Projekt podatku cyfrowego, który obejmie zagraniczne platformy działające na polskim rynku, ma zostać opublikowany w piątek lub w poniedziałek – powiedział wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski w rozmowie z PAP Biznes. Jaka będzie wysokość daniny i kto ją zapłaci?
Ministerstwo Cyfryzacji szlifuje projekt podatku cyfrowego. Ma on ujrzeć światło dzienne już w najbliższych dniach. W środę rano wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podczas rozmowy w RMF FM stwierdził, że projekt podatku cyfrowego, który obejmie zagraniczne platformy cyfrowe działające na polskim rynku, zostanie opublikowany do końca lipca.
Projekt już w najbliższych dniach
– Zostanie ogłoszony na stronach. My przedstawiliśmy ten projekt już kilka miesięcy temu. On był dopracowany, realizowany w ramach zespołów prawnych, konsultowany wielokrotnie, ale zostanie przedstawiony. Chcemy też być uczciwi w stosunku do partnerów w rządzie, z którymi rozmawiamy, żeby wszyscy wiedzieli, o czym mówimy – powiedział Krzysztof Gawkowski w RMF FM.

Minister Cyfryzacji zwrócił uwagę, że podatek cyfrowy obecnie jest pobierany w wielu krajach Europy Zachodniej, m.in. w Wielkiej Brytanii, Francji i we Włoszech.
– Polska i polscy obywatele nie są gorsi. Mają prawo do swoich podatków, żeby płaciły je instytucje i korporacje – podkreślił Gawkowski.
Odpisy na inwestycje technologiczne
Minister zaznaczył, że od podatku cyfrowego będą mogły być odpisywane kwoty przeznaczone na inwestycje technologiczne w Polsce.
– Jeżeli ktoś inwestuje w kompetencje cyfrowe, w szkoły, w nowe fabryki, tworzy na przykład 5 tys. miejsc pracy, to ja mówię: no nareszcie. To jest działanie, które naśladujemy po Trumpie – mówił Gawkowski.
Kilka godzin później wiceminister tego resortu Dariusz Standerski, dopytywany przez PAP Biznes, kiedy konkretnie może nastąpić publikacja projektu podatku cyfrowego, odparł: „Albo piątek, albo poniedziałek”.
Na czym polega podatek cyfrowy i gdzie już obowiązuje?
Projekt zakłada wprowadzenie 3-procentowego podatku cyfrowego od przychodów największych operujących w Polsce globalnych podmiotów świadczących wybrane usługi cyfrowe. Miałby on dotyczyć usług związanych m.in. z reklamami online, platformami łączącymi użytkowników i z handlem danymi.
Poznaj ofertę EBI24 dla czytelników Pit.pl
Projekt ustawy o tzw. podatku cyfrowym został wpisany do wykazu prac rządu pod koniec marca. Podatki cyfrowe obowiązują już m.in. w Wielkiej Brytanii (2 proc.), we Włoszech, Francji i Hiszpanii (3 proc.), w Austrii (5 proc.), na Węgrzech i w Turcji (7,5 proc.), w Japonii (10 proc.) czy w Kanadzie (3 proc.). Natomiast nie wprowadziły go m.in. Finlandia, Szwecja, Niemcy, Irlandia, Holandia, USA i Chiny – przypomina w swoim zestawieniu PAP.
Źródła: PAP, RMF FM

Sam pomysł budzi sporo emocji, ale warto najpierw poznać szczegóły projektu, zanim wyciągnie się daleko idące wnioski. Podatek cyfrowy może mieć wpływ nie tylko na największe międzynarodowe platformy, ale pośrednio również na przedsiębiorców i użytkowników korzystających z ich usług. Dobrze, że temat jest szeroko omawiany, bo takie zmiany mogą mieć realne znaczenie dla rynku. A jeśli prowadzicie firmę lub planujecie większe inwestycje, warto zajrzeć na Procredito.pl, gdzie można porównać dostępne możliwości finansowania i lepiej zaplanować budżet.