowy w wymiarze indywidualnym i makrogospodarczym.

Pracownicze Programy Kapitałowe mają dotyczyć ok. 11,5 mln pracowników i mają zapewnić dodatkowe oszczędności dla przyszłych emerytów.

"Program PPK ma szansę powodzenia jeśli stanie się programem powszechnym. Przystąpienie do programu jest automatyczne. Aby zrezygnować z udziału w PPK konieczna będzie natomiast deklaracja pracownika" - powiedziała PAP Biznes minister finansów.

"Jeśli spojrzymy na Wielką Brytanię, to tam cel na poziomie 90 proc. partycypacji został osiągnięty w kilka lat. Ja uważałabym za sukces, jeśli w ciągu najbliższych kilku lat 50 proc. osób, które mogą uczestniczyć w programie, w nim pozostanie" - dodała.

Rząd założył, że za rok na rynek kapitałowy od PPK wpłynie 6 mld zł, za dwa lata 12 mld zł, a od 2021 r. będzie dopływało 15 mld zł rocznie. To przy założeniu, że do PPK przystąpi trzy czwarte uprawnionych.

Zdaniem Czerwińskiej kluczem do powodzenia programu jest współpraca z pracodawcami.

"Trzeba pomóc pracodawcom przy uruchamianiu PPK. PFR będzie prowadził działalność informacyjną, zbuduje cały system. Od sprawności i partnerskiego traktowania pracodawców będzie zależało to, ile osób będzie uczestniczyć w programie" - powiedziała.

W ocenie minister finansów rynek kapitałowy, jako instrument do zasilania finansowego przedsiębiorstw, dzięki PPK zyska istotny zastrzyk finansowy.

"Jeśli chodzi o rynek kapitałowy to środki które będą gromadzone powinny być i będą inwestowane. W związku z tym rynek kapitałowy, jako instrument do zasilania finansowego przedsiębiorstw, zyska istotny zastrzyk finansowy. Otrzyma zastrzyk kapitału, który będzie wykorzystany na cele rozwojowe. Oznacza to obniżenie kosztu kapitału dla polskich przedsiębiorstw i łatwiejsze jego pozyskiwanie" - powiedziała minister PAP Biznes.

Ustawa zakłada utworzenie prywatnego, dobrowolnego systemu gromadzenia oszczędności emerytalnych. W program ma być zaangażowane państwo, pracodawcy i pracownicy. Dotyczy osób, które są zatrudnione na podstawie umowy o pracę. Wpłata podstawowa finansowana przez uczestnika PPK może wynosić od 2 do 4 proc. wynagrodzenia. Z kolei pracodawca dopłacałby składkę od 1,5 proc. do 4 proc. wynagrodzenia. W efekcie maksymalna wpłata na PPK w przypadku jednego pracownika mogłaby wynosić 8 proc.

Wpłata podstawowa finansowana przez uczestnika PPK będzie mogła wynosić mniej niż 2 proc. wynagrodzenia, ale nie mniej niż 0,5 proc. wynagrodzenia, jeżeli wynagrodzenie uczestnika PPK osiągane z różnych źródeł w danym miesiącu, nie przekracza kwoty odpowiadającej 1,2-krotności minimalnego wynagrodzenia.

Obowiązywałaby coroczna dopłata z budżetu w wysokości 240 zł, a ponadto państwo dawałoby dodatkową "opłatę powitalną" w wysokości 200 zł.

Ustawa wejdzie w życie 1 stycznia 2019 r. z półrocznym vacatio legis. Największe firmy, zatrudniające powyżej 250 osób, zaczną stosować przepisy ustawy od 1 lipca 2019 r. Podmioty zatrudniające co najmniej 50 osób - od 1 stycznia 2020 r., a firmy zatrudniające co najmniej 20 osób - od 1 lipca 2020 r. Pozostałe podmioty będą musiały stosować ustawę od 1 stycznia 2021 r. Ten ostatni termin obowiązuje też podmioty należące do sektora finansów publicznych.

Źródło: twitter.com/MF_GOV_PL

Czerwińska zaznaczyła też, że ustawa o PPK jest kluczowa zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i w wymiarze makrogospodarczym.

"W wymiarze indywidualnym ustawa o PPK jest kluczowa, ponieważ tworzy podstawę prawną do tego, aby powstał całkowicie powszechny, dobrowolny, prywatny system budowania oszczędności na emeryturę. System ten - co bardzo ważne - jest solidarny, partycypują w nim trzy strony - pracownik, pracodawca i państwo" - powiedziała minister finansów.

"Drugi wymiar to wymiar makrogospodarczy. Chcemy budować siłę polskiego kapitału, gromadząc oszczędności w Polsce. Chcemy, aby te oszczędności zmieniać na bardziej długoterminowe. Dziś Polacy zadłużają się na długi termin, a oszczędzają w bardzo krótkim. W ciągu 5 lat średni czas życia kredytu konsumenckiego wzrósł z 24 do 45 miesięcy. Chciałabym, aby ta ustawa była narzędziem, długoterminowego oszczędzania" - dodała.

"To (PPK i strategia rozwoju rynku kapitałowego - PAP) dwa koła napędowe, które będą się zazębiać. Z jednej strony łatwiejsza dostępność kapitału i niższy koszt, z drugiej strony SRRK, czyli rozwiązania, które pobudzają rynek kapitałowy w Polsce. To wszystko powinno dać silny impuls rozwojowy dla gospodarki, który jest niezwykle istotny kiedy gospodarka porusza się w cyklu. Przygotowujemy gospodarkę nie tylko na dobry czas, który mamy teraz, ale też na spowolnienie" - powiedziała.

Na podstawie: Patrycja Sikora, Piotr Rożek (PAP Biznes) oraz MPiPS

ZUS