Pies lub kot w firmie - głaszcz je tylko w celach służbowych

Piotr Szulczewski 28.08.2017 09:00 (aktualizacja: )

Pies lub kot w firmie - głaszcz je tylko w celach służbowych

Nie sposób nie ulec urokowi odpowiedzi organów skarbowych na zapytania podatników w sprawach rozliczania w kosztach wydatków na psy, które znajdują się w firmach w najróżniejszych celach. Główną podstawą, by przedsiębiorca mógł koszty utrzymania czworonoga zaliczać do kosztów uzyskania przychodów, jest wykorzystanie go wyłącznie w celach służbowych.

Pies lub kot w firmie – głaszcz je tylko w celach służbowych
Źródło: YAY foto

Problem rozliczania kosztów oraz odliczania podatku VAT od wydatków na utrzymanie zwierząt w firmie dotyczą nie tylko psów, ale również innych zwierząt, nie tylko czworonożnych. Dyrektor IS w Katowicach (interpretacja nr IBPBI/1/415-170/10/KB) stwierdził, że „wnioskodawczyni może zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów prowadzonej pozarolniczej działalności gospodarczej wydatki związane z utrzymaniem zakupionego psa, tj. wydatki na jego zakup, wyszkolenie, wyżywienie, opiekę weterynaryjną i szczepienia, lecz jedynie w takiej części, w jakiej pies ten będzie wykorzystywany na potrzeby prowadzonej działalności, a nie dla celów prywatnych”.

Od razu pojawia się pytanie o to, jaka to część „prywatna” wykorzystywania czworonoga, a jaka „służbowa”, „związana z prowadzeniem działalności gospodarczej”. Okazuje się, że wykorzystanie jest bezsprzeczne w przypadku psów stróżujących, stale przebywających w siedzibie firmy. Jednak takie wykorzystanie zwierząt w przedsiębiorstwie to nie codzienność, gdyż ciężko mówić o stróżowaniu kota lub Golden Retrievera w biurze. Cel korzystania ze zwierzęcia to nie jedynie utrzymanie majątku (zachowanie źródła przychodów poprzez ochronę mienia), ale również poprawa wizerunku firmy. Można mówić przecież o tworzeniu (lub poprawie) wizerunku firmy, nie tylko poprzez piękne akwarium w gabinecie prezesa, ale i poprzez przebywającego w firmie świetnie wychowanego i utrzymanego czworonożnego przyjaciela (organy podatkowe nie widzą problemu w zaliczaniu do kosztów wydatków ponoszonych na znajdujące się w biurze akwarium z rybkami oraz na karmę kupowaną dla tych rybek). Ponadto pies lub kot potrafi również polepszać relacje między pracownikami, rozładowuje napiętą atmosferę, powoduje, że biuro jest znacznie bardziej przyjazne, a zatrudnieni chętniej podejmują się swych obowiązków.

Związek utrzymania wizerunku firmy z przychodami szczególnie dobrze widać w gabinetach lekarskich u pediatrów czy stomatologów dziecięcych, gdzie słodki czworonóg lub np. gadająca papuga może być główną przyczyną wyboru przez klientów tego, a nie innego gabinetu. Pamiętajmy jednak, że również w innych branżach rozmowa na temat znajdującego się w firmie zwierzęcia może bardzo szybko przełamać „pierwsze lody” w trakcie rozmowy biznesowej i wpłynąć na zawarcie kontraktu. Chociaż związek z przychodami jest pośredni, widać go bezsprzecznie.

Pies firmowy w domu przedsiębiorcy na noc ...

Organy skarbowe stwierdzają, że utrzymanie psa w prywatnej posesji przedsiębiorcy ogranicza jego wykorzystanie dla celów służbowych. I tu pojawia się pytanie jak utrzymać psa służbowego, który musi mieć stały kontakt z właścicielem i musi z nim przebywać cały czas. Trudnym jest jego pozostawienie w siedzibie firmy na noc. Ta sama sytuacja dotyczy przypadku, gdzie zwierze znajduje się w firmie domowej, gdzie biuro stanowi jeden z pokoi w domu przedsiębiorcy lub gdzie na nieruchomości znajduje się zarówno biuro, jak i budynek prywatny. Rozliczanie kosztów utrzymania czworonoga w proporcji do… powierzchni lokalu (podobnie jak koszty mediów) wydaje się skrajnym kuriozum…

Wydaje się, że warto powalczyć z organami podatkowymi o cel i charakter firmowych pupili. Są ważną częścią przedsiębiorstw – zarówno tych dużych, jak i tych małych, przydomowych biur rachunkowych czy warsztatów samochodowych.

Piotr Szulczewski, VAT.pl