Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło pierwsze założenia programu wyborczego określanego jako Plan Czarnka. W trakcie spotkania w Kaliszu kandydat na premiera tej partii Przemysław Czarnek zaprezentował pierwsze trzy punkty programu z przygotowanych 21. Wśród propozycji znalazły się istotne zmiany w podatku PIT, preferencje dla pracujących seniorów oraz zapowiedź wyjścia Polski z systemu ETS. Część zapowiedzi może jednak budzić wątpliwości, ponieważ podobne rozwiązania funkcjonują już w obowiązujących przepisach podatkowych.
Wyższy próg PIT do 180 tys. zł. Kto zyska?
Najgłośniejszą propozycją jest podniesienie progu podatkowego PIT z 120 tys. zł do 180 tys. zł rocznie. Oznaczałoby to, że podatnicy osiągający dochody do 180 tys. zł nadal rozliczaliby się według stawki 12 proc., a dopiero nadwyżka ponad tę kwotę byłaby opodatkowana stawką 32 proc.

Jeszcze wyższy limit miałby obowiązywać małżonków rozliczających się wspólnie. W ich przypadku granica wejścia do drugiego progu podatkowego zostałaby podniesiona do 360 tys. zł rocznie.
Podwyższenie II progu podatkowego do 140 tys. zł?
MF podało, ile kosztowałoby to budżet państwa
W praktyce oznaczałoby to obniżenie podatku przede wszystkim dla osób osiągających wyższe dochody, które obecnie po przekroczeniu 120 tys. zł płacą 32-procentowy PIT od nadwyżki ponad ten limit. Według obietnicy PIS zmiana miałaby zacząć obowiązywać już od 1 stycznia 2028 roku.
Czy PiS proponuje nową reformę PIT?
Choć przekaz i zapowiedzi mówią o zmianach w PIT, w rzeczywistości propozycja nie oznacza przebudowy skali podatkowej. Polski system nadal opierałby się na dwóch stawkach podatku dochodowego – 12 proc. i 32 proc. Zmianie uległaby jedynie wysokość dochodu, od którego zaczyna obowiązywać wyższa stawka podatku.
Dla wielu podatników oznaczałoby to niższe zobowiązania podatkowe, jednak konstrukcja samego systemu pozostałaby bez zmian. W zapowiedziach nie ma żadnych zmian dotyczących składki zdrowotnej.
„Srebrna Praca” dla seniorów. Na czym ma polegać?
Drugim elementem programu jest propozycja nazwana „Srebrna Praca”. Według zapowiedzi pierwsze 2 500 zł miesięcznego przychodu pracującego seniora miałoby być zwolnione z podatku oraz składek. Program ma zachęcać osoby w wieku emerytalnym do pozostawania na rynku pracy i kontynuowania aktywności zawodowej. Kandydat PIS na premiera argumentował pomysł tym, że „zachęci to pracodawców do zatrudniania emerytów, dzięki czemu nie będziemy musieli bazować na migracji zarobkowej, która jest coraz bardziej niebezpieczna”.
PIT-0 dla seniora już obowiązuje
Należy jednak wskazać, że podobna preferencja funkcjonuje już od kilku lat. Od 2022 roku obowiązuje bowiem PIT-0 dla seniora, wprowadzony w ramach Polskiego Ładu. Z ulgi korzystają osoby, które osiągnęły wiek emerytalny, ale nie pobierają emerytury i nadal pracują.
Obecnie zwolnienie obejmuje przychody do 85 528 zł rocznie, czyli średnio ponad 7 tys. zł miesięcznie. Oznacza to, że zapowiadana „Srebrna Praca” może okazać się raczej modyfikacją już istniejącej preferencji niż całkowicie nowym rozwiązaniem podatkowym.
Plan Czarnka zakłada także wyjście z ETS
Jednym z pierwszych punktów programu jest również zapowiedź wyjścia Polski z unijnego systemu handlu emisjami ETS.
Według autorów programu miałoby to przełożyć się na znaczący spadek cen energii elektrycznej, nawet o 50 proc. Część ekonomistów podkreśla jednak, że wysokość rachunków za prąd zależy także od cen paliw, kosztów wytwarzania energii, inwestycji oraz polityki energetycznej, dlatego rzeczywisty wpływ takiej decyzji pozostaje przedmiotem dyskusji.
Co oznaczają propozycje PiS dla podatników?
Jeżeli zapowiadane zmiany weszłyby w życie, największe korzyści odczuliby podatnicy osiągający dochody przekraczające obecny próg 120 tys. zł rocznie oraz małżonkowie korzystający ze wspólnego rozliczenia.
W przypadku seniorów kluczowe będzie doprecyzowanie nowych przepisów, ponieważ obecnie obowiązuje już ulga PIT-0 dla osób, które po osiągnięciu wieku emerytalnego kontynuują pracę zawodową i nie pobierają świadczenia.
Na razie wszystkie przedstawione rozwiązania pozostają obietnicami wyborczymi. Aby mogły wejść w życie, konieczne będzie przygotowanie projektów ustaw i przeprowadzenie pełnej procedury legislacyjnej. Dopiero wtedy będzie można ocenić ich rzeczywisty wpływ na system podatkowy oraz portfele podatników.
