Pracownik został bezprawnie zwolniony, wygrał w sądzie i wrócił do pracy. Za okres, w którym nie mógł pracować, otrzymał świadczenie od pracodawcy. Czy trzeba od niego zapłacić PIT? Fiskus twierdzi, że tak. Sądy administracyjne wskazują jednak, że tzw. wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy ma charakter odszkodowawczy i może korzystać ze zwolnienia z podatku. Spór nie jest więc wyłącznie teoretyczny – od jego rozstrzygnięcia zależy, ile pieniędzy rzeczywiście trafi do pracownika.
Problem bierze się z samej nazwy świadczenia. Kodeks pracy mówi o „wynagrodzeniu za czas pozostawania bez pracy”. Dla fiskusa jest to jeden z głównych argumentów za opodatkowaniem.
Tyle że pracownik w tym czasie żadnej pracy nie wykonywał. Pieniądze otrzymuje dlatego, że został niezgodnie z prawem pozbawiony zatrudnienia.
I właśnie na to zwracają uwagę sądy.
Przywrócenie do pracy i pieniądze za okres bez zatrudnienia
Jeżeli pracodawca rozwiąże umowę o pracę z naruszeniem przepisów, pracownik może domagać się przed sądem m.in. przywrócenia do pracy.
Jeżeli sąd przywróci pracownika, Kodeks pracy przewiduje również możliwość wypłaty wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy. W przypadku rozwiązania umowy bez wypowiedzenia podstawę stanowi m.in. art. 57 Kodeksu pracy.
Nie jest to jednak zwykłe wynagrodzenie w takim znaczeniu jak pensja za przepracowany miesiąc.
Pracownik nie świadczył przecież pracy. Nie otrzymuje pieniędzy za wykonane obowiązki, lecz dlatego, że wskutek niezgodnej z prawem decyzji pracodawcy został pozbawiony możliwości ich wykonywania.
Fiskus: to przychód ze stosunku pracy i trzeba zapłacić PIT
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej nadal prezentuje niekorzystne dla pracowników stanowisko.
W interpretacji indywidualnej z 16 lipca 2026 r., sygn. 0113-KDIPT2-3.4011.415.2026.2.PR, uznał, że świadczenie wypłacone na podstawie art. 57 § 2 Kodeksu pracy nie jest odszkodowaniem.
Zdaniem organu jest to przychód ze stosunku pracy, który powinien zostać opodatkowany na zasadach ogólnych.
Podobne stanowisko KIS przedstawił również w interpretacji z 16 kwietnia 2026 r. Organ uznał, że wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy po przywróceniu pracownika do zatrudnienia stanowi przychód z art. 12 ust. 1 ustawy o PIT i nie korzysta ze zwolnienia przewidzianego dla odszkodowań.
Argument fiskusa jest prosty: skoro Kodeks pracy rozróżnia „wynagrodzenie” oraz „odszkodowanie”, nie można automatycznie uznać obu świadczeń za to samo na potrzeby podatku dochodowego.
Sądy patrzą na funkcję świadczenia, a nie tylko jego nazwę
W orzecznictwie można jednak znaleźć zupełnie inne podejście.
Sądy zwracają uwagę, że o charakterze świadczenia nie powinna rozstrzygać wyłącznie nazwa użyta w Kodeksie pracy. Znaczenie ma przede wszystkim to, dlaczego pieniądze są wypłacane.
A tutaj funkcja jest kompensacyjna.
Pracownik zostaje pozbawiony zatrudnienia wskutek wadliwego działania pracodawcy. Nie może świadczyć pracy i uzyskiwać z tego tytułu wynagrodzenia. Po przywróceniu otrzymuje świadczenie mające zrekompensować skutki niezgodnego z prawem zwolnienia.
W orzecznictwie zwracano uwagę, że wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy jest szczególnym świadczeniem odszkodowawczym i nie jest zapłatą za rzeczywiście wykonaną pracę.
To otwiera drogę do zastosowania zwolnienia z PIT.
Zwolnienie z PIT dla odszkodowań
Kluczowy jest art. 21 ust. 1 pkt 3 ustawy o PIT.
Zgodnie z tym przepisem wolne od podatku są, z określonymi wyjątkami, otrzymane odszkodowania i zadośćuczynienia, jeżeli ich wysokość albo zasady ustalania wynikają bezpośrednio z przepisów odrębnych ustaw lub przepisów wykonawczych.
Kodeks pracy określa zarówno przesłanki wypłaty wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy, jak i zasady ustalania jego wysokości.
Jeżeli więc uznać, że świadczenie ma charakter odszkodowawczy, pojawia się mocny argument za objęciem go zwolnieniem z PIT.
I właśnie taką wykładnię zaakceptowały już sądy administracyjne.
Fiskus musiał zaakceptować zwolnienie po wyroku sądu
Dobrym przykładem jest interpretacja Dyrektora KIS z 15 maja 2025 r., sygn. 0114-KDIP3-2.4011.548.2020.9.MN.
Była ona wydawana ponownie po prawomocnym wyroku WSA w Warszawie. Tym razem organ potwierdził, że zasądzone wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy może korzystać ze zwolnienia z art. 21 ust. 1 pkt 3 ustawy o PIT.
Nie oznacza to jednak, że fiskus generalnie zmienił stanowisko.
Wręcz przeciwnie – późniejsze interpretacje z 2026 r. pokazują, że KIS nadal uznaje takie świadczenia za opodatkowany przychód ze stosunku pracy.
Mamy więc do czynienia z wyraźną rozbieżnością pomiędzy częścią orzecznictwa sądowego a bieżącą praktyką organów podatkowych.

Dlaczego „wynagrodzenie” nie musi oznaczać pensji?
To jeden z najważniejszych elementów całego sporu.
Fiskus podkreśla nazwę świadczenia: wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy.
Sądy zwracają uwagę na jego rzeczywistą funkcję.
Klasyczne wynagrodzenie za pracę otrzymujemy za wykonanie pracy. W omawianej sytuacji jest inaczej – zatrudniony nie wykonywał obowiązków, ponieważ został wcześniej bezprawnie pozbawiony możliwości pracy.
Świadczenie ma zatem naprawić finansowe skutki działania pracodawcy.
Z punktu widzenia podatnika różnica jest ogromna. Zwykłe wynagrodzenie ze stosunku pracy podlega PIT. Odszkodowanie spełniające warunki z art. 21 ust. 1 pkt 3 ustawy może być zwolnione z podatku.
Pracodawca pobrał zaliczkę na PIT. Co wtedy?
W praktyce pracodawcy mogą kierować się aktualnym stanowiskiem KIS i potrącać zaliczkę na podatek.
Dyrektor KIS potwierdzał bowiem w wydawanych interpretacjach, że płatnik powinien traktować wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy jako przychód ze stosunku pracy i pobierać od niego zaliczkę.
To jednak nie musi kończyć sprawy.
Pracownik, który uważa, że świadczenie powinno korzystać ze zwolnienia, może kwestionować takie rozliczenie. Kluczowe znaczenie będą miały wtedy dokumenty pokazujące podstawę wypłaty – przede wszystkim wyrok sądu pracy, przepis Kodeksu pracy będący podstawą zasądzenia świadczenia oraz informacje podatkowe otrzymane od pracodawcy.
Trzeba jednak liczyć się z tym, że wobec aktualnego stanowiska KIS odzyskanie podatku może wymagać sporu z organem podatkowym.
Nie każde świadczenie po zwolnieniu jest traktowane tak samo
Nie można automatycznie uznać, że każda kwota otrzymana od pracodawcy po sporze sądowym jest wolna od PIT.
Inaczej może być oceniane klasyczne odszkodowanie za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy, inaczej wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy, a jeszcze inaczej kwota ustalona przez strony w ugodzie.
Duże znaczenie ma również sposób określenia świadczenia oraz jego podstawa prawna.
Przykładowo w jednej z interpretacji KIS dotyczącej ugody organ podkreślał, że nazwanie wypłacanej kwoty przez strony „odszkodowaniem” nie przesądza jeszcze o zwolnieniu, jeżeli w rzeczywistości odpowiada ona wynagrodzeniu za czas pozostawania bez pracy.
Dlatego każdą sprawę trzeba analizować na podstawie konkretnego wyroku, ugody i przepisów, na podstawie których ustalono wysokość świadczenia.
Wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy a PIT – co warto zapamiętać?
Jeżeli pracownik został przywrócony do pracy i otrzymał świadczenie za okres, w którym pozostawał bez zatrudnienia wskutek wadliwego zwolnienia, jego opodatkowanie nie jest dziś sprawą jednoznaczną.
Fiskus uważa, że jest to przychód ze stosunku pracy i należy od niego zapłacić PIT.
Z kolei w orzecznictwie sądowym istnieją mocne argumenty za uznaniem świadczenia za szczególne odszkodowanie, ponieważ nie stanowi ono zapłaty za wykonaną pracę, lecz rekompensuje skutki bezprawnego pozbawienia zatrudnienia.
W konsekwencji świadczenie może korzystać ze zwolnienia z art. 21 ust. 1 pkt 3 ustawy o PIT, jeżeli jego odszkodowawczy charakter oraz zasady ustalania wynikają z przepisów prawa pracy.
Problem w tym, że aktualna praktyka KIS w 2026 r. pozostaje niekorzystna dla podatników. Dlatego pracownik, któremu pracodawca potrącił PIT, ma argumenty do zakwestionowania podatku, ale powinien liczyć się z tym, że fiskus może nie zgodzić się z takim rozliczeniem bez sporu.
Rekompensata za czas bez pracy – najważniejsze informacje
- świadczenie przysługuje pracownikowi przywróconemu do pracy na zasadach określonych w Kodeksie pracy,
- choć przepisy nazywają je „wynagrodzeniem”, nie jest ono wypłatą za faktycznie wykonaną pracę,
- sądy wskazują na jego kompensacyjny, odszkodowawczy charakter,
- przy takiej kwalifikacji możliwe jest zastosowanie zwolnienia z art. 21 ust. 1 pkt 3 ustawy o PIT,
- Dyrektor KIS nadal prezentuje przeciwne stanowisko i w interpretacjach z 2026 r. uznaje świadczenie za opodatkowany przychód ze stosunku pracy,
- po korzystnych dla podatników wyrokach sądów organy musiały już jednak akceptować zwolnienie,
- dlatego pracownik, któremu potrącono PIT, może mieć podstawy do zakwestionowania rozliczenia, ale powinien brać pod uwagę możliwość sporu z fiskusem.
W praktyce najważniejsza jest więc nie sama nazwa wypłaty, ale jej podstawa prawna i funkcja. Jeżeli pieniądze mają zrekompensować okres pozostawania bez pracy spowodowany bezprawnym zwolnieniem, istnieją poważne argumenty za zwolnieniem ich z PIT. Na dziś nie jest to jednak stanowisko, które fiskus stosuje bez zastrzeżeń.
