Sejm uchwalił ustawę deregulacyjną bis2011-08-22 Likwidacja Monitora Polskiego B, zniesienie obowiązku comiesięcznego raportowania pracownikom o płatnościach składek do ZUS, możliwość wykorzystania zaległego urlopu do 31 lipca. Te wszystkie zmiany wprowadza ustawa deregulacyjna bis, której „wdzięczna” nazwa brzmi o redukcji niektórych obowiązków informacyjnych dla obywateli i przedsiębiorców. Jeszcze niedawno pisaliśmy, że dla przedsiębiorców to dobra wiadomość. Tak jak zakładaliśmy ustawa przeszła przez Sejm jeszcze przed wyborami, czyli stosunkowo szybko. Co prawda w planach komisji Przyjazne Państwo pojawiła się już wiosną, ale rząd przyjął projekt dopiero 14 lipca. Czyli dwa tygodnie po wejściu w życie innej ustawy deregulacyjnej – tej określanej przez niektórych polityków PO mianem rewolucyjnej, ponieważ m.in wprowadziła możliwość przekładania administracji publicznej zwykłych oświadczeń w miejsce często kosztownych zaświadczeń. Nie ma rewolucjiUstawa deregulacyjna bis już tak rewolucyjna nie jest. Korzyści z jej wprowadzenia też nie są tak ważne jak próbują to zareklamować politycy, jednak nie oznacza to, że nie jest ona potrzebna. Zgodnie z wyliczeniami Ministerstwa Gospodarki, przedsiębiorcy na zmianach zaoszczędzą ok. 1 miliarda złotych. Oszczędności mogą budzić pewne wątpliwości, ale w ustawie nie chodzi o to, by ulżyć finansowo przedsiębiorcom, a raczej - jak nazwa wskazuje – zlikwidować czasochłonne i nikomu niepotrzebne obowiązki administracyjno-informacyjne, których niewykonanie może być bardzo kosztowne.
czytaj całość na Bankier.pl |
|






piątek 25-05-2012



