Czy sześciopak uratuje strefę euro?2011-10-17 ,,Wielki sukces” polskiej prezydencji może się okazać albo poważnym zagrożeniem, albo kolejnym unijnym bublem. Jedno wydaje mi się pewne: sześciopak nie uratuje strefy euro i nie sprawi, że Grecja czy Portugalia staną się wypłacalne. Sześciopak – czyli pakiet pięciu rozporządzeń i jednej unijnej dyrektywy – po wielu miesiącach żmudnych negocjacji został w końcu uchwalony przez Parlament Europejski i zatwierdzony przez unijnych ministrów finansów. Entuzjaści tego projektu cieszą się, że jego postanowienia wejdą w życie jeszcze przed końcem roku i „wzmocnią zarządzanie gospodarcze” Wspólnoty. Czym jest sześciopak?Nowa unijna dyrektywa to prawdziwa rewolucja w sferze finansów publicznych. Przyznaje Komisji Europejskiej ogromne uprawnienia, które w rękach zręcznego polityka mogą zamienić się w faktyczną władzą nad państwami strefy euro. Oficjalnie „Dyrektywa o wymogach dla ram budżetowych” wprowadza nadzór nad finansami publicznymi państw członkowskich oraz mechanizmy zapobiegania i korygowania „nadmiernych nierównowag makroekonomicznych”. Tłumacząc na polski: Komisja Europejska będzie mogła narzucić państwom eurolandu dyscyplinę budżetową oraz prowadzić centralne sterowanie narodowymi gospodarkami. KE będzie mogła żądać od krajów strefy euro redukcji nadmiernych deficytów budżetowych i długu publicznego. Chodzi o kraje, które nie przestrzegają kryteriów z Maastricht, czyli mają deficyt budżetowy przekraczający 3% produktu krajowego brutto oraz dług publiczny wyższy niż 60% PKB. Problem ten dotyczy niemal wszystkich państw strefy euro.
czytaj całość na Bankier.pl |
|






piątek 25-05-2012



